No cóż, pozostaje trzymać kciuki. Odpowiedź o braku tuszu w faksie pozostawiam bez komentarza... Natomiast będę stała przy stanowisku, że zawsze z ubezpieczycielami, czy nawet ADM-em trzeba załatwiać sprawy na piśmie - ma się dowód w ręku, a poza tym nie tak łatwo jest zignorować pismo, jak telefon.
Nie ma gdzie napisać bo sprawę prowadzi centrala w Łodzi.
Ale dowiedziałem się, że dużo w tym wszystkim jest winy pana który się tym zajmuje w ZGM facet nie potrafi wysłać odpowiedniej polisy ubezpieczeniowej.Ale to nie ja jak on sam twierdzi i mówi ,że z jego strony jest wszystko w porządku tylko...
Ajj, zapomniałam - co robić? Pisać - pismo ponaglające najlepiej od razu do ważniejszego od gorzowskiego oddziału, telefony nic nie dadzą. A może Pan pisał już do nich?
Otrzymane