Zwierzęta w moim domu
Byłam jedynaczką, mama długo nie zgadzała się na zwierzaka. Pamiętam jak pojawił się pierwszy - rudy piękny kocur, którego nazwałam Maciuś. Udało mi się go zatrzymać, szantażując mamę: pokażę Ci coś, ale powiedz że będę mogła to coś zatrzymać w domu. Mama pomyślała, pomilczała i zgodziła się. Wpuściłam ją do mojego pokoju i zobaczyła małą rudą kuleczkę. Wytłumaczyłam jej, że znalazłam tego kotka w krzakach, że bardzo miauczał i nie miałam sumienia go zostawić. Przecież on taki malutki. I takim sposobem miałam kota w domu. Maciuś wyrósł na pięknego kocura.
Przyrzekłam sobie: jak będę miała swój dom, będę miała zwierzęta i nikogo nie będę musiała prosić o pozwolenie. Teraz mam dwa psy: dziadka Puszka (ma 14 lat), pięciomiesięcznego Barego (owczarka niemieckiego) i Wincentego - żółtą żabę (ma prawie rok) i wszyscy żyjemy w zgodzie i jest wesoło.






























Kontakt:
Brrr żabę??? Aniu i ona tak
Brrr żabę??? Aniu i ona tak sobie skacze po mieszkaniu? A co jej dajecie do jedzenia?
Fajne zwierzaczki Aniu.Z tego
Fajne zwierzaczki Aniu.Z tego co widzę na zdjęciu to Bary z chęcią poleżałby sobie na balkonie. :) Jest chyba jeszcze na naszej ulicy drugi Bary. Biały i dość hałaśliwy...Pozdrawiam.
Pani Aniu -koniecznie proszę
Pani Aniu -koniecznie proszę napisać co z tą tajemniczą Żabą? Fajna Rodzinka ..pozdrawiam serdecznie
Żabka...
Żabka jest fajna ma kolor żółty pływa ,daje się podrapac po grzbiecie ma na imię Wincenty daje jej żywe ochotkę cieniutkie glizdeczki A żebyście widzieli jak pomaga sobie łapkami do pyszczka.Pozdrawiam
Zwierzaki ^-^
Witam! Ja też kocham zwierzaki i też odkąd pamiętam chciałam mieć ich dużo w domu :) W wieku czterech lat dostałam od cioci sunię, miała na imię Psota. Jednak byłam za mała, żeby nią się opiekować, moich rodziców też opieka nad Psotą przerosła i oddali ją na wieś jak miała dwa lata. Mój tato ją parę razy odwiedzał i dobrze tam miała, mogła być cały dzień na podwórku. U nas nie miał kto z nią często wychodzić.
Teraz mam sunię, która ma na imię Sonia i bardzo ją kocham, niestety Sonią jest typową jedynaczką i nie toleruje w domu innych zwierząt, moja mama, która jest schorowana też nie chce innych zwierzaków. Ja pracuję i ona musi wychodzić z Sonią jak mnie nie ma, to też jest dla niej męczące, ale jakoś sobie radzimy :)
Sonia ma już czternaście i pół roku, i kto by pomyślał,że niedawno była małą, żółtą kuleczką. Chciało by się powiedzieć, jak ten czas leci!
Pani ma bardzo ładne zwierzaki i podziwiam panią za miłość do nich :)
Tak to ....
Tak to jest obowiązek trzeba wychodzic na dwór tylko żabkę nie wyprowadzam , w lecie stoi na balkonie na powietrzu jest bardzo sympatyczna , pierwszy raz widziałam jak je . Bary \wilk\ jest bardzo zazdrosny jak głaszcze się Pusia wojna na całego . Ale biorę gazetę i jest już spokój boi się .Najlepiej ma żabka Wincenty o nią nie ma zazdrości wśród moich zwierzaków.Pozdrawiam
:) ^-^
@AnnaM:Również pozdrawiam :) A z tą zazdrością to jest śmiesznie, jak to zwierzak o zwierzaka jest zazdrosny. Jak głaskam psiaka znajomej to moja Sonia jest strasznie zazdrosna, a jak znajoma głaska Sonię to jej Misiek skacze na nią i warczy, żeby to jego głaskała, można się uśmiać nieraz :)))
"Jest twoim przyjacielem,
"Jest twoim przyjacielem, partnerem, obrońcą, twoim psem. Jesteś jego życiem, miłością, przewodnikiem. Będzie twój, wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca. Winien mu jesteś zasłużyć na to oddanie" . Nie ja to wymyśliłam ale podoba mi się.
Pozdrawiam
"Jest twoim przyjacielem,
"Jest twoim przyjacielem, partnerem, obrońcą, twoim psem. Jesteś jego życiem, miłością, przewodnikiem. Będzie twój, wierny i oddany do ostatniego uderzenia serca. Winien mu jesteś zasłużyć na to oddanie" - Uch! Ładniej nie można tego oddać. Lubię zwierzęta ogólnie, psy szczególnie, a swojego czworonoga uwielbiam. :) Wierzę, że robię bardzo dużo, by zasłużyć na jego miłość i oddanie. Dom bez psa jest smutny, szary, mniej radosny. Nie wiem, jak mogłam żyć kiedyś bez pupila. Przeraża mnie jedynie myśl, że żyje zbyt krótko...
ks. Jan Twardowski "Czekanie"
"Popatrz na psa uwiązanego przed sklepem,
o swym panu myśli
i rwie się do niego,
na dwóch łapach czeka,
pan dla niego podwórzem łąką lasem domem,
oczami za nim biegnie
i tęskni ogonem
................................................................
pocałuj go w łapę
bo uczy jak na Boga czekać"
No wspaniałe zwierzaki!!
Ja mam 4 żaby ale moje są maleńkie , to "karliki". Nie urosną tak duze jak Wincenty.Do tego 160 l akwarium ze skalarami i innymi cudami oraz owczarek kaukaski na dworze a w domu 1 york, i 2 koty-Brytyjski i mieszaniec persa z dachowcem :) wcześniej miałam wspaniałą bokserkę ale jest już za psiowym tęczowym mostem.....Ludzie którzy kochają zwierzęta na innych ludzi patrzą łagodniej......
...zawsze żyłam wśród
...zawsze żyłam wśród zwierząt ...kury, kaczki, koty, psy, króliki...w domu żółw ...dziś mam tylko wiekową sunię...która króluje na "salonach"...życia bez zwierzaka sobie nie wyobrażam...