- Nieraz żona mówi: nie pisz lepiej tego. Córka też chce czasem być cenzorem. Ale ja się nie daję - śmieje się Bronisław Mierzwa, dziennikarz obywatelski.
- Lubię sobie przed snem dla zdrowotności poczytać komentarze dodawane pod zamieszczonymi tekstami. To miód na moją duszę, bo humor mam po nich przedni i sen doskonały – napisał Bronisław Mierzwa po jednej z dyskusji na www.mmgorzow.pl