drukuj

zima naszego dzieciństwa

Zdjęcie Previous 2 z 4 Następne
zima naszego dzieciństwa autor: Magmag Zdjęcie pochodzi z: A mnie jest żal zim z mojego dzieciństwa
  • luty 1960
  • zima naszego dzieciństwa
  • pamiętacie te śniegowe bitwy?
  • Hala Szrenicka - mój Mistrz na nartach
Programowa optymistka. Genealog amator hołdujący norwidowskiej zasadzie "Żeby mierzyć drogę przyszłą, trzeba wiedzieć, skąd się wyszło". Włóczykij z urodzenia.
Magmag
Autor:Magmag

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Thomas
Thomas ndz., 2009-12-20 14:26

Mi zal jest dziecinstwa

Mi zal jest dziecinstwa szkoda ze nie wroci nigdy. Zimy pamietam mniej zimowe jak pani. Jezdzilo sie na sankach. Jestem za mlody zeby miec wspomnienia jak pani ale jak pisalem szkoda dziecinstwa.

Pozdrawiam z NJ USA - Thomas - Tomasz R.
Łuka
Łuka ndz., 2009-12-20 15:04

Oj się rozmarzylam, Pani

Oj się rozmarzylam, Pani Magmag--wróciły wspomnienia--rzewne teraz z perpektywy tylu już lat....na sankach spod domu w dół dawnej Nowotki=Orląt Lwowskich; wyczyn saneczkarski w Parku Słowiańskim ,zakończony powrotem do domu we łzach i z deseczkami z których zbudowano kiedyś moje sanki...narty były tzw poniemieckie i tajemniczo białe...a łyżwy na lodzie rozlewisk Warty po stronie Zawarcia...i ten śnieżny śnieg....Dzięki z ten art ,wróciłam do G. mojego dzieciństwa.....pozdrawiamserdecznie

Łuka
Karoli_na
Karoli_na ndz., 2009-12-20 15:19

Chociaż nie mam takich

Chociaż nie mam takich wspomnień, bo nie przypominam sobie tak ostrych i śnieżnych zim, przeczytałam z przyjemnością.

Jacek
Jacek ndz., 2009-12-20 15:44

Kochana Mario kiedys to bylo

Kochana Mario kiedys to bylo snieznie. Bardzo ladne rodzinne zdjecia dolaczone do artykulu. Pani Meg wabila nas wspomnieniami pachnacego scniegu na wigilie a Maria pozwala wrocic do barzdiej przyziemnych wspomnien ale tak samo waznych i pieknych. Wesolych swiat !

Jamajka
Jamajka ndz., 2009-12-20 16:29

Miłe wspomnienia, ciepły,

Miłe wspomnienia, ciepły, mimo, że zimowy tekst, Pani Magmag :). Z górek w Parku Słowiańskim zjeżdżałam, a do samego parku na saneczkach mnie i kuzynkę "wiozły moja mama i ciocia. Opatulone ciepłym kocykiem, byśmy przypadkiem nie zmarzły, na drewnianych saneczkach z oparciem... Ech, miłe wspomnienia dziecięcych lat. Narty (plastikowe jakieś ;)) nałożyłam w Karpaczu albo Szklarskiej, tu do końca nie pamiętam, ale pamiętam jak dziś, jak stanęłam na górze na sztywnych, wyprostowanych nogach, ruszyłam i ... zjechałam, cały czas wyprostowana. I zjechałam cała! :) Jedynie z hamowaniem miałam problem, i w tym przypadku i później, ale znalazłam sposób - siadałam na pupę :D. Bardzo lubiłam się ślizgać "na butach" - mieliśmy z boiska zrobione lodowisko i kilka takich porządnie wyślizganych miejsc. :) Łyżwy miałam okazję spróbować w okolicy teraźniejszego hotelu Gracja bodajże. Tam Kłodawka wylewała i zamarzała, i świetnie było dopóty, dopóki lód nie zaczął pękać. Odpuściłam więc łyżwy ze strachu przed wpadnięciem w wodę.

rodorek
rodorek ndz., 2009-12-20 18:01

Przywołałaś wspomnienia

Przywołałaś wspomnienia Mario...

Nie dopuść, żeby Twoje marzenia zarosły zielskiem:)
gonia
gonia pon., 2009-12-21 10:00

:)

Każdy chyba żałuje...Byliśmy piękni i młodzi - teraz tylko - i - zostało :) Dla mnie zimy to sanki na dolince - tak nazywaliśmy przejście między Kasprowicza a Żeromskiego, na Kossaka zjazdy na tornistrze, wciskanie żołnierzom, wracającym z poligonu ( dla młodzieży - kiedyś wojsko przemieszczało się na piechotę) sznurka od sanek - niech pan nas przewiezie -, później już to park Zacisze z resztkami dawnego toru saneczkowego, Słowiański, gdzie brat pięknie złamał nogę...

gonia
AnnaM
AnnaM ndz., 2009-12-20 20:46

Mario...

