Związkowcy nie chcą prywatyzacji szpitala. Grożą strajkiem.
- Szpital wojewódzki jest dobrem publicznym, dlatego chcemy wiedzieć, co się dzieje - mówi wprost Andrzej Andrzejczak, szef szpitalnej Solidarności. Chodzi o „słuchy", które docierają do związkowców i doniesienia medialne, że lecznica może być sprywatyzowana (piszemy o tym od kilku tygodni, ostatnio wczoraj w tekście „Szpital na sprzedaż?"). By rozwiać wątpliwości, przedstawiciele związków spotkali się we wtorek z członkiem zarządu Romualdem Kreniem, który od stycznia odpowiada za służbę zdrowia w województwie. Wręczyli mu pismo do marszałek Elżbiety Polak, w którym pytają, jak daleko są prace nad przejęciem szpitala przez firmę Know How oraz Nowy Szpital. Powołują się na wymianę e-maili między marszałkiem a menadżerami obu firm, z której wynika, że między obiema stronami doszło do spotkania. My potwierdziliśmy to w środowej publikacji.
Renata Szczepocka z Grupy Nowy Szpital powiedziała nam, że rozmowy - choć wstępne - trwają. Wczoraj nie ukrywał też tego Romuald Kreń. - Oferta Grupy Nowy Szpital jest jedną z wielu, jakie otrzymał zarząd województwa. Żadne decyzje jeszcze nie zapadły. Cały zarząd zostanie zapoznany z otrzymanymi propozycjami w najbliższym czasie. Nie ma żadnych podstaw, by twierdzić, że propozycja firmy Know How zostanie przyjęta - podkreśla. Odpowiedź na pismo związkowców zostanie przygotowana.
To nie wystarcza, by ostudzić atmosferę w lecznicy. - Prosimy o wyjaśnienia, czy nie naruszono interesu publicznego, czy nie było działań na szkodę szpitala. Pewne dane o lecznicy są przecież danymi handlowymi, a Grupa Nowy Szpital jest konkurencją. Jeśli doszło do złamania prawa, to my mamy już zgodę pracowników wyrażoną w referendum, by skierować sprawę do prokuratury - mówi Andrzejczak. I dodaje, że związki podejmą ostateczną decyzję w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Jeśli będzie trzeba, to nie cofną się przed strajkiem. - Nie zgodzimy się, by szpitalem zarządzała zewnętrzna spółka - podkreśla szef szpitalnej Solidarności.
Marszałek Polak od dawna mówi, że zadłużoną na 250 mln zł lecznicę w Gorzowie trzeba restrukturyzować. W ramach współpracy z Ministerstwem Zdrowia ustalane są możliwości oddłużenia w oparciu o nową ustawę o działalności leczniczej. Na razie przy tworzeniu planu naprawczego brane pod uwagę są wszystkie możliwości, także ta, by szpital nadal działał jako samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej.
SKOMENTUJ
Czy szpital powinien działać jako prywatna spółka?


























Kontakt:
już .....
wiem ,na tym zięciu jest ,no kto zgadnie ,tak macie racje to kaja1305 -czy te oczy mogą kłamać chyba nie - zostałeś zdemaskowany .
a ta maska na twarzy -spoko ja też czasem mam nieświeży wydech