Ziemia Lubuska jest piękna - wystarczy jeden zwykły weekend, żeby się w niej zakochać
Mamy tu przepaściste lasy, mroczne wąwozy i zielone wzgórza, zatrzęsienie jezior, meandrujące rzeki i ptasią republikę, mamy ostoje zwierzyny, szachownice pól na rozlicznych pagórkach i pomniki przyrody nieożywionej. Mamy raj dla piechurów, cyklistów, kajakarzy, wędkarzy, miłośników hippki i zwykłego leniuchowania nad wodą.
Tylko morza i strzelistych skał nam brak, reszty nie trzeba długo szukać.
Przygoda zaczyna się tuż za rogatkami miast, podchodzi pod wiejskie opłotki. Kiedy do nas zapuka, trzeba pozwolić jej wyciągnąć się z domu. Żeby naładować akumulatory, wystarczy jeden weekend spędzony nie tak znów daleko od miejskiego zgiełku. Demokratycznie – każdemu według chęci, każdemu według potrzeb.
Tym razem końcówkę tygodnia spędziłam nietypowo, bo wyjątkowo mało aktywnie, ale i tak do pracy wrócę rześka niczym po długim urlopie. Mijający weekend powinien mieć dla mnie podtytuł „błogostan".
Błogostan... Dwie warstwy cudnych, białych chmur przesuwają się dostojnie po niebie. Jaskółki znowu oszukańczo fruwają wysookooo. Nie wierzę im już za grosz. Udowodniły, że również w stosunku do nich trzeba stosować zasadę ograniczonego zaufania. Od rana harcowały niemal na granicy zasięgu wzroku, a wystarczyła chwila, by zrobiło się mroczno i z nieba lunęły strugi wody.
Słońce znów grzeje niemiłosiernie – na szczęście z przerwami. Od czasu do czasu coś z nieba kapie delikatnie.
Leżę na łóżku polowym pośród drzew. Ci odważniejsi popłynęli kajakiem na podbój cudnego akwenu. Ktoś wybrał się na leśną wędrówkę. Ja... po prostu byczę się.
Ciekawe zjawisko – leżeć bezczynnie, wgapiać się w staruszkę Elektrownię, słuchając jej jednostajnego pomrukiwania, wgapiać się w pięknie ustrojoną grążelami rzeczkę i... nawet się nie nudzić.
Lenistwo doskonałe dopadło nawet psa. Nie przeszkadzają mu wszechobecne owady, trawa muskająca ucho, mrówki...
Uchem wystarczy przecież tylko lekko poruszyć, a kiedy czworonóg przewróci się na drugi bok, uwolniona spod ciężaru mrówka, pijanym krokiem wszystkich sześciu nóżek, czym prędzej spróbuje się oddalić...
Nawet rosnące nieopodal bajecznie kolorowe kwiaty wydają jakieś dźwięki. Zastanawiające – kwiaty przecież z reguły milczące są.
Idę sprawdzić, zabierając na wszelki wypadek aparat. Okazuje się, że to nie takie zwykłe rośliny, tylko tętniąca życiem owadzia metropolia. Uwijają się tu opasłe, pasiate trzmiele i ich dużo szczuplejsze kuzynki, odpoczywają chwilę jakieś zielone i niebieskie żuczki, błyskają pawie oczka motylich skrzydeł...
Tylko o krok dalej znajduje się królestwo płochliwych ważek i niezwykle szybkich pająków topików. A kwiaty? Także tu są, tylko stopy moczą w wodzie, a głowy – dumnie ponad nią unoszą.
Las szumi uspokajająco, ptasie trele miło pieszczą ucho...
No i po co jeździć hen daleko, kiedy u nas tak pięknie jest?










































Kontakt:
Z przyjemnością oddałem się
Z przyjemnością oddałem się marzeniom czytając o tym twoim leniuchowaniu Marysiu. Czytając słyszałem pomruki elektrowni, szum drzew, kołyszące się kwiaty. Musiało być bardzo miło i przyjemnie.
Skarbem naszej ziemi nie są
Skarbem naszej ziemi nie są tylko zabytki, skarbem jest przyroda.
Któż z nas choć raz w życiu nie zatrzymał się po drodze w jakimś miejscu, często przypadkowym które zachwyciło go swoim pięknem? Kto nie zapragnął nagle dotknąć tych wszystkich cudów przyrody?
One są tuż tuż , na trasie naszych przejazdów i wycieczek, często też w bezpośrednim naszym sąsiedztwie. Niektóre dobrze znane, ale przez natłok pracy i problemów często niedostrzegalne. Inne całkiem nowe i czekają na poznanie...
Szczęśliwy ten, kto ma czas i chęć by je zobaczyć, dotknąć i wsłuchać się w ich rytm życia, jakże inny od naszego...
