Baba wie swoje

obraz miasta.
W wyblakłym płaszczu, mokra jak żaba,
Stoi pod sklepem zwyczajna baba.
Trzyma w kieszeni swój portfel stary
Dzień wstaje chłodny, ponury, szary
Baba pamięta kartki na mięso.
Nogi jej zmarzły, ręce się trzęsą.
Kupi kotletów ze cztery sztuki,
W domu ją przecież czekają wnuki!
Śmieją się z baby inne kobiety:
Dziś są reklamy, zniżki, markety!
Baba wie swoje, to nie jest dla niej
Kupuje tutaj, bo tutaj taniej.
Wróci do domu, przy kuchni stanie,
Całej rodzinie zrobi śniadanie.
A gdy się schyli nad kaszy miską,
Powiedzą: Babciu! Po co to wszystko?
Baba zmęczenia, zimna nie czuje.
Córka się uczy, zięć się buduje
Wnukom gotować trzeba obiady.
Sami by przecież nie dali rady.
Sporo sąsiadów odeszło z bloku
Jeden butelki zbiera od roku.
W dali buduje ktoś jakiś pałac.
Świat się odmienił, baba przetrwała.







Kontakt:
Świetne, samo życie.
Świetne, samo życie.
ta baba ma coś z mojej mamy :)
Normalnie aż mi głupio że zdarzy mi się spytać "po co to wszystko"??? Już więcej tak nie powiem. A nawiasem mówiąc super wiersze!!!! Jestem zachwycona.
Dziękuję :)
Nie wiem, czy super. Piszę jak umiem. Moim zdaniem o sprawach ważnych. Moja książka "Własnym Nosem" czeka w księgarni "Daniel. Mozna sobie kupic i poczytac. :)
To ja dziękuję !
@Ferdynand Głodzik:To ja dziękuję za polecenie książki! Na pewno ją zakupię i to pewnie dzisiaj!!!
Jest żle.....
moźe być tylko źlej !
jak dla kogo.
Dla tych co noszą w sobie złośliwość i gorycz może być tylko ciągle źlej.
Świetne!
Świetne!