Zrównoważony rozwój województwa według Elżbiety Polak
Według pani poseł, koniecznością jest rewitalizacja linii kolejowej tzw. Odrzanki, kontynuacja budowy S3 oraz most na Odrze w Milsku. Natomiast pani marszałek stawia na Park Naukowo-Technologiczny, winnicę w Zaborze oraz Port Lotniczy Zielona Góra.
Problem polega na tym, że z tych wypowiedzi wynika jasno, że największe potrzeby znajdują się w niedalekiej bliskości Zielonej Góry i pewnie tam zostaną skierowane, zgodnie z zasadą, że koszula bliska jest ciału.
We wrześniowym wywiadzie w Radiu Zachód Elżbieta Polak założyła, że do 2016 r. roczna obsługa pasażerów na lotnisku w Babimoście wynosić będzie 120 tys. osób. Naprawdę nie wiem, w jaki sposób zarząd województwa zamierza zwiększyć liczbę pasażerów do tej imponującej liczby, ponieważ podczas tego wywiadu nie podano konkretnych przykładów, jak to osiągnąć.
Z pewnością nie można przyjąć, że zakup sytemu ILS (radiowego systemu nawigacji), rozbudowa terminala czy też potencjalne otwarcie połączenia do Krakowa będzie miało znaczący wpływ na wzrost odprawianych pasażerów. W to nawet największy optymista nie jest w stanie uwierzyć, mając na uwadze, że w poprzednich latach ta liczba nie przekraczała 3 tys. odprawianych pasażerów rocznie. No, chyba że wszyscy mieszkańcy Zielonej Góry przelecą się do Warszawy raz w roku... a do tego marszałek sfinansuje kilka tysięcy przelotów swoim urzędnikom (oczywiście w interesie nas wszystkich) i liczba ta osiągnie wymagany poziom.
Poza tym niezrozumiała jest postawa niektórych radnych wojewódzkich w tej sprawie. Jako przykład podam radnego z Kostrzyna Romana Dziducha, który głosował za dotacją w wysokości 8,5 mln zł na działalność operacyjną połączenia bez przeczytania jej analizy finansowej, tłumacząc się pełnym zaufaniem do obecnego zarządu. Inna sprawa to zachowanie pani marszałek, która wysłała radnym wojewódzkim obszerną strategię rozwoju lotniska dzień przed głosowaniem. Takie postępowanie sugeruje chęć ukrycia rzeczywistych kosztów utrzymania oraz braku przejrzystych działań urzędu marszałkowskiego. Jakże łatwo wydaje się publiczne pieniądze.
Nikt oprócz zarządu województwa i zielonogórskich polityków nie wierzy w to przedsięwzięcie, czego przykładem jest nieprzystąpienie, mimo deklaracji miasta Zielona Góra oraz powiatu zielonogórskiego, do współfinansowania tego lotniska oraz to, że Unia Europejska nie przyznała żadnych środków.
Zgodnie z zamysłem pani Polak, skoro od 1950 r. lubuska część województwa finansowała liczne inwestycje oraz instytucje w Zielonej Górze, to nie ma powodu, aby było inaczej także w tym przypadku.
W innym wywiadzie, tym razem dla Radia Zielona Góra, pani Polak stwierdziła, że województwo zainwestowało ogromne środki w markę naszego województwa poprzez zakup 35 hektarów ziemi, na której będzie uprawa winorośli zgodnie z autentyczną tradycją regionu. Nie wiem, czy podejmując tę decyzję, zarząd województwa był pod wpływem produkowanego z tego owocu trunku, natomiast z pewnością wiem, że to wino ma fatalną opinię w kraju w porównaniu z winami z Moraw, Węgier, Mołdawii czy Bułgarii. Wynika to z tego, że jest ono cierpkie i kwaśne nawet po procesie odkwaszania. Klimat zachodniej Polski nie jest właściwy do wyhodowania szczepów winorośli, aby uzyskać owoc z odpowiednią ilością cukru. Równie dobrze możemy zająć się hodowlą pomarańczy.
