drukuj
kościół św.Rocha i Jana Chrzciciela w Brochowie
Utworzono: 08-03-2010, godz. 14.43,
Ostatnia aktualizacja: 08-03-2010, godz. 15.14
Kategorie:
Tagi:
kościół św.Rocha i Jana Chrzciciela w Brochowie
Zdjęcie pochodzi z: Tam, gdzie urodził się Chopin - wycieczka rocznicowa (zdjęcia)














































Kontakt:
:) ^-^
Magmag, świetne zdjęcia :) A ja słyszałam o książce, która ma się ukazać "Prawdziwe życie Chopina" czy jakiś podobny tytuł, chyba ją napisał Bogusław Kaczyński.
Mam prośbę. Od dawna nie mogę
Mam prośbę. Od dawna nie mogę nigdzie znaleźć informacji o pierwszej narzeczonej Chopina. Słyszałam, że rodzina przyszłej panny młodej nie zgodziła się na ślub jej z Fryderykiem. Powodem było wątłe zdrowie Mistrza. Czy może wie pani jak ona się nazywała? Byłabym zobowiązana. Dobry i ciekawy tekst plus świetne zdjęcia.
:) ^-^ narzeczona Frycka
Ta pierwsza narzeczona to nie jest przypadkiem Konstancja Gładkowska, polska śpiewaczka? Bo druga to była Maria Wodzińska, uczennica Szopena :D
Czy można napisać ciekawy i
Czy można napisać ciekawy i poprawny stylistycznie tudzież ortograficznie tekst? Jak widać można!
...bo Maria pisze Nam
...bo Maria pisze Nam opowieści o miejscach...a to sztuka :)
Wycieczka wspaniała.
Pani Mario, dziękuję bardzo za wspaniałą wycieczkę. Ilekroć jesteśmy z żoną w tamtej okolicy, staramy się "zahaczyć" o Żelazową Wolę. Ostatnio, mieliśmy szczęście wysłuchać koncertu Pana Gracjana Szymczaka, który krótko po tym koncertował w naszym teatrze.
http://www.youtube.com/watch?
http://www.youtube.com/watch?v=nHGFfDrHZes __________ładnie opisane
Magmag--jesteś
Magmag--jesteś niezawodna....niedawno tyle się mówiło o rocznicy urodzin Chopina, a w MM G. jedynie informacje o koncertach organizowanych w G. przez Marka......piękną wycieczkę zaproponowałaś-wiosna niedługo. Tam wtedy jest przepięknie. Teren dookoła dworku w Żelazowej Woli już będzie uporządkowany, nowe ładne obiekty na obrzeżach....i jeszcze koncert w Łazienkach , kościół św. Krzyża , gdzie serce Chopina ....
:))
Marysiu.powiedz jak Ty robisz te zdjęcia.Oglądając mam takie uczucia jakbym tam była.Warto wybrać się do Żelazowej Woli:)
"Dworek Chopina"
Dodam jedynie - faktem jest, że właściwy dwór hrabiostwa Skarbków spłonął w 1812 roku - i rzeczywiście prawdopodobnie to żołnierze napoleońscy podczas swojego odwrotu spowodowali pożar. Po nim hrabiostwo przeprowadzili sie do prawej oficyny, która od tego czasu pełniła funkcje rezydencji podupadłej finasnowo rodziny - a to z powodu hulaszczego prowadzenia się hr. Kacpra Skarbka. Hrabina mieszkała w Żelazowej Woli do 1834 roku, w którym to hrabia popelnił samobojstwo.Prawa oficyna i młyn, który na tyłach posiadłości na rzeczce Utracie spłonęły w czasie I wojny światowej.
Konstancja Gładkowska nie była narzeczoną Fryderyka, również oficjalnie nie była nią Maria Wodzińska - również nie była jego uczennicą - owszem grywali wspólnie i być może jakieś uwagi - co najwyżej. W czasach kiedy rodzina Wodzińskich przebywała w Szwajcarii nauczycielem Marii byl John Field - twórca gatunku muzycznego jakim jest nokturn. Owszem, był czas kiedy matka Marii w niejasnych zdaniach obiecywala Chopinowi rękę córki - w lietraturze biograficznej Chopina pisze się o tzw. "szarej godzinie" - jednak pomysł ten był skazany na niepowodzenie z racji chociażby różnic pochodzenia ale także "zawodu" Chopina i jego zdrowia - problem utrzymania na wysokim poziomie pięknej i wyżej urodzonej panny... ale tutaj ani miejsce ani czas by rozwijać...
Dziękuję pani MAgMag za podjęcie tematu! I zapraszam na czwartek na recital. M.in. Barkarola Fis-dur op. 60 Fryderyka - 19.30 Jazz Club "Pod Filarami".
...a ja dziękuję za
@Marek:...a ja dziękuję za uzupełnienia. Miałam cichutką nadzieję, że tak będzie :)) Postaram się w czwartek dotrzeć Pod Filary.
