26 stycznia w nocy po silnym nagłym bólu podbrzusza i utracie przytomności na ponad pół godziny z wielkim wysiłkiem zadzwoniłam na pogotowie (okolice Piły) po co? po to by usłyszeć od dyspozytorki że" za szybko wstałam z łóżka i zakreciło mi sie w głowie" Do dziś nie moge sie otrząsnąć, skandal....