Zjadłam! Pyyycha! Przepis oczywiście nieco zmieniony - szpinak w śmietanie mrożony, makaron tagliatelle (z Lidla - polecam), zamiast łososia sznycel z indyka ugotowany, a potem rozdrobniony na wiórki, czosnek w proszku :). Chyba tyle. Potrawa paluchy lizać! :))
Vira, to teraz tą sałatkę popisową...
W dzieciństwie nie straszono mnie szpinakiem. W domu potrawy z niego były na indeksie z racji szpinakowej traumy moich rodziców :)
Kiedyś odważyłam się spróbować zielonej masy pachnącej baaaardzo apetycznie i od tej pory pałaszuję, aż uszy się trzęsą... jak ktoś przyrządzi :)
Twój przepis wydaje...
Otrzymane