Magmag--ja też miałam
@Magmag:Magmag--ja też miałam nadzieję, że Marek "da się sprowokować"...dlatego w komentarzu coś tam o NIm wpisałam.....może uda nam się Go namówić na dalsze opowieści o życiu i twórczości Chopina--tyle wie na ten swój ukochany temat.....myślę ,że parę osób z MM-ki chętnie poczyta....ale to takie moje nieśmiałe marzenie....koniecznie wędrujcie w czwartek do magicznego klubu pod filarami--może jakieś echa do mnie dotrą i ...jakbym tam była. Chyba powinnam się przenieść do G.....;)))
Pani Łuko
@Łuka:..ale to takie moje nieśmiałe marzenie.. Marzenia się często spełniają. A Marek, jak powiedział A, chce czy nie musi powiedzieć B i bezwzględnie opisać czwartkowy wieczór. To solidny chłop jest i na pewno doczekamy się jego fantastycznej recenzji
geM i inni Ludzie z
@geM:geM i inni Ludzie z MM-ki.....kolejny raz .....proszę o dźwiękowy zapis ,tego co opowiada Marek w " czasie" koncertu---niestety nie ma podobno takich zapisów----a to jest ulotne i żadna nawet najdoskonalsza forma pisana tego nie zastąpi.....kiedyś w jakimś oficjalnym gorzowskim portalu znalazłam nagranie krótkiej opowieści Marka....ma doskonały " radiowy głos"--i naprawdę chce się słuchać......przecież lokalne radio i TV ma dużą "siłę"--tyle jest informacji z G. w krajowej telewizji ( zawsze wtedy czuję , gdzie moje serce)....pozdrawiam wszystkich
Pani Łuko
@Łuka:Może tym razem ktoś z redaktorów GL ,opiekujących się MM pokusi się o wstawienie takiej wideo relacji z tego spotkania. Jak potrafią wstawiać ze spotkań Foto day to czemu nie z tak ważnego wydażenia kulturalnego. Przecież to dla nich Pikuś ,o przepraszam Pan Pikuś.
ratunkuuuuuu
Przepraszam! Najpierw nie "chciało" się zamieścić. Później - to co widać - x 3!
Pani Aniu! Poproszę o usunięcie dwóch!):-)
Barkarola ?
... a co na to Boguś?...
Boguś?
Widzisz, drogi Romku - od bez mała dziewięciu lat trwa taki sobie mój osobisty projekt pod nazwą "Klasycznie w Jazz Clubie "pod Filarami" wg Marka Piechockiego. Tak to Boguś i ja promujemy muzykę klasyczną. Fortepianową i nie tylko. I to pewnie jedyny w Polsce taki pomysł - i nie tylko granie ale też i opowiadanie o muzyce, kompozytorach w jazzowym klubie. Promowanie i muzyki i poezji (przy okazji). Jednoosobowy pomysł i wykonanie. Jak to niektórzy tutaj mówią tego "walniętego szofera od Chopina".Już niezadługo w Miasteczku G. będzie Filharmonia - wtedy się wycofam. Będę sobie śledził poczynania owej. Może pisał recenzje. Tylko nie wiem czy znajdzie się w gorzowskich gazetach na nie miejsce - na "o sprawach" kultury zazwyczaj nie ma. Za to jest na zużel, koszykówkę, że pies zrobił kupę na chodniku i .... reklamy!
Wyobrażasz sobie sopranistkę operową w Filarach? W czwartek będzie. W romasach Sergiusza Rachmaninowa - piękna, rosyjska muzyka. Zadumana, klimatyczna...
I tak to!
...
... mnie rozbawiła ta barkarola w barze u Bogusia... Barbogusia... a nie barkarola...
i co z tego,
że miejsca nie gorzowskie ani lubuskie? A nasze, nasze polskie! Dzięki, Magmag za artykuł. O Brochowie dotąd nie wiedziałam. To prawda, że człowiek uczy się całe życie...:)
Ciekawy tekst pani Magmag.
Ciekawy tekst pani Magmag. słuchałam jakiś czas temu audycji w radiu poświęconej 200 setnej rocznicy urodzin Chopina i dowiedziałam się co mnie bardzo zaskoczyło że on skomponował tylko 20 godzin muzyki
Ciekawa relacja, przybliżyła
Ciekawa relacja, przybliżyła nam Pani kolejne miejsce, przeczytałem z zaciekawieniem, obejrzałem zdjęcia.
Przeczytałem jednym tchem.
Przeczytałem jednym tchem. Pozdrawiam i dziękuję Pani za wycieczkę.
Oglądałem przed chwilą
Oglądałem przed chwilą "Młodość Chopina" z niezapomnianą kreacją Cz. Wołłejko i wchodząc na portal zaskoczył mnie ten tekst i jednocześnie ucieszył. Obejrzałem zdjęcia, polinkowałem i chcę pani oraz panu o nicku Marek serdecznie podziękować za sprawienie mi nie lada przyjemności.
Bardzo lubię muzykę Chopina
Bardzo lubię muzykę Chopina *ale* - jak zwykle jest jakieś *ale*. Moje *ale* to niestety nienormowany czas pracy, który nie pozwala mi uczestniczyć w przygotowywanych przez pana Marka koncertach. Gdy mam wolny wieczór - nie ma koncertu, a gdy zwali się praca- wtedy jest. Mi na złość?-;) Zostają mi domowe zaciszne koncerty niestety z płyt CD. Wszystkiego dobrego