Smutno mi w borze

owocne rozważania
według "Hymnu" Juliusza Słowackiego
Smutno mi w borze! Klnę się na mą duszę;
jako leśniczy chciałem być poetą.
Boskie skaranie! Czytać teraz muszę
tych wierszokletów.
Okrutnie twardy do zgryzienia orzech!
Smutno mi w borze.
Miast chłonąć urok spokojnych wieczorów,
by w ciszy lasu odsłonić swe wnętrze,
zakładam neta i wchodzę na forum
„Na ósmym piętrze",
gdzie grafomanii nieprzebrane morze!
Smutno mi w borze.
Wszędzie tragedie, pensjonarskie łezki,
złamane serca, wena częstochowska,
życiowe drogi, poplątane ścieżki;
cały ten koszmar.
Choć w leśniczówce okienko otworzę,
duszno mi w borze.
Stękaniem jękiem płynie epidemia!
Co się od razu wszystkim porobiło?
Otchłań rozpaczy, łzami zlana ziemia;
wszędzie ta miłość!
Co chwilę serce wyryte na korze.
Smutno mi w borze.
Gonią mnie w głuszy rozpaczy okrzyki,
wyssane z palca miłosne humory
W cieniu dębiny złośliwe rydzyki
i muchomory!
Znów jem kolację w wisielczym humorze.
Smutno mi w borze.
Bo nie zostanę nigdy nadleśniczym,
bom, już zapomniał jak pozyskać drewno,
bo rymowanie wciąż mi się pierniczy,
na nutę rzewną.
Bo nie znam jutra co nowy gniot niesie.
Smutno mi w lesie!







Kontakt:
Smutno mi ....
Panu to lepiej , Fredorze .Mnie-
to nawet sam Bug nie pomorze .
Czekam na następne .Powodzenia na cały 2012 rok !
Po prostu świetne i tyle !!!
Po prostu świetne i tyle !!! I na Nowy Malutki jeszcze Rok pięknych znalezisk "w borze" życzę
zależy
Zależy co dla kogo jest skarbem.
Babcia jara .....
czyli młoda . szkoda że ja leciwy , czyli stary - to do młodych !
Chciałbym mieć połowę lat *starszej damy* . Babciu M , słyszałem kiedyś ,że kobiety dzielą się na :
" DAMY " i "NIE DAMY" Jako "starsza dama" Babcia jeszcze " morze" ?
Przepraszam za głupie pytanie , ale to nie moja wina , ani Pana Ferdynanda a ino Juljusza Słowackiego,
z Hymnu - nawet nie wiem jakiego !
Mam nadzieję Babciu M , że " baneży" czy inne inkwizytory - mają trochę poczucia CHumoru i......
nie Za .... ją Tego co na Nowy Rok wniósł do MM ki trochę świeżości .
Dziękuję !
Przepraszam Pana, Panie kaja.
@kaja1305:Przepraszam Pana, Panie kaja. Nik mje zmylił, myslałam rze Pan jest kobietom, jak ja. Ot, takie starcze niedopaczenie. Mam nadzjeje, rze siem Pan nie gniewa. Prosze wybaczydź starszej kobiecinie.
Heheheh...babcia bawi siem jak da, znaczy jak dama. A co za tym idzie, odpowiedziałam jusz na kolejne pytanie. Tylko prosze nikomu nie muwidź, bo jak siem hopy zlecom to mi spokoju nie dadzom.Tak moge jeszcze. Wie Pan, z kojetami jest nie co inaczej. Im starsze, tym lepszejesz, jak wino. Z dziatkami to jusz inna bajka. Oni som jak pociąng. Im starszy, tym na mniejszej ilości "stacji" staje ;) heheh siem zaczymuje hciałam napisadź. Mam nadzieje, rze mi tego czegoś o czym Pan Ford pisze, nie zrobiom ci baneży czy jak im tak ;)
Panie kaja, jakiej tam swirzoździ, ja swoje lata mam, blirzej mi jusz nisz dalej. Ale siem czymam.
Pozdrawiam sedrecznie i idem spadź. Stara baba poczebuje trohe snu :)
Kocham takie Babcie ....
@babcia M:Nie będem się Babciu licytować .Pszepraszć tez , nie ma za co ! Jezdem Babciu już jak u Tuwima ,
u
ale nie na stacji ino na bocznym torze i do kasacji . Może się załapię na nowe *krematorjum*?
Nie będę ciągnął tematu , bo z BabciomM nie dam rady , może Pan tomeknierusz - ten wyezutek z mm z/g , w gembie b. mocny ! Komplement Panie tumkuruszu , na kolana nie padnem , bo som chore .
Serdecznie pozdrawiam - Babcie i Dziadków , młodych tyż !
Panie Kaja
@kaja1305:Siem Pan nie pszejmóje, pewno nie jezt tag zle jak Pan pisze. Ten boczny tor to rzart prawda? Kiedyź w telewizorni mufili, rze faceci mogom zawsze. Czymam gciuki, jezdem z Panem.
Panie Kaju, nie bendziemy siem licytowadź, po co. Ale mam nadzjeje, rze dalej bendziemy dyskutowadź na poziomie.
Kolana moje akórat som ok, ja tam mogem na kolanach...i nie tylko ;) Ale siem reklamowadź nie bende, starej babie nie wypada ;)
krejmatorjum?... matko jedyna. Jak rzyje, takih códuf nie niewidziałam. Normalnie jak łoświeńcim. Zaraz nas na mydło bendom pszerabiadź. Strah łumieradź.
Wszystko co złego...
...a co napisałem tu n/t twórczości p. Ferdynanda odszczekuję. I mało tego. Na kolana padam i przepraszaM/ Podły musi być ze mnie robal[nie obrażając robali] bo nie poznałem się na p. Twórczości. A tak a propos, to gdzie pan Panie Ferdynandzie kupuje te świetne rzeczy w które się ubiera? Od chwili, gdy ujrzałem pański strój w otoczeniu polskich jabłonek, mam kolejne marzenie- wyglądać t a k j a k P a n[podkr. - moje] Ech, rozmarzyłem sie teraz.
Mogiem siem coź zapytadź?
Znięły moje słowa, to co pisałam sobie z innymi nikami. taka dyskusja.
Czy to sprafka tego Pana mużyna, o którym bądaska fagaska pisała?
O tym jak z nieba stąpił i pożondek zaprowadzać bendzi.
Czy to jusz apokalipsa i czas siem rze swiatem rzegnadź?
Boszhe uhowaj, nas biednyh momkowiczy!!!