Komentarz jest w Głosie
@Meg:Komentarz jest w Głosie Gorzowa z dziś
Od dwóch sezonów namawiam rodzinkę na
Od dwóch sezonów namawiam rodzinkę na wczasy w gospodarstwie agroturystycznym ale bez powodzenia. Oni wolą morze. Piękne widoki i pięknie opisała pani swój wyjazd.
Komentarz jest w Głosie
@AnnaMaria:Komentarz jest w Głosie Gorzowa bez ostatniego zdania
Podlinkuję :)))
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100719/POWIAT/5...
Ładnie pani opisała walory
Ładnie pani opisała walory spędzania czasu poza miastem--Pozdrawiam
Pikne fotki, świetnie
Pikne fotki, świetnie napisane, Magmag :))
Co racja to racja - mamy piękne miejsca tak niedaleko domu... Ech... weekendu chcę... :)))
Tam jest naprawdę pięknie!
Tam jest naprawdę pięknie! Ładnie opisałaś ten swój "błogostan". Fotki też super:)
Skąd ja znam
ten stan - "błogostan" ?
"Nic nie robić, nie mieć zmartwień
Leżeć w trawie, liczyć chmury
Leniuchować, świat całować
Dobry Panie pozwól nam;-)"
Widzę Magmag, że podobnie
Widzę Magmag, że podobnie spędziłyśmy czas. Wylegiwanie się w trawach ,z chmurami nad głową. Pyszne.... Szkoda ,że ja daleko....ale Kraina Gorzowska jest najpiękniejsza. Jak piszesz różnorodność przyrody niezwykła. Dla mnie ta Ziemia nawet inaczej pachnie....a jeziorka jak oka Pana Boga ocienione rzęsami lasów- chyba już to kiedyś tutaj napisałam. Ale mam wrażenie ,że Pan Bóg chyba ten region szczególnie ukochał....
Komentarz od słów " Dla mnie
@Łuka:Komentarz od słów " Dla mnie ta Ziemia nawet inaczej pachnie....a jeziorka jak oka Pana Boga ocienione rzęsami lasów- chyba już to kiedyś tutaj napisałam. Ale mam wrażenie ,że Pan Bóg chyba ten region szczególnie ukochał...."jest w Głosie Gorzowa z dziś
Ech,jakie piękne te Twoje
Ech,jakie piękne te Twoje zdjęcia Marysiu:))Wprost oczu nie można oderwać:))
Że zapytam się z ciekawości,
Że zapytam się z ciekawości, bom świata ciekaw - co to za poplątane z pomieszaniem na foci głównej? Drzewo ?
W podpisie zdjęcia stoi jak
@Gorzowiak:W podpisie zdjęcia stoi jak byk "prawdziwy mur z korzeni drzew" . To po prostu rozłożysta podstawa drzewa. Korzenie łączą się, plączą i tworzą najprawdziwszy mur. Niemal cały wąwóz ma takie ściany.
Czytam Twój artykuł i czuję
Czytam Twój artykuł i czuję zapach trawy,kwiatów, widzę ważki i motyle, które na chwilkę przysiadają na kwiatach i słyszę szum wody...Ale się rozmarzyłam, a do weekendu tak daleko...Pięknie napisałaś:)))))
Cóż mam napisać...Pięknie.
Cóż mam napisać...Pięknie. Przez moment byłem obok Ciebie...
Moi rodzice i ja również
Moi rodzice i ja również odpoczęliśmy. Nie wiedziałam, że w pobliżu Gorzowa są tak piękne miejsca. Dziękuję pani Magmag i pani przyjaciołom za wspaniale spędzony czas.
Komentarz jest w Głosie
@Monisia:Komentarz jest w Głosie Gorzowa z dziś
Z przyjemnością
przeczytałem i obejrzałem :)
Jak pisałem w komentarzu do
Jak pisałem w komentarzu do artykułu Pani Meg wrzesień to będzie "suchy" miesiąc w firmie dlatego możemy poświęcić się bez reszty podróżowaniu. Poświęcimy ten miesiąc także na ziemię lubuską rekomendowaną przez Panią Jest kilka ciekawych opisanych przez Panią miejsc do zobaczenia. Żona sporządziła listę. Znajdzie się w naszym planie Bledzew, miasta o amerykańskich nazwach i kilka kościołów.Byliśmy już w Przelewicach, które obie Panie opisały zachęcająco i muszę powiedzieć, że jesteśmy oboje z żoną pod wrażeniem.
Pozdrawiam
Komentarz jest w Głosie
@Wiktor:Komentarz jest w Głosie Gorzowa z dziś.
Pani bardzo zachęcająco
Pani bardzo zachęcająco opisała swój weekend że w takie gorąco chciałoby się tam być. Niestety urlop musi poczekać do jesieni. Takie życie, że nie mamy czasu wyrwać się z rodzinką nawet na krótki wypad za miasto.