Czy ktoś się zastanawiał nad tym ze taki ratownik przychodzi na dyżur 24 godzinny i sadze ze ciężko jest przygotować sobie jedzenia na tyle godzin do pracy do tego on niema przerw na posiłki i wiedz, jeżeli wracają ze szpitala do bazy i staną pod sklepem to wielka krzywda się nikomu nie dzieje.