Rozmowy z sąsiadem
- Ostatnio mówiła pani o tym, że chce po śmierci być skremowana. I co podtrzymuje sąsiadka ten motyw?
- Tak... Już rodzince dyspozycje wydałam jakby co.
- To co? Nie chce pani księdza na pogrzebie?
- Mnie to sąsiedzie obojętne. Ksiądz to raczej bardziej będzie potrzebny dla licznie (mam nadzieję) zgromadzonej publiczności.
- Głupio pani gada. Ksiądz, to zawsze ksiądz. Drogę przez mękę po śmierci skróci...
- A co sąsiad taki zainteresowany moim pogrzebem? W moim testamencie nic o sąsiedzie nie wspominam...
- Eee tam, nie w tym rzecz. O życie po śmierci sąsiadki się martwię.
- Dzięki za troskę, ale nie trzeba, sama muszę się z tym uprać.
- I tu się sąsiadka myli, i to bardzo! Można pogodzić kremację i księdza!
- Tak...?
- W Pabianicach trumnę wielokrotnego użytku wprowadzili, to pewnie zaraz i u nas będzie.
- Że jak? Trumnę...
- Co się sąsiadka tak dziwi, ja tylko czekałem aż coś wymyślą i jest! Piszą w gazecie, że trumna jest dębowa i ma odpinany boczek dzięki czemu nie trzeba wyjmować zmarłego, wsuwa się do niej trumnę kremacyjną, a po uroczystościach wyjmuje. Trumna jest wielokrotnego użytku, a do tego bezpłatna! Wilk syty i owca cała.
- Jaki znowu wilk? Raczej ksiądz syty, a mnie będzie już wszystko jedno...






Kontakt:
Dzięki Krysiu
Tęskniłam już za sąsiadem:)))))
Ooo,
sąsiad wrócił;) Gdzie był, jak go nie było? Miał bana?
Dzięki:)
Dzięki dziewczyny:) Nie miał bana, ale jest trochę nieśmiały i nie wiedział jak zostanie na MM-ce przyjęty:) Pierwsze koty za płoty. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok:)
kocham Panią czytać
czytam blog na wp i tu będę czytała :) DZIĘKUJĘ
Dzięki:)
Dzięki Beatko:) jest mi strasznie miło:)
Pytanie do czytelników
Pod tekstem jest aż 7 kciuków w dół, czyli, że tekst jest do bani. W związku z tym mam serdeczną prośbę... Chciałabym wiedzieć czy ten tekst jest do bani, czy w ogóle pomysł założenia bloga Rozmowy z sąsiadem jest bez sensu. Byłabym niezmiernie wdzięczna za odpowiedź. Wszelkie uwagi i sugestie wezmę pod uwagę, łącznie z możliwością usunięcia bloga. Pozdrawiam serdecznie:)
Hey
@rodorek:Myślę że nie ma co sie przejmowac tą 7 - więcej jast pozytywnych opini! A co do negatywnych - sadzę ze ten troll zadziałał! Znaleźć sposób nietrudno....
Dzięki:)
@Roman:A tego, tzn. trolla nie brałam pod uwagę, bardziej byłam przekonana, że pomysł na bolg do bani...
Pozdrawiam i dziękuję:)
A czyli jednak te łapki nie
A czyli jednak te łapki nie do końca są fair. A właściwie to łapki są spoko, tylko ci ziejący nienawiścią na prawo i lewo nie próżnują. Ohydne to.