Już w kilka wieków temu król pruski Fryderyk Wilhelm wyraził swoją skrajnie niepochlebną opinię o winie z okolic miasteczka Grünberg in Schlesien, uraczony tym trunkiem przez ówczesnych wieśniaków. Kilka miesięcy temu wypowiedź ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego również nie była zachęcająca. Poza tym serwowana cena w granicach od 40-60 zł za butelkę nie daje choć nikłej nadziei na sukces marketingowy. Aby poprawić jakość smakową tego wina, proponuję zgłosić się do Janusza Palikota - specjalisty od win owocowych. Jeżeli niska jakość wina ma być marką naszego regionu, to gratuluję pomysłu urzędnikom marszałka i samej pani marszałek Polak.
Trzecią i sztandarową inwestycją, która już pochłania największą część zainwestowanych środków jest Park Naukowo-Technologiczny pod Zieloną Górą. Do tego należy doliczyć obwodnicę Nowego Kisielina wraz z pracami wodno-kanalizacyjnymi na obszarze strefy zielonogórskiej strefy przemysłowej.
W sumie całościowy koszt inwestycyjny osiągnie ok. 150-180 mln złotych. Pani Polak wypowiada się o tym oczywiście w samych superlatywach, niestety, nie podając konkretów, w jaki sposób wyłożone wydatki obrócą się w korzyści dla całego województwa. To, że zainwestujemy olbrzymie pieniądze w kadrę, wyposażenie i infrastrukturę, to nie daje nam gwarancji, że nastąpi transfer nowej myśli technologicznej do przedsiębiorstw i instytucji znajdujących się na obszarze regionu. Tym bardziej, że w sąsiedztwie tego kompleksu brak jest choćby jednego zakładu produkcyjnego. Jaką mamy gwarancję, że tzw. naukowcy na Uniwersytecie Zielonogórskim są w stanie zrealizować nowe technologie, jeżeli zielonogórska myśl techniczna nie jest nikomu znana. Ile wynalazków, pomysłów technicznych dotychczas już wdrożono, w jakich branżach i w jakich zakładach w Polsce? To są pytania, na które w wypowiedziach marszałek Elżbiety Polak nie uzyskałem odpowiedzi. Wszyscy doskonale wiemy, że ta uczelnia w rankingach jest na szarym końcu, mimo to inwestuje się tam olbrzymie środki bez gwarancji choćby częściowego ich zwrotu.
Prawdopodobnie będzie tak, że zakłady w Gorzowie, Słubicach, Kostrzynie , czy też w Nowej Soli będą przyuczać studentów w ramach praktyk studenckich, a naukowcy będą wykładać w przerwach pomiędzy jedną a drugą kawką. Ale do tego nie są potrzebne wydatki w wysokości 180 mln zł.
Wszystkie trzy wyżej opisane inwestycje są standardowym wyrzucaniem naszych pieniędzy w błoto, tylko dlatego, że jest to wymysł wąskiej grupy polityków zielonogórskich, którzy kierują się skrajnie szowinistycznym zapędom. Nie dostrzega się rzeczywistych potrzeb mieszkańców poszczególnych powiatów, tylko wciąż marnuje się środki na ich fanaberie.
Na północy województwa znajduje się najwięcej zakładów przemysłowych, z którego podatku CIT jest finansowana działalność Urzędu Marszałkowskiego w Zielonej Górze. W związku z tym, to co wypracuje północ, bezpośrednio jest inwestowane na południu województwa, tylko dlatego, że dystrybucją pieniędzy zarządzają urzędnicy marszałka. Prowadząc politykę, która z równoważonym rozwojem całego województwa nie ma nic wspólnego, tworzy się atmosferę wzajemnej nieufności i niechęci. Nigdy dotąd województwo nie było tak skrajnie podzielone.
Żywię nikłą nadzieję, że rozpad województwa lubuskiego nastąpi szybciej niż sądzimy. Czego wszystkim Lubuszanom w nowym roku z całego serca życzę.



























Kontakt:
Dobry tekst.Również
Dobry tekst.Również przyłączam się do Twoich życzeń. Ten sztuczny twór jakim jest Lubuskie działa zdecydowanie negatywnie na rozwój naszego miasta i regionu. Gdy słucham niektórych polityków z południa a w szczególności największych szkodników Gorzowa do których zaliczam wyżej wymienione panie i pana w bardzo podeszłym wieku, dostaję "niestrawności żołądkowych" z którymi trudno jest mi się uporać przez kilkka dni...
