Budżet świętych krów
- Będę mógł wieczorem przyjść do pani i obejrzeć w telewizji wiadomości?
- A co, telewizor sąsiadowi się popsuł, czy z dostaw prądu już zrezygnował żeby abonamentu rtv nie płacić?
- Nie... ale w domu nie można pani spokojnie telewizora obejrzeć. Od rana do wieczora Moja na cały regulator puszcza piosenki Willas, fanka się znalazła psia kość!
- Niech sąsiad nie przesadza, dużo osób docenia jej wspaniały głos...
- A czy ja mówię, że ma nie doceniać, nich sobie docenia, ale w określonych godzinach i trochę ciszej.
- Nie ma sprawy sąsiedzie, w takim razie zapraszam wieczorkiem na wiadomości choć z góry wiem, że niczego dobrego po tych wiadomościach spodziewać się nie można. Kryzys w Europie, problemy z euro i zaciskanie pasa, ot całe wiadomości.
- No właśnie sąsiadko, mało mnie... – nie chcę się wyrażać – jak przeczytałem o tym budżecie co go zaplanowały święte krowy. Pani, taki IPN żeby w ciągu roku wydawał 260 milionów? I ja się pytam na co? Na tych parę żelaznych odznaczeń dla zasłużonych? Albo Najwyższa Izba Kontroli. Prawie 262 miliony na rok! I gdzie te pieniądze idą, kto ich rozliczy i skontroluje?
- Niech się tak sąsiad nie denerwuje. Planować to sobie mogą, ale to Sejm ich zweryfikuje i oceni czy ta kasa jest im rzeczywiście niezbędna.
- Wierzy pani w to? Ręka rękę myje. Posłowie też nie lepsi! Czytałem, że na prowadzenie swoich biur wydają prawie 68 milionów rocznie, do tego państwo dopłaca im 7 milionów za mieszkania służbowe w Warszawie, jak się doliczy zakup służbowych samochodów, podróże i diety, całkiem niezła sumka wyjdzie. A Premier co i rusz mówi o zaciskaniu pasa. Niech zaczną od siebie, dadzą przykład, to może naród rozważy te apele Premiera pozytywnie. Oj nie zanosi się sąsiadko żeby było lepiej...
- Ma sąsiad rację, lepiej już – przynajmniej za mojego życia – nie będzie. Brakuje słów na rządzących... Może zróbmy to, co robi plemię Bakairów?
- Co mianowicie?
- Gdy plemię Bakairów jest niezadowolone ze swoich przywódców, opuszcza wioskę prosząc ich, by rządzili sobie sami!
- I to mnie się podoba!






Kontakt:
oczytany ten sąsiad :)
O Bakairach nie słyszałam, ale podobają mi się jak diabli :))
Co do IPNu
Co do IPNu (nie mylić z PINem!) to jest rzeczywiście niepotrzebny.
Co oni robią? Grają na zwłoki (sic!) i ekshumacje. Choćby Sikorskiego. Sprawdzają co nam kiedyś obca przemoc wzięła itd. Lustrować prawie już nie ma kogo, bo autor stanu wojennego jest "na wymarciu" (sic!), komuchów zostala maleńka garstka, która w dodatku systematycznie się palikotyzuje. Zatem po co to wszystko? Nasjlepiej zlikwidowaqć i już!.
Oj chyba , nie......
Szanowny Panie Fredzie ,najlepiej jak Pan płodzi wiersze , ja osobiście nie bardzo przepadam za poezją.
To na pewno Pan już zauważył , nie przemawia do mnie i tyle ! Nie zgadzam się z tymi ,co twierdzą ,że IPN
jest niepotrzebny .Pan jest jednym z tych co SĄ i BYLI za '' grubą kreską '' .Nie można historii Polski
''zamieść '' pod *dywan* i udawać ,że nic się nie stało .Ci wszyscy , co mają coś na sumieniu lub nie rozumieją
,że tylko PRAWDA leczy rany i pozwala wybaczać tym co mają coś na sumieniu .
Nie jestem politykiem , nie należę i NIE należałem do rzadnej partii .
Prawda i tylko prawda .