Nie przejmuj się, Rodorku, niezrównoważonymi psychicznie :))
Łapki:)))
Jamajko:) Liczę na merytoryczne uwagi, choćby po to by udoskonalać to swoje pisarzenie. Póki co uwag brak, a w odzewie na mój komentarz jednynie ilość kciuków w dół się zwiększyła. Niemniej miło mi, że aż tyle osób czyta moje wpisy, bo przecież przy pisaniu bloga o to chodzi, o czytelników:)))
niestety widzę nadzwyczjaną i zupełnie bezpodstawną
@rodorek:krytykę Twojego bloga, a z tej bezpodstawności i nienadzwyzajności wywodze wniosek - ktoś się na Panią uwziął i postanowił wyładować frustrację. Podłość takiego planu jest oczywista, ale w tej postaci na szczęście nieszkodliwa, więc proponuję głęboki wdech i zupełne ignorowanie.
Merytorycznie napiszę tyle - choć nie jestem zagorzałym wielbicielem Twoich wpisów w postaci rozmów z sąsiadem z racji poruszanej tematyki i stylu, to gorąco zachęcam do ich kontynuowania, bo widzę ich potencjał i Twoją kreatywność, a to zawsze będę popierał. Pozdrawiam.
Dziękuję Jaceksen:)
@jaceksen:Twoja opinia jest tym bardziej dla mnie cenna, że jak piszesz - nie jesteś wielbicielem tego rodzaju twórczości:)
Nie ma Meg.
Siłą rzeczy zamiast niej ofiarą pada pani. Znamy te rozgrywki między pani a jej wielbicielami aż za bardzo. Przykre, że nic się nie zmienia prócz osoby atakowanej. Łapek i ocen nie wystawiam i nie wystawiałam. Uważałam i uważam to za dziecinne ocenianie. Uważam, że kliknięcie w łapkę powinno być możliwe tylko po dodaniu komentarza inaczej mija się z celem i powoduje takie jak ta sytuacje.
Pozdrawiam.
"Łapek i ocen nie wystawiam i nie wystawiałem"...
@Ula1973:...rowniez. Jestem przeciwnikiem "współzawodnictwa" w takim wydaniu - krytykujacy powinien "popełnic" lepsza od ocenianej - rzecz a nie bezmyślnie i złosliwie oceniac czyjąś pracę i pomysł!
Ofiara
@Ula1973:Dzięki za wyrażenie swojej opinii:) Jednak nie sądzę, by moja skromna osoba wyzwalała aż tyle emocji w tylu osobach. Skłonna jestem raczej uznać, że to efekt ponownie zakładanych kont "wielokrotnego" użytku:) A co, jak trumna może być wielokrotnego użytku, to konta też...
Pozdrawiam serdecznie:)
Re.
@rodorek:może blog się nie podoba. Poprostu.
Dzięki Tess
@Tess:To też biorę pod uwagę:) Trudno przecież żeby wszystko, wszystkim się podobało. Powiem więcej, byłoby to coś nienaturalnego...
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wyrażenie opinii:)
...
Dla mnie to jest żenada, że chwilę po publikacji wpisu na blogu od razu pojawiło się tyle negatywnych ,,łapek''. Moim zdaniem to zwykła złośliwość, zazdrość itp. itd. Niestety, w tej wersji strony nie możemy wyłączyć tej funkcji. Tak czy inaczej gratuluję bloga.
Witam :) Już dawno tu nie
Witam :)
Już dawno tu nie zagladałam tzn na mmgorzow ;) a pamiętam że bardzo mi się podobały Pani wpisy" rozmowy przy smietniku" a tu miła niespodzianka, mozna teraz bloga poczytać :)
Czekam na więcej i pozdrawiam :)
LadyM
@LadyM:Witam i... dziękuję:)
:)
Z przyjemnością powitałam sąsiada:) Dawno go nie było:)
kciuki?
W sytuacji, kiedy człowiek decyduje się na kremację własnego ciała po śmierci, tym bardziej nie powinien sie przejmować jakimiś kciukami. Toć to tylko malutka część ciała, która tak czy owak zostanie skremowana. Logiczne chyba, no nie?
Podobnie jak owa kremacja, która w sytuacji rozrastania się cmentarzy i całej tej pogrzebowej "infrastruktury" wydaje się być rozwiązaniem prostym i racjonalnym.