Zakład Gospodarki Mieszkaniowej otrzymuje Złoty Laur 2011
Uroczyste wręczenie statuetek Złoty Laur 2011 odbędzie się 15 września w trakcie Zachodniopomorskiego Seminarium Rynku Nieruchomości w Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Szczecinie. Konkurs był organizowany po raz czwarty, jego celem jest swego rodzaju podziękowanie za nowoczesne zarządzanie polegające m.in. na kreatywnym podejściu do wykonywanych remontów i modernizacji.
Warunkiem uczestnictwa w konkursie było złożenie pisemnego wniosku z uzasadnieniem i pisemnej dokumentacji, w tym fotograficznej, opisującej poszczególne inwestycje.
Na podstawie tych wniosków kapituła przyznawała nagrody za wykonane projekty mające m.in. na względzie zwiększanie oszczędności energii i ochronę środowiska.
Więcej informacji możemy znaleźć oczywiście na stronie www.zgm.gorzow.pl, w tym samą treść dokumentacji z zakresu wykonanych prac.
Prace te zostały podzielone na pięć kategorii:
- działania energooszczędne i ochrona środowiska
- likwidacja barier architektonicznych
- zagospodarowanie podwórek
- odnawianie elewacji
- ciekawe wykorzystanie budynków
Z swojej strony zachęcam do zapoznania się z tymi dokumentami, można mieć różne zdanie na temat liczby wykonywanych przez ZGM remontów i różnych inwestycji oraz ich jakości, jednak zdanie to warto oprzeć na jakiś faktach i liczbach.
Jeśli chodzi o działania energooszczędne i ochronę środowiska, szczególnie na uwagę zasługuje duża i wciąż rosnąca liczba wykonywanych termomodernizacji, która w roku 2007 wynosiła 2 budynki, a już w roku 2010 to 70 budynków. Ponieważ chodzi o budynki wielorodzinne, 70 to 106 503 m kw., koszt wykonania wszystkich inwestycji termomodernizacyjnych to 5 036 159 zł. Termomodernizacje były wykonywane z pieniędzy wspólnot, w których udział miały również lokale gminne i udział gminy, w związku z tym w tych modernizacjach wyniósł 2 532 882 zł. Interesującą rzeczą jest to, że zwrot funduszy z premii termomodernizacyjnych wyniósł 750 652 zł – więc warto się było starać. W latach 2007-2010 termomodernizacja obięła 139 budynków zarządzanych przez ZGM. Chęć wykonywania ociepleń budynków przez wspólnoty nie powinna dziwić, zyskuje estetyka budynku, ale też portfele właścicieli, zwłaszcza przy wciąż rosnących kosztach energii inwestycje szybko się zwracają.
Warta uwagi jest też liczba budynków podłączanych do sieci miejskiej „PEC''., co wiąże się likwidacją term gazowych (potencjalne zagrożenie dla mieszkańców budynku) i palenisk na paliwo stałe (czyli tzw. pieców) emitujących dużo zanieczyszczeń do atmosfery. Modernizacje dotyczą zarówno budynków w centrum, jak i po za nim.
Jeśli chodzi o likwidację barier architektonicznych, analizując udostępnioną dokumentację, można dojść do wniosku, że dużo nie jest robione, nie mniej zawsze to lepsze niż nic, na rzecz udogodnień dla niepełnosprawnym mamy do zrobienia dużo w całym mieście i chyba wszyscy zdają sobie z tego sprawę.
W temacie zagospodarowywania podwórek z pewnością „czarnym koniem" jest Zielone Podwórko, które udało się wykonać m.in. dzięki akcji fundacji All For Planet, pomocy sponsorów serwisu Allegro i Philips. Z tej części dokumentacji możemy dodatkowo dowiedzieć się o mniej może spektakularnych, ale ważnych pracach wykonanych przez ZGM, rozpoczętych inwestycjacj oraz o projektach mających szansę na realizację - m.in o uprządkowaniu kwartału Mieszka I – Mickiewicza – Krasińskiego – Dąbrowskiego.
