Przejeżdżałem dzisiaj w okolicach Murzynowa i widziałem ekipę malującą pasy pobocza. Oczywiście malującą na biało. I przypomniało mi się wojsko, gdzie malowało się trawę na zielono, żeby ładnie wyglądała.
To sensacja na cały świat. Poszukiwany od lat skarb warty miliardy leżał sobie zakopany pod ul. Wyszyńskiego. Przypadkiem natrafił na niego pan Bolek, operator spychacza.