Brawo.
@edy:Brawo.
Niech stanie się w końcu to
Niech stanie się w końcu to co powinno stać się parę lat temu jak sprawe poruszył P.Bachalski. Naprawde trudno już gonić Zieloną Góre, która od paru lat inwestuje ze środków unijnych nie zostawiając prawie nic dla innych miejscowośći między innymi Gorzowa Wlkp.Pani Polak niech się poda za wczasu do dymisji , poniważto rozliczenie przyjdzie w czasie łącznie z P. Bukiewicz- ta spółka działa wyśmienicie dla południa lubuskiego.Niestety przyszedł czas na rozwód..
wierny dla gorzowa.
Niech stanie się w końcu to co powinno stać się parę lat temu jak sprawe poruszył P.Bachalski. Naprawde trudno już gonić Zieloną Góre, która od paru lat inwestuje ze środków unijnych nie zostawiając prawie nic dla innych miejscowośći między innymi Gorzowa Wlkp.Pani Polak niech się poda za wczasu do dymisji , poniważto rozliczenie przyjdzie w czasie łącznie z P. Bukiewicz- ta spółka działa wyśmienicie dla południa lubuskiego.Niestety przyszedł czas na rozwód..
No skądś się to bierze...
Ale wy jesteście biedni w tym Gorzowie. Współczuję autorowi tego artykułu. Widzę że cierpi na straszliwą przypadłość, jest uczulony na "dolnośląskie miasto" na południu woj. lubuskiego. Lecz się człowieku, każdy artykuł jaki napisałeś na tej stronie jest niczym innym jak tylko jadem. Całe szczęście że za rządzenie województwem zabierają się mądrzejsi od Ciebie!
Acha, nowy wojewoda lubuski, p. Jabłoński też mimo iż ze Słubic sercem ma bliżej do Zielonej Góry. Widać nikt Was nie lubi, a wy macie syndrom Zielonej Góry.
Weźcie się do roboty w tym Gorzowie a nie tylko marudzicie.
Czytelnik ze Słubic
p.s. którym tramwajem dojadę na rynek Gorzowa???
Ze Słubic to furmanką.
@antygorzuf:Ze Słubic to furmanką.
Wiesz co antygorzuf:Widzę że
@antygorzuf:Wiesz co antygorzuf:
Widzę że zabrakło tobie rzeczowych argumentów więc robisz retoryczny chwyt tonącego wysnuwasz argumenty ad persona. Widzisz ktoś się postarał i rzeczowo napisał. Jeżeli się nie zgadzasz to możesz napisać swój kontr artykuł przedstawiając to od drugiej strony.
Ja popieram autora i widzę że przemyślał i napisał co mu leżało na sercu a nie jak tobie na wątrobie. Przyłączam się do życzeń o rozpad województwa.
pozdrowienia
Pozdrawiam wszystkich normalnych mieszkańców naszego województwa.
Nie dla szowinizmu, precz z takimi artykułami!!!
Zrównoważony rozwój województwa według Elżbiety Polak
Zgadzam się, że rozwój sztucznie utworzonego województwa jest nie tylko niezrównoważony, ale przede wszystkim bezczelnie niesprawiedliwy.Widać to nader często w wielu sprawach dotyczących ludzi żyjących zarówno w stolicy województwa - Gorzowie Wlkp. jak i miejscowości mającej siedzibę Sejmiku Lubuskiego - Ziel. Górze. Mam na myśli ilość i dopasowanie połączeń kolejowych, asymetryczną lokalizację urzedów, zarządów, delegatur.Wiele można przytaczać takich przykładów. Jak jest każdy widzi.Jeśli oczywiście chce.Niestety historia lubi sie powtarzać podobnie było w nieszczęsnym woj.zielonogórskim.Może i autor ma rację.Po co nam takie województwo?
Tak się tworzy animozje miedzy naszymi pięknymi miastami.
A szkoda, bo wówczas tracą wszyscy.
Tracą Wszyscy...
...Tylko nie Zielona Góra.
Całym sercem jestem za likwidacją woj.lubuskiego.
Oddać Wielkopolsce co wielkopolskie, a Śląskowi co śląskie.
Mam nadzieję że redakcja zablokowała konto użytkownika" antygorzuf", ten nick uważam za obrażliwy!!!