Każdy z nas wie, w jak ciężkich czasach przyszło nam żyć. Duże bezrobocie, ciągłe zawirowania w polityce, mizerna opieka lekarska, luki w prawie i dziura budżetowa łatana naszym portfelem.
Weszłam do cukierni, malutkie pomieszczenie, lada, kilka półek. Zakupy skończyła właśnie robić kobieta, obok której stoją dwaj synowie - około 10 i 17 lat.