Ale nie chodzi o zupę, a o roślinę, która trafiła do nas w latach 50 ub. wieku jako dar radzieckich uczonych z Wszechzwiązkowego Instytutu Uprawy Roślin w Leningradzie.
Kościoły, kościółki, kaplice. Niewielkie, często bardzo niepozorne, kryją w swych wnętrzach prawdziwe skarby. I jest ich na Ziemi Lubuskiej całkiem sporo.