Wykonane remonty elewacji to niewątpliwe jest coś, czym my, gorzowianie możemy się pochwalić. Najwięcej zostało wykonanych w latach 2006/2007, w tym budynki znajdujące się przy Trakcie Królewskim. W sumie w latach 2006-2010 zostały zrobione 52 elewacje frontowe, budynków wpisanych do rejestru zabytków i objętych opieką miejskiego konserwatora zabytków – co wiązało się m.in. z dość żmudnym odtworzeniem detali architektonicznych. W tej części dokumentacji możemy poznać plany remontowe na rok 2011. Rozpoczęty w 2006 r. program dofinansowania z budżetu miasta remontów budynków wspólnot mieszkaniowych w oparciu o dokonaną w 2009 r. ocenę przez Związek Miast Polskich został wpisany do bazy dobrych praktyk www.dobrepraktyki.pl.
Jeśli chodzi o ciekawe adaptacje budynków, opisane zostały dwie – przystosowanie byłej Łaźni Miejskiej na halę tenisa stołowego oraz byłego hotelu robotniczego Metalowiec na mieszkania socjalne. Oba projekty budzą mieszane uczucia mieszkańców, część osób chciałby dodatkowy basen w mieście, nie wszyscy uważają, że przystosowanie Metalowca na lokale socjalne było opłacalne. Uważam, że stworzenie dobrej bazy dla naszych młodych tenisistów było dobrym krokiem. Stworzenie lokali socjalnych z podejściem mającym na celu niewykluczanie ludzi znajdujących się w kłopotach finansowych ze zdrowo funkcjonującej części społeczeństwa też należy chyba ocenić pozytywnie. Z dokumentu dowiaduję się, że mieszkańcy lokali socjalnych zostali objęci różnymi programami społecznymi, dzieci dostały możliwość zabawy na ładnym placu zabaw, utworzona została świetlica.
Analizując opublikowane materiały, musimy przyznać, że ciągu ostatnich kilku lat nasz największy gorzowski zarządca nieruchomości nie był bezczynny i wbrew obiegowym opiniom wykonywał w ramach swoich możliwości i posiadanych funduszy swoją pracę związaną z przeprowadzaniem remontów i modernizacji. Najważniejsze chyba, aby po przyznanych Złotych Laurach nie spoczął na laurach i aby przyrost wykonywanych remontów, termomodernizacji oraz instalacji CO oraz podłączeń do sieci miejskiej w kolejnych latach wyglądał jeszcze bardziej imponująco.
Zachęcam osoby zainteresowane do materiałów zamieszczonych na strony www.zgm.gorzow.pl, które stanowiły podstawę do napisania tego artykułu.



























Kontakt:
Ciekawy tekst, świetna fota -
Ciekawy tekst, świetna fota - bardzo ładnie wyglądają te kamienice.
Gratulacje dla ZGM-u :).
A teraz dwie kwestie obok tematu przewodniego - mam nadzieje, że Muminek wybaczy ;)).
1. Zastanawiam się, czy ta termomodernizacja nie uszczelni tak ścian, że wewnątrz wylezie grzyb na ścianach? Nie znam się, więc bardzo proszę kogoś, kto ma odrobinę wiedzy na temat o kilka słów wyjaśnienia. Nosimy się z zamiarem przynajmniej przemyślenia sprawy termomodernizacji, ale ten grzyb w wyobraźni... ;)
2. Czy nie znalazłoby się w mieście żadne inne miejsce dla tenisistów? Łaźnia powinna mieć czynne baseny, tenisiści powinni dostać pomieszczenia na płaskim podłożu ;))
Muminek wybacza. Wydaje mi
Muminek wybacza. Wydaje mi się, że termomodernizacja nie spowoduje zagrzybienia ścian większego niż jest. Pomieszczenia zasadniczo muszą być wietrzone, szczególnie gdy mamy plastykowe okna (wietrzymy przy zakręconym kaloryferze najlepiej). Okna najlepiej z takimi nawiewami umożliwiającymi dostawanie się powietrza do mieszkania. Nie zaślepiamy żadnych kratek wentylacyjnych (dość powszechne z tego co wiem). Z tego też co słyszałem, to styropian nie przylega bezpośrednio do muru, może tam krążyć powietrze. Chyba jest opcja, że zamiast styropianu ocieplamy wełną mineralną, która chyba bardziej oddycha i lepiej wygłusza dźwięki z zewnątrz. Można rozważyć osuszenie i izolację fundamentów przed wilgocią. Osobiście z ociepleniem domu w przyszłości wiąże nadzieję, że wilgoci będzie mniej, istnieje coś takiego jak punkt rosy, czyli miejsce gdzie zimą gdy wewnątrz pomieszczenia jest ciepło skrapla się woda i wydaje mi się, