Grupa rodziców napisała do radnych apel, by „z urzędu” przegoniono z Gorzowa sklepy z dopalaczami. - Mamy związane ręce - mówi radny Jerzy Sobolewski z miejskiej komisji spraw społecznych.
Różnie przez różne środowiska nazywane dla zwolenników: dopalacze, smart shopy, sklepy kolekcjonerskie, ba nawet cofee shopy ( na modę holenderską), zaś przez specjalistów z dziedziny przeciwdziałania narkomani jest to po prostu tzw. "biała śmierć".
Nastała era dopalaczy i „speedów”. Psychoza szybkiego życia narzuca takie a nie inne zachowania. Media propagują styl życia powodujący bezkrytyczne podejście do tzw. zdrowego życia!