Pozdrawiam serdecznie .
;)
Mądrze gada człek, niech zaczną zaciskanie pasa od siebie ;)
Np. czy potrzeba jest nam prawie 500 posłów? 100 senatorów? A ich uposażenia?
Zresztą możnaby wymieniać długo. Czy ktoś z nich w imię zaciskania pasa będzie miał niższe wynagrodzenie?
A europarlamentarzyści? Mowa o kryzysie, a co z ich kosmicznymi zarobkami?
Ech... bieda jest dla ludu, nie dla polityków.
Demagogia...
"wydają prawie 68 milionów rocznie, do tego państwo dopłaca im 7 milionów za mieszkania służbowe w Warszawie, jak się doliczy zakup służbowych samochodów, podróże i diety, całkiem niezła sumka wyjdzie..."
68 000 000 + 7 000 000 + 10 000 000 (to na te "samochody. podróze i diety) czyli razem 85 000 000 zl czyli na jednego mieszkańca Polski (38 000 000 osób) wypada po 2 zlote i 23 grosze rocznie!
Romanie:)
@Roman:Podaję ogólnodostępne kwoty:
pieniądze na prowadzenie biur: 67,8 mln zł, opłacenie posłom mieszkań w Warszawie – 6,8 mln, zakup służbowych samochodów – 1 mln, podróże PKP - 2,2 mln, diety poselskie – 13,6 mln zł.
To jest tylko Sejm, a przecież jest jeszcze Kancelaria Prezydenta.
Pozdrawiam:)
hmmm
@rodorek:2,40 na mieszkańca...
Roman:)
@Roman:... i o całe 2,40 zł za dużo...
A mi żal...
pewnego pana z PZPN, który zarabia TYLKO 50.000 tys. miesięcznie.
Bidulek:((
:)))
@mar-jola:Toż to można w depresję popaść przez takie znikome zarobki:)
Dla odmiany powiem, że
Dla odmiany powiem, że wyczytałam ostatnio, że radni jakiejś gminy obniżyli sobie diety z 1300 na 1000, by te 300 zł od głowy przeznaczyć na plac zabaw dla dzieci. Budujące lekko, co? :)
A mi nie żal ....
Przecierz to BRUTTO kochane Panie , brutto .Netto to będzie niecałe chyba 39 tys. zł
To ja z żoną , nie mamy rocznie tyle emerytury . Co robić z taką KASĄ ? Faktycznie depresja murowana !
Nie mój problem .
Pozdrawiam.
Temat rzeka jak zwykle.
Jak już się ruszy taki temat, to padają argumenty w te i wewte. Nie wiem cio miało znaczyć ze jestem z pokolenia za grubą kreską. Czy z samego rocznika urodzenia (odpwiednio wczesnego) można komuś przypisać jakąs winę? Radzę sie pohamować. Mówie do tej pani, co do niej poezja nie przemawia i radzi mi raczej wiersze pisac. Sam nie wiem jak to rozumieć.
:)^-^
Fred, Kaja1305 to nie pani to pan :D
skąd mam wiedziec?
Rzeczownik Kaja to rodzaj babski. Jak on, to powinien być Kaj. No ale kto tam dziś dojdzie końca. Ludzie się maskują jak się tylko da.
Akurat pan kaja 1305
@Ferdynand Głodzik:się nie maskuje. Zobaczyć się z nim można było na ostatnim kolegium w redakcji.
:)^-^
O ile dobrze pamiętam ( może się mylę) Kaja to imię pieska/suni pana Kaja1305, dlatego obrał sobie taki nik. A zauważ Fredzie, że na zachodzie nie pisze się np. Ania Kowalska, tylko Ania Kowalski. Ale jesteśmy w Polsce i faktycznie można nie zrozumieć babskiego nika u chłopa :DDD
A nie zastanowiło cie Fredzie, że Kaja1305 napisał my z żoną? No tak , ale w dzisiejszych czasach to z żoną może być również żona nie tylko mąż ;-)
Hmmmm
@nicole:Jan Maria Rokita nie budzi watpliwości?
:)^-^
@Roman:To zależy, czy pytasz o Jana czy o Marię ?:D