Życie jest za krótkie i dlatego zdradzamy? Ja tego nie kupuję
Brytyjski dziennik „Daily Telegraph" podał, że 2 na 5 kobiet i tylko 3 na 10 przyznaje się do zdrady. 40 porc. spośród niewiernych przyznaje się do pocałunku z poznanym w klubie mężczyzną, jedna czwarta zdradzała w pracy. To ponoć flirt jest przyczyną ,,przypadkowej'' zdrady ze strony 30 proc. kobiet. Najczęściej robią to, gdy nudzą się w związku. 10 proc. tłumaczy, że „życie jest zbyt krótkie" na monogamię.
Zdrady obojgu płci przebadała brytyjska firma Cofee & Company. I mamy potwierdzenie, że panie są bardziej skore do skoków w bok. Oczywiście, gdy je o to spytać, zawsze odpowiedzą, że to mężczyźni wiodą prym w zdradach. Ale fakty mówią co innego. Na pytanie: czy gdyby w twoim życiu pojawił się ktoś, kto zawróciłby ci w głowie, zdecydowałbyś się/ zdecydowałabyś się na zdradę swojego obecnego partnera z tą osobą? twierdząco odpowiedziało jedynie 9 proc. facetów i aż 25 proc. pań! Dotąd żyłam w nieświadomości, ale te dane zszokowały mnie! Okazuje się też, że najbardziej skore do skoków w bok są bezdzietne babki w wieku od 35 do 40 lat. Powód? Niespełnione seksualne w związku z oficjalnymi partnerami i... zaniedbanie seksualne.
No nie wiem, czy dane nie są zmanipulowane. Ale dla mnie ,,powody'' zdrady to są przede wszystkim wymówki. Albo jestem z kimś, albo nie. I tyle. Sprawa jest prosta.
Co myślicie o zdradzie?



























Kontakt:
Nie ma się czemu dziwić.
Nie ma się czemu dziwić. Wokół nas panuje moda na niewierność i rozwiązłość. Media promują wręcz taki styl życia. Każdy z każdym i o każdej porze. Nie modne jest lansowanie trwałych i szczęśliwych związków . Dla przykładu zapytam tak. Dlaczego nie dyskutowaliście o trwałości związków tylko o zdradzie? Temat ciekawszy ? Czy inny powód?
samonapędzająca się machina
najpierw powstaje jakieś zjawisko, potem tzw. opiniotwórcze media robią sondaże, sondy, podają jakieś dane, i działa to jak samospełniająca się przepowiednia.
Jeśli by dziś przykładowo w Polsacie podali że co dziesiąty mieszkaniec wieżowca skacze w soboty z okien, to zapewne pojawiliby się liczni śmiałkowie.
Jeśli podają że już co trzeci gimnazjalista ma kontakt z narkotykami, to nie dlatego że media troszczą się o dzieci, tylko dlatego że media żerują na nieszczęściu i patologicznych zjawiskach. Będzie więcej narkomanii, tragedii, to się lepiej sprzeda. A zysk dla mediów najważniejszy.
A Wielka Brytania to akurat kraj delikatnie mówiąc lewacki obyczajowo. A jak to było w "klasycznej" komunie pokolenia'68? Każdy z każdym? :) Hollywood Klan i Życie na Gorąco też robią swoje. O Joyu Cosmopolitan i CKM nie wspomnę. :)
Czy ktoś wie, że teoretycznie "wrogie" sobie pisma: seksistowski CKM i feministyczny Cosmo należą do tego samego wydawcy? :)