drukuj

łowisko wędkarskie w Mironicach

Zdjęcie Previous 11 z 13 Następne
łowisko wędkarskie w Mironicach autor: Magmag Zdjęcie pochodzi z: Tam, gdzie kiedyś było Miejsce Niebios, dziś już prawie nic nie zostało - Mironice (zdjęcia)
  • Folwark klasztorny w Mironicach wg sztychu Meriana
  • to, co zostało z folwarku
  • kiedyś było tu opactwo cystersów
  • pozostałości mironickiego folwarku
  • w oddali widać dworek
  • dworek w Mironicach - stan z grudnia 2009
  • czyżby pozostałości mironickiego kościoła?
  • Kłodawka w Mironicach
  • jeden z istniejących do dziś stawów hodowlanych
  • nad stawem w Mironicach
  • łowisko wędkarskie w Mironicach
  • w tym samym miejscu, tyle że zimą
  • ...do zobaczenia :))
Programowa optymistka. Genealog amator hołdujący norwidowskiej zasadzie "Żeby mierzyć drogę przyszłą, trzeba wiedzieć, skąd się wyszło". Włóczykij z urodzenia.
Magmag
Autor:Magmag

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Meg
Meg śr., 2010-01-27 13:29

Miło zobaczyć...bo tam

Miło zobaczyć...bo tam mieszkał Dziadek mojej córki...co do Mironic , wioska sama w sobie dziś nie ciekawa ale jej historia bardzo. Nie dopisałaś Mario, organy z kościoła w Mironicach znajdują się obecnie w kościele w Kłodawie . Jeszcze jedna ciekawostka, przed wjazdem do wioski ( od strony Kłodawy) po stronie lewej są pozostałości po starym cmentarzu. W budynku, gdzie mieścił się PGR później uprawiano boczniaki...Zaraz za pierwszym zakrętem, gdy wjeżdża się do wioski , po stronie prawej mamy zabytek...jest to dom z muru pruskiego...( tam mieszkała Prababcia mojej córki) , dziś przez nowego właściela odrestaurowany

Roman
Roman wt., 2010-01-26 22:42

"bo tam mieszkał Dziadek mojej córki"

Hmm... dziwne koligacje... zazwyczaj to się Ojciec/Tata nazywa takie "stanowisko"...

Meg
Meg śr., 2010-01-27 11:26

...mój były teść, więc dla

@Roman:

...mój były teść, więc dla mnie ani Ojciec ani Tata, dla córki zaś Dziadek ( śp. zresztą)

gonia
gonia wt., 2010-01-26 22:41

:)

Ależ ja mam dziś szczęśliwy dzień! W urzędach załatwiłam wszystko od ręki, zdążyłam obejrzeć wystawę bombek, Wartę zamarzniętą zobaczyć, zdjęć trochę porobić, do kina pójść i jeszcze na koniec dnia Magmag uzupełnia mój foto - reportaż! Dzięki wielkie:)
Rehabilituj się pomyślnie, Magmag!

gonia
Roman
Roman wt., 2010-01-26 22:43

"W urzędach załatwiłam wszystko od ręki.."

... jak sie do reki przemawia to nic dziwnego... :)

gonia
gonia wt., 2010-01-26 22:47

:)

@Roman:

nie napisałam, że od ręki do ręki :)

gonia
rodorek
rodorek wt., 2010-01-26 22:44

A ja Mario jeżdżę często na

A ja Mario jeżdżę często na te stawy hodowlane łowić ryby – do Azylu.

Nie dopuść, żeby Twoje marzenia zarosły zielskiem:)
Magmag
Magmag czw., 2010-01-28 15:39

...więc jak to się stało, że

@rodorek:

...więc jak to się stało, że nigdy się tam nie spotkałyśmy? Azyl ma swoją tradycję w naszej rodzinie. Spędzaliśmy tam weekendy pod namiotem, organizowaliśmy dla przyjaciół drobne uroczystości (m.in. nasze rocznice ślubu, chrzciny wnuka). Kiedy przychodzi nam ochota na pstrągową kolację (mniam mniam) - jedziemy "jak w dym" do Azylu i po 10 min rybki złowione :))

