drukuj

Zapomniana surówka... piękności:)

surówka

Fakt, że wyglądamy pięknie, nie oznacza, że nie możemy wyglądać jeszcze piękniej:)

Niedawno byłam u mamy pomóc jej w robieniu gołąbków. Podczas rozmowy poskarżyłam się, że od jakiegoś czasu okropnie łamią mi się paznokcie i wypadają włosy. Wtedy mama przypomniała mi, że kiedyś na te dolegliwości robiłyśmy sobie surówkę piękności. Dawno to było, co prawda, ale pamiętam, że faktycznie wtedy poprawiły mi się włosy i wzmocniły paznokcie. No i cera zrobiła się taka jakaś... świetlista? Co mi szkodzi ponownie zacząć ją wcinać, nie wiem, na ile pomoże, ale na pewno nie zaszkodzi...

Dla tych, którzy nie znają tego przepisu albo znają, a zapomnieli, kilka słów przypomnienia. Surówka wzięła swoją nazwę od salonów piękności nieżyjącej już od wielu lat, naszej rodaczki, Heleny Rubinstein. W owych salonach podawano ją (a może nadal podają) jako pierwszą cześć zabiegu kosmetycznego. Podstawą tej surówki są płatki owsiane. Do nich dodajemy produkty uzupełniające, tzn. mleko lub śmietankę, orzechy, jabłka, sok z cytryny, oraz miód. Można też dodać trochę serka homogenizowanego i owoce sezonowe.

O tym, że płatki owsiane są zdrowe, nie trzeba nikogo przekonywać. Orzechy dodane do surówki zmuszają do dłuższego żucia, a tym samym dostarczają niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Jabłka to pektyny i mikroelementy, sok z cytryny uzupełnia niedobory witaminy C i P, a miód dodaje się w celu podniesienia walorów smakowych.

A oto dokładny przepis znaleziony w maminym zeszycie z przepisami. Acha, jest to przepis na dwie porcje, wszak zajadałyśmy się tą surówką we dwie :)

4 łyżki płatków owsianych zalać 6 łyżkami zimnej, przegotowanej wody i zostawić na około pół godziny (my zostawiałyśmy na całą noc). Dodać łyżkę miodu, 7 – 10 posiekanych orzechów, 6 łyżek mleka czy śmietanki lub serka (tyle, aby powstała konsystencja papki), sok z połowy cytryny, jabłka utarte na tarce i ewentualnie inne sezonowe owoce. Wszystkie składniki wymieszać i zjeść. Smacznego i na zdrowie:)

W maminym zeszycie jest jeszcze napisane, że po kilkutygodniowej kuracji poprawia się cera, włosy, paznokcie i... samopoczucie. Czego oczywiście życzę spożywającym i sobie też:)

Ps. Co do cery, to aż taką optymistką nie jestem, ale paznokcie i włosy? Czemu nie...?

Zdjęcia

  • surówka
...a taka sobie kobieta. Pracuję, piszę, czytam, wciąż uczę się życia od nowa z nadzieją, że się w końcu nauczę!
rodorek
Autor:rodorek

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
gonia
gonia czw., 2011-10-06 18:38

I naprawdę

to działa?;)

gonia
Danka.P.
Danka.P. czw., 2011-10-06 19:33

Ciekawy przepis

Ciekawy przepis. Spróbuję bo ostatnio mam problemy z wypadającymi włosami, no i paznokciom przyda się też trochę wzmocnienia. Dzięki.

Danka.P.
Klarka
Klarka pt., 2011-10-07 10:41

Przeczytałam sobie ze smakiem

Przeczytałam sobie ze smakiem :) ile toto zawiera kalorii nie podałaś i dobrze .....