drukuj

Starszy to czasem zdrowszy od młodszego

Zdjęcie 1 z 1
Starszy to czasem zdrowszy od młodszego
Starszy to czasem zdrowszy od młodszego autor: redakcja Zdjęcie pochodzi z: Młody... czy zawsze oznacza zdrowszy od starszego?
  • Starszy to czasem zdrowszy od młodszego
Jaka jestem- każdy widzi.... jestem katoliczką,córką,synową, żoną, matką 2 wspaniałych dzieci i położną pracująca w naszym gorzowskim szpitalu. Zawsze mam coś do powiedzenia. Niektórzy mówią, że urodziłam się po to by mówić:) resztę zachowam tylko dla siebie. Ci , którzy mnie znają to wiedzą jaka jestem:)
ankabee
Autor:ankabeegg: GG11639385

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
aaagaaatka
aaagaaatka wt., 2010-08-31 11:15

genialny artykuł! osobiście

genialny artykuł! osobiście wiele razy doświadczyłam tego typu zachowań. Jako osoba ze schorzeniem narządu wzroku mam orzeczona niepełnosprawność. Czasami wracając z badań boli mnie głowa i jest mi słabo. I wtedy nie ustępuję nikomu. A komentarze się sypią.

Pamiętam sytuację, gdy w tramwaju starsza pani stanęła nad siedzącą młodą dziewczyną i wygłosiła monolog o niewychowanej młodzieży. Dziewczyna wstała i po chwili zemdlała. Starsza pani nie wyglądała na przejętą. W końcu siedziała.

I jeszcze jedna sprawa. Zawsze mnie zastanawia czy starsze osoby maja świadomość tego, że im wnukom też zdarza się nie ustąpić miejsca....

Pozdrawiam Agata Zawadzka
czaderka
czaderka wt., 2010-08-31 13:20

popieram!

Młody -nie zawsze zdrowszy!!!

Nigdy nie zapomnę historyjki, którą opowiadała mi moja mama, kiedy to jechała z koleżanką tramwajem. Nagle weszła do tramwaju starsza pani, stanęła nad mojej mamy koleżanką, która siedziała i oczywiście na cały głos zwróciła Jej uwagę, że sobie d… wozi a tu starsza kobieta stoi. Ta wstała i odstąpiła miejsca, cicho mówiąc, że Jej kalectwa nie widać. Owa koleżanka była po amputacji 2 nóg i miała protezy, których oczywiście nie odsłaniała –wręcz przeciwnie –jak to młoda osoba, starała się ukryć je pod spodniami, spódnicami.

Inna sytuacja –moja!
Dzień przed Wszystkimi Świętymi wracałam z zabiegu –igłowania (w nogę) z innego miasta, zabieg bardzo bolesny, dolegliwości po nim miałam straszne, ledwo doszłam na dworzec, byłam blada, słaba, kręciło mi się w głowie. Dopchałam się do autokaru, a tam już jak w puszcze sardynek –oczywiście wsiadam –no, bo kolejny za kilka godzin –no i stoję. Czeka mnie ponad 2 godziny stania, tłok taki, że ledwo oddycham. Siedzi pełno studentów, starszych ludzi, dopiero po połowie drogi, jedno miejsce się zwolniło –usiadłam –słyszałam tylko komentarze, ale już nie miałam sił nic odpowiedzieć…

inna sytuacja –będąc w ciąży byłam na podtrzymaniu i miałam problemy z płytkami krwi, więc co tydzień chodziłam prywatnie na badanie do diagnostyki, kontrolować ich poziom. Jestem szczupła, a w ciąży przybrałam ponad 25 kg, więc było widać, że jestem ciężarna. Sytuacja miała miejsce tydzień po planowanym terminie –oczywiście znów jestem w przychodni, brzuch już prawie po ziemi ciągnę, a tak kolejka taka, że na dworze stoją. Czekam grzecznie w swojej kolejce, bo nikt miejsca nie ustąpi, kiedy już miałam wchodzić, zerwała się jakaś babcia i wciska się w kolejkę przede mnie, że niby pierwsza była, że to ja się wciskam itp. –ledwo stoję, jest mi już słabo od tego natłoku ludzi, a tu jeszcze jakaś za przeproszeniem baba! Łzy same się do oczu cisną –powiedziałam tylko, „że ma racje, że ja tu od początku czekam, wystałam już tyle czasu to ją przepuszczę –przecież ja tylko noszę nowe życie”. Oczywiście usłyszałam jeszcze kilka komentarzy od niej, ale też poparcie całego tłumu za mną, ktoś tylko spytał Jej czy do trumny też będzie tak się wciskać jak teraz!
Za dwa dni trafiłam do szpitala –oczywiście na poród!

Osobiście uważam, że siadając na miejsce z pierwszeństwem dla chorych, czy kobiet z dzieckiem mam obowiązek ustąpić miejsca, ale siadając na innym miejscu jest to moja dobra wola –tak samo płacę za bilet, tak samo mam prawo źle się czuć lub być chorym!