........................................................................................................................................................................ Dla zdrowia dobrego, trzeba serca wesołego...czego i Wam życzę...Maria Gonta
Muminek
Muminek śr., 2010-01-27 07:22

Przez Mironice przejeżdżałem

Przez Mironice przejeżdżałem często rowerem, fajna trasa od Al. Czereśniowych do Kłodawy, w Kłodawie można odbić lasem na jezioro Gołębie lub wracać do domu. Po drodze wiele atrakcji, w tym te opisane w artykule - folwark zawsze mnie zaciekawiał, widać, że lata świetności ma za sobą i marnieje - szkoda, mogłaby być to jakaś atrakcja turystyczna. Jeziora i stawy w tej okolicy to inna historia, naprawdę jest co "zwiedzać". Z ciekawostek po drodze ktoś hoduje świnki wietnamskie, przez ogrodzenie można pooglądać, fajne zwierzaki.

Danuta32
Danuta32 śr., 2010-01-27 08:42

Mąz kupował w tym roku karpie

Mąz kupował w tym roku karpie na stawie w Mironicach. Nigdy tam nie byłam .

Mieszkam w Gorzowie piąty rok. Pozdrawiam Danuta
Łuka
Łuka śr., 2010-01-27 08:54

Kolejna miejscowość , muszę

Kolejna miejscowość , muszę zapisać i zwiedzić--jeśli się kiedyś wybiorę w okolice G.( kiedy to będzie???)......jak proponujesz Magmag--przeniosłam się w przeszłość o te 700 lat- i zobaczyłam "białych braci" i ich "Miejsce Nieba"----teraz wchodzę do folwarcznych piwnic i dotykam ściany i tej prastarej gotyckiej cegły.....wzruszyłam się zdj fragmentu samotnej ściany --jakiejś bezbronnej wobec czasu---piszesz, że to "chyba pozostałość niemieckiego kościoła"--czy ktoś tego nie potwierdził......a jeszcze zanurzyłam się w wodzie tego pięknego jeziora , mimo ,że u mnie właśnie pada śnieg ....pozdrawiam serdecznie

Łuka
Jacek
Jacek śr., 2010-01-27 12:43

Kochana Mario przeczytalem i

Kochana Mario przeczytalem i obejrzalem z przyjemnoscia zdjecia. Pozdrawiam z serca

Wiktor
Wiktor śr., 2010-01-27 19:58

Rozumiem dlaczego nie

Rozumiem dlaczego nie wiedziałem nic o pałacu. On jest schowany w głębi wsi. Bardzo dobry tekst. Pozdrawiam

Kowal
Kowal ndz., 2010-02-14 19:22

Ciekawy tekst . Mironice do

Ciekawy tekst . Mironice do tej pory kojarzyły mi się jedynie z karpiami. Pozdrawiam

KarolinaK
KarolinaK ndz., 2011-10-30 21:44

zmieniło się i to dużo :)

witam!
artykuł ze stycznia 2010r. jest już nieaktualny - budynekk głóny już nie niszczeje, gdyż został odreastaurowany a teren wokoło zagospodarowany - 22.XI.2011 nastąpi otwarcie centrum konferencyjno - szkoleniowego z zapleczem noclegowym, urządzonego w klimacie cysterskim (malowidła wzorowane na kołbackich, rozeta- witraż, płaskorzeźby, klejnowski strop). Budynek dworku niszczeje nadal, gdyż jak napisano, jest to własność odrębna. W lato ruszy remont zabytkowego spichlerza. Zapraszam do skorygowania artykułu :) :)

B_Sacharczuk
B_Sacharczuk ndz., 2011-10-30 21:55

Przejeżdżałem kilkakrotnie i

Przejeżdżałem kilkakrotnie i obserwowałam postępy prac. Super, że się udało uratować zabytkowy budynek!

Bogusław Sacharczuk Współpracownik "Gazety Lubuskiej" i "Newspix"
KarolinaK
KarolinaK pon., 2011-10-31 19:02

Udało się, udało - choć

Udało się, udało - choć nakład prac byłby o wiele mniejszy gdybyśmy budowali od nowa. Jednakże nie byłoby to już to samo - to miejsce ma duszę i niepowtarzalny klimat. Następnym razem - zapraszam do środka!
KarolinaK