Choć nagłówek widoczny na zdjęciu wyraźnie głosi – „Gazeta Gorzowska” – to większość artykułów, umieszczonych na ocalałych czterech stronach tego egzemplarza „Gazety” dotyczy Zielonej Góry.
Dziadek naprawdę nazywał się Dymitr i był „przyszywany”, a poza tym był wdowcem. Prawdziwy dziadek odumarł nas w dzieciństwie. Kiedy babcia Nadzieja wychodziła za Dymitra – jego imię wydawało się nam tak strrrasznie trudne, że go „przechrzciliśmy”.