Nie krytykujmy!!! Każdy może z nas stać po drugiej stronie!

malgosiak
malgosiak wt., 2010-08-31 13:25

dziecko, postój sobie - moje

dziecko, postój sobie - moje reklamówki się zmęczyły.

Danuta32
Danuta32 wt., 2010-08-31 14:35

Bardzo dobrze ze pani to napisała

Szczera prawda zawarta jest w tym artykule.Gdy jechałam z córeczką od lekarza miała wysoką gorączkę i nie miała siły stać więc usiadła na krzesełku w autobusie a ja stałam obok. Wtedy ktoś głośno powiedział że to wstyd żeby dziecko siedziało a matka stała i że zle wychowuję dziecko. Gdy powiedziałam że jest chora to skończyły się komentarze.

Mieszkam w Gorzowie piąty rok. Pozdrawiam Danuta
Magmag
Magmag wt., 2010-08-31 17:25

ankobee

naprawdę świetnie to napisałaś. Myślę, że przykłady można mnożyć i pewnie każdy z nas miałby do opowiedzenia historyjkę ze swojego "własnego podwórka".

........................................................................................................................................................................ Dla zdrowia dobrego, trzeba serca wesołego...czego i Wam życzę...Maria Gonta
AnnaMaria
AnnaMaria wt., 2010-08-31 17:47

Pani ankabee pani o tym już pisała w innej wersji:))))))))))

"Wracam z pracy. Jest godzina 7.10. Jeszcze kilka minut i wypiję poranną kawkę siedząc wygodnie w fotelu, a potem spać. Jestem zmęczona i zadowolona, że o tej porze w autobusie jest wolne miejsce. Tymczasem autobus powoli się zapełnia uczniami i ludźmi jadącymi do pracy. Gdzieś na wysokości ulicy Czereśniowej wsiada starsza pani z dzieckiem na oko pięcioletnim. Mimo tego, że do najmłodszych w autobusie nie należałam ustąpiłam miejsca by ta pani mogła usiąść. Nie usiadła. Za to posadziła dziecko. I zaczęła narzekać na dzisiejszą młodzież, że nie ustępują miejsca, że wulgarni. Nie wytrzymałam i powiedziałam, że nie ustępują, bo kiedyś babcie pozwalały im siedzieć a same stały. Temat się skończył, pani chyba się obraziła. Rozumiem, że ciężko jest jeździć środkami lokomocji z dzieckiem. 10 lat mieszkałam za miastem i wiem jak to jest kilka razy dziennie pokonywać drogę z kilkulatkiem. Ale dlaczego nie można wziąć dziecka na kolana? Jaki przykład dajemy od samego początku? Potem są pretensje -niesłuszne- bo młody człowiek od samego początku uważa, że skoro płaci za bilet to może siedzieć. Hasła "ustąp miejsca osobie starszej" nie są już w modzie.
Kolejny przykład: jadę tramwajem wsiada kobieta w zaawansowanej ciąży. Nikt nie wstaje, wszyscy oglądają ciekawe krajobrazy za oknem. W końcu ktoś ze stojących zwraca się do młodego chłopaka z pytaniem "czy nie wstyd mu, że kobieta w ciąży stoi a on siedzi" na to słyszymy odpowiedź "ja jej bachora nie zrobiłem" Ciekawa jestem , czy gdyby to była jego matka, siostra, ciotka , czy też by tak odpowiedział.'

http://www.mmgorzow.pl/artykul/czym-skorupka-za-mlodu-czyli-o-wychowaniu...
))))))))))

ankabee
ankabee wt., 2010-08-31 19:01

:)

@AnnaMaria:

Tak, zgadza się ale temat był inny. Tam poruszyłam sprawę wychowania, tu reakcji i oceniania drugiego człowieka. Dwa punkty widzenia.

anucha
nicole
nicole wt., 2010-08-31 21:44

:) ^-^

Ja też podam przykład, tym razem nie ze środka lokomocji. Miesiąc po operacji poszłam z mamą do sklepu, żeby zrobić jakieś zakupy. Wracamy do domu, mama niesie torby, ja idę obok nie niosąc oczywiście niczego, bo nie mogę. Nie macie pojęcia jak mi było głupio tak iść obok mojej wiekowej mamy, która targała torby z zakupami! A tu jeszcze na schodach spotykamy sąsiadkę, która popatrzyła na mnie jak na zbója i mówi: No żeby matka takie ciężkie reklamówki niosła a córeczka idzie obok i pustą siateczką macha! Wstyd!!! Na to moja mama mówi:czasem i stary musi młodemu pomóc. .......Faktycznie, nikt nie ma na czole napisane, że chory,ale po co zaraz jakieś porąbane komentarze! :(

......................................................................................... W muzyce nie ma tyle harmonii i radości co w śpiewie ptaków. Wiosna! :)
andżelika
andżelika czw., 2010-09-02 10:24

Bardzo dobry temat. ja

Bardzo dobry temat. ja niejednokrotnie spotkałam się z sytuacją, że w autobusie, starsza Pani ledwo stała,a jak musiała przesiąść się na przystanku z jednego autobusu do drugiego, to wręcz biegła:)