drukuj

Karp na święta

- Dzień dobry sąsiadko, później pogadamy. Teraz spieszę się.

- A gdzie się sąsiad tak spieszy?

- Idę kupić karpia.

- Nie za wcześnie trochę na karpia? Do świąt pozostało jeszcze dużo czasu.

- Tak się tylko sąsiadce wydaje, a poza tym zanosi się na to, że potem karpia może nie być.

- Co też sąsiad wygaduje? Nie przypominam sobie, żeby w ostatnich latach zabrakło karpia na święta.

- Za każdym razem mówię pani, że trzeba gazety czytać. Piszą, że jakiś wirus z Dalekiego i Bliskiego Wschodu dziesiątkuje nasze hodowle karpia. Więc albo wcale go nie będzie, a jak będzie, to bardzo drogi. Ja tam sąsiadko na wigilię, żadnej innej ryby nie uznaję.

- Ja też nie wyobrażam sobie świąt bez karpia... ale teraz strach kupować. Przecież ten wirus może być niebezpieczny dla ludzi.

- Piszą, że nie jest... ale kto ich tam wie... A to mi sąsiadka ćwieka zabiła. Ech, chyba zrezygnuję w tym roku z karpia.

- Sąsiedzie, nie trzeba od razu rezygnować. Może wcale wirusa nie ma, a news to tylko takie usprawiedliwienie hodowców na wysokie ceny? Trzeba wziąć również pod uwagę, że ta wiadomość może być sponsorowana przez firmy sprowadzające ryby z Chin. No wie sąsiad, żeby konkurencję wykosić.

- Ja tam wolę nie ryzykować, jeszcze jakąś świńską, tfu karpatą grypą się na same święta zarażę. Powiem Mojej żeby w tym roku tołpygę podała, też polska i smaczna, a do tego z karpiowatych.

- Nie chcę sąsiada martwić, ale tołpyga to ryba azjatycka, w Polsce w naturalnych warunkach nie występuje. A skoro ten wirus przywędrował z dalekiego wschodu, to...

- ...to tołpyga też może go mieć? Ale dzisiaj mi sąsiadka robi wodę z mózgu!

- Pan pierwszy zaczął... 

...a taka sobie kobieta. Pracuję, piszę, czytam, wciąż uczę się życia od nowa z nadzieją, że się w końcu nauczę!
rodorek
Autor:rodorek

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Jamajka
Jamajka pt., 2011-12-02 21:14

Hehehe :)))

A sola? :P

gonia
gonia pt., 2011-12-02 21:36

A sola?

@Jamajka:

Byle nie za mocno posolona:)

gonia
Jamajka
Jamajka pt., 2011-12-02 21:39

Musi być konkretnie, inaczej

@gonia:

Musi być konkretnie, inaczej jest do luftu :D

gonia
gonia pt., 2011-12-02 21:38

To niedopuszczalne;)

Karpatą grypą się zarazić na same święta;)

gonia
Tomasz Nieciecki
Tomasz Nieciecki sob., 2011-12-03 15:51

...

Pani to umie rozmawiać z tym sąsiadem :). Ja już bym go dawno walnął w łeb. Całe szczęście, że jest Pani sąsiadem i dzięki temu możemy czytać takie świetne relacje z Waszych życiowych pogawędek. 

Prawdziwi mężczyźni nie lubią miodu, oni żują pszczoły.
Stały_Czytelnik
Stały_Czytelnik sob., 2011-12-03 21:43

P.Rodorek

Gratuluję b. dobrych dialogów.

Michał
Ferdynand Głodzik
Ferdynand Głodzik ndz., 2011-12-04 15:52

Tołpyga?

Polecam. W smaku podobna do karpia. Też ma dużo ości ;) Bywały czasem świeze platy w Tesco. Warto ją na parę godzin cebulką obłożyć, zeby straciła ten błotny posmak, a raczej absmak (bez kontekstów PiSowskixch!). Poza tym polecam ryby gotowane na parze. :)

Jest nieźle, a będzie jeszcze nieźlej!
Jamajka
Jamajka pon., 2011-12-05 10:58

;))

@Ferdynand Głodzik:

Na parze może i tak, ale nie na wigilię, bo to barbarzyństwo by było ;))

Ferdynand Głodzik
Ferdynand Głodzik pon., 2011-12-05 13:39

Barbarzynstwo?

Co może być barbarzyńskiego w gotowaniu na parze? We Wigilię jadamy przeciez ryby przyrządzane na rożne sposoby. Zupy rybne, ryby smażone, w galarecie, salatki rybne itd. Polecam karpia w szarym sosie. Chyba najbardziej tradycyjna ryba na wigilię. Robilem wiele razy. jest pyszna :)

Jest nieźle, a będzie jeszcze nieźlej!
Jamajka
Jamajka pon., 2011-12-05 17:50

Karp. Smażony. Chrupiący.

@Ferdynand Głodzik:

Karp. Smażony. Chrupiący. Mmmm...:))
Pozostałe dania rybne w wigilię mogą nie istnieć ;))

A w szarym sosie nie jadłam, poproszę o przepis :)

Ferdynand Głodzik
Ferdynand Głodzik wt., 2011-12-06 11:41

W szarym sosie.

Jest kilka wersji tego przepisu. Najogólniej rzecz biorąc jest to ryba gotowana w wywarze z warzyw z dodatkiem bialego wina. Podawana - zaleznie od wersji ,w gęstym słodkim sosie na ktory sklada sie ciemne piwo, krew owego karpia, utarte na tarce pierniki, odrobina konfitur sliwkowych, bakalie itd. Słodkie i dosc ciezkie, ale warte sprobowania. Mysle, ze przepis mozna latwo znalezc w necie i to w kilku wersjach. Nie będę chyba sciagał i kopiowal tego. Jest to przepis bardzo stary. Robilem to nie jeden raz i udalo sie. Dosc pracochlonne, ale mozliwe do wykonania. Polecam entuzjastom kucharzena i prawdziwym smakoszom. :) 

Jest nieźle, a będzie jeszcze nieźlej!