drukuj

Zima ucieszyła tylko dzieci

Kategorie: Tagi:
- Tak wygląda nasz bałwanek - mówią dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 17

- Pierwszy raz z łopatą już przed piątą rano wychodziłem - mówił Jerzy Bogacki, gospodarz wieżowca przy placu Staromiejskim 5, którego o 10.00 zastaliśmy wczoraj przy odśnieżaniu. Radochę miały tylko dzieci.

Gdy byliśmy przed blokiem, już trzeci raz zgarniał szuflą śnieg z chodnika. - Sypać piaskiem zacznę, jak przymrozi - tłumaczył. Z drewnianą miotłą przy odgarnianiu śniegu ze schodów przed podstawówką przy ul. Warszawskiej uwijał się też pracownik gospodarczy szkoły Zbigniew Zdulski. Roboty miał jednak więcej, bo do niego należało też odgarnianie śniegu z okolic szkoły po drugiej stronie ulicy. - W tamtym roku o tej porze i tak bardziej sypało. Teraz tylko leciutko - żartował. O bezpieczne dojście do swojego sklepu przy Warszawskiej troszczyła się Zofia Wesołowska, którą przed 11.00 zastaliśmy przy odgarnianiu śniegu. - Piasku i soli nie potrzebuję, bo mam schody z materiału antypoślizgowego. Płytki może byłyby i ładniejsze, ale o bezpieczeństwo tu przecież chodzi - tłumaczyła.

Przy pierwszym śniegu tej zimy sprawdziliśmy, kto odpowiada za odśnieżanie. Odpowiedzialna za utrzymanie 287 km głównych dróg w mieście firma Veolia Usługi dla Środowiska całe swoje siły, czyli 13 pługopiaskarek, wysłała na walkę ze śniegiem już we wtorek ok. 22.00. Drugi raz rano o 5.00. Zdaniem kierownika działu logistyki Jacka Jasiewicza to jeszcze nie koniec, bo „wieczorem ma chwycić mróz, więc trzeba będzie znów sypać ulice”. - Prognozę pogody śledzimy na bieżąco. Mamy podpisaną umowę ze stacją meteorologiczną w Poznaniu - zapewniał kierownik. Jego firma odpowiada za utrzymanie głównych dróg w mieście. Są one objęte pięcioma standardami zimowego utrzymania. W pierwszej kolejności odśnieżany jest tranzyt przez miasto, drogi o dużym natężeniu ruchu i główne trasy komunikacji autobusowej. - Łącznie 32 km strategiczne dla funkcjonowania Gorzowa - tłumaczy pan Jasiewicz. Na walkę ze śniegiem Veolia ma 2,5 tony soli oraz 125 ton chlorku wapnia, ale w razie potrzeby zapasy będą uzupełniane. W ramach podpisanej z miastem umowy spółka zobowiązana też została do wyposażenia pługopiaskarek i ładowarek w GPS (monitoring satelitarny), by móc zlokalizować maszyny i nadzorować ich pracę.

W sprawie utrzymania dróg i chodników na terenie miasta codziennie od 7.30 do 15.15, a we wtorki do 16.30 można dzwonić do wydziału infrastruktury miejskiej pod numery: 95 735 58 56 i 735 57 09. To on monitoruje i rozlicza firmę Veolia z tego, czy w odpowiednim czasie i kolejności odśnieża miejskie odcinki. - Chciałbym jednak prosić mieszkańców o rozsądne podejście do zimy. Oczywiście zapisujemy wszystkie informacje od nich, ale proszę nam też dać trochę czasu, bo najpierw muszą być przejezdne główne drogi. Dopiero potem pługi i piaskarki wyruszają na osiedla - tłumaczy Ryszard Drewnowski z wydziału infrastruktury.
 
Miasto czuwa też nad utrzymaniem zimowym dróg osiedlowych, które powierzono kilku innym firmom. - Z wyjątkiem części osiedla Staszica od Fredry w stronę Reja i Kochanowskiego. Za odśnieżanie tych ulic nie odpowiada miasto - zaznaczył Drewnowski. Wiceprezes spółdzielni Staszica Marek Puchalski informuje, że podpisała ona już umowę na odśnieżanie. Główne ulice na osiedlu - takie jak: Fredry, Dunikowskiego, Kołłątaja czy Korczaka - przecież i tak są miejskie.

Z pierwszego śniegu jak zwykle najbardziej ucieszyły się dzieci. Trzyletni Kubuś Makowski, którego spotkaliśmy z mamą w centrum, zdążył zaliczyć już pierwszą wywrotkę na śniegu. No i skakał rano z radości na widok śniegu. - I jeszcze w pidżamce się wyrywał, żeby lepić bałwana - żartowała mama Wioleta.

Zdjęcia

  • - Tak wygląda nasz bałwanek - mówią dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 17

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
QUWERTY
QUWERTY czw., 2011-12-22 00:25

Zima ucieszyła nie tylko dzieci.

>
Zima ucieszyła też mnie.
Dzisiaj widziałem jak drogowcy łatali dziury w asfalcie przy ul. Kombatantów.

Pozdrawiam.