No, te kontakty międzyludzkie w zapchanym autobusie z okienkami strzelniczymi i bez klimatyzacji w środku upalnego lata to raczej wątpliwa przyjemność.
W życiu nie zamieniłabym auta na komunikację miejską, wygoda nade wszystko, z ludźmi się mogę spotykać w innych okolicznościach.
mysle, ze jak tylko wsiadziesz do wlasnego auta i odczujesz setkę innych korzyści wypływających z tegoż własnie faktu, smutek pozegnania z mzk minie szybciutko..
;-)
ps. Witamy na mm.