Mario wspomnienia z dzieciństwa każdy ma, jeden pamięta drugi nie. Ja tez mam wspaniałe wspomnienia z zimowych wypraw. Tam gdzie jest szkoła 15 tam była bardzo wysoka góra ze skocznią .Pamiętam jak zjeżdżałam z tatą jak sanki rozsypały się. .Pamiętam jak płakałam na czym będę teraz jeżdżic , tata poszedł do sklepu i kupił mi nowe sanki bo tamte były po niemieckie drewniane. Kuliki też pamiętam najgorzej mieli ci co byli w kuliku na końcu było wesoło zimy były grożne .

Pozdrawiam
Roman
Roman ndz., 2009-12-20 21:01

Ja tez mam wspaniałe wspomnienia z zimowych wypraw

@AnnaM:

... zwłaszcza na Sylwestra... Tylko teraz kubły na smieci juz plastikowe...

Bronislaw Mierzwa
Bronislaw Mierzwa ndz., 2009-12-20 21:11

Wspomnienia....?

Z każdym rokiem dalsze,jakieś bledsze,lecz wciąż piękne.....

rodorek
rodorek ndz., 2009-12-20 23:04

Oj było tych przygód z

Oj było tych przygód z sankami, one sobie, a my sobie. To prawda, jako dziecko lubiłam śnieg i mróz. Co to się z człowiekiem porobiło, bo teraz zimy nie lubię, chyba, że na obrazach lub fotografiach. Pewnie to przez te piece :))) Fajnie przypomnieć sobie dziecięcą zimę.

Nie dopuść, żeby Twoje marzenia zarosły zielskiem:)
Roman
Roman ndz., 2009-12-20 23:34

Żałoba narodowa?

http://wiadomosci.onet.pl/2099186,11,juz_40_ofiar_zimy__bedzie_kolejna_m... --- ile musi byc ofiar aby Prezydent taką zalobe oglosił?

edy
edy ndz., 2009-12-20 23:42

Czytałem. Te statystyki są

@Roman:

Czytałem. Te statystyki są przerażające a zapowiadają się kolejne mroźne noce. Mój termometr za oknem w tej chwili wskazuje -14 st.C no i zaczął padać śnieg.

gonia
gonia pon., 2009-12-21 12:00

...

@Roman:

Ci ludzie umierali w ciszy, więc żałoby narodowej nie będzie. Może później, po odtańczeniu sylwestrowych tańców....albo już po karnawale....

gonia
edy
edy ndz., 2009-12-20 23:45

Ach te wspomnienia...Moje

Ach te wspomnienia...Moje dzieciństwo na sankach to przede wszystkim "górki gazowe".Wiele tam się działo...

gonia
gonia pon., 2009-12-21 09:29

:)

Panie, Panowie www.youtube.com/watch?v=eKiujDWRBAM :)))

gonia
Roman
Roman pon., 2009-12-21 11:48

Alberto Tomba?

@gonia:

To o nim piesń?

gonia
gonia pon., 2009-12-21 11:53

:)

@Roman:

choć piękny był Tomba, to nie o nim ta pieśń :) I nie wierzę, że Pan Roman nie wie, że to o śniegu jest...Pozdrawiam...

gonia
kaja1305
kaja1305 pon., 2009-12-21 12:52

Moje wspomnienia .......

Zimy po wojnie , lata 50 -te i 60-te , były całkowicie inne niż obecnie
Górki " gazowe " - o których wspomina edy , są mi znane , bo to mój rejon ,
mieszkaliśmy przy stadionie . Najlepiej się jeżdziło z góry od stadionu , pod wysokim napięciem , aż prawie do stacji transformatorowej . Tylko te powroty pod górkę
z sankami . Obecnie teren nie do poznania . Inny świat . Garaże , ulice , domki .
Tam były pola , zarośla z tarniny , z norami zajęcy , w zimie kuropatwy zmarznięte stadka na śniegu , nieraz po kolana było śniegu .A najbardziej pamiętam fakt
powrotu do domu z łyżew, łyżwy były przykręcane kluczykiem do butów . W obcasie
szewc montował taką specjalną kwadratowa blaszkę z otworem na zamocowanie
łyżwy . Przed domem jeden z starszych kolegów , powiedział ,że teraz łyżwy sa słodkie . Ja nie namyślając się długo , chciałem polizać . Mama musiała polewać
z czajnika ciepłą wodą żeby odkleić język od łyżwy . Słodko nie było .
Pozdrawiam Kaja 1305

Kika
Kika pt., 2010-01-01 21:28

Jak czytanie pamiętnika .

Jak czytanie pamiętnika . Ładnie . Pozdrawiam :)