Nie znam człowieka zajmujacego się bhp w UM, ale znam sekretarza...
Jeśli jakikolwiek pracownik UM zrobilby cokolwiek, omijając sekrearza jako szczebel w urzedowej drabinie komunikacji do góry, a zwlaszcza coś co obnażałoby jego "słabe strony",
z miejsca straciłby pracę.
W UM nie załatwia się spraw...
Najpierw piszesz, że
"W protokole pokontrolnym, jednym z podstawowych zaleceń był zapis: ,,Należy jak najszybciej zmienić lokalizację wydziałów''. Protokół trafił na biurko sekretarza i … cisza"
a potem że
"urzędowe BHP nie podjęło żadnych działań zmierzających do wykonania zaleceń"
A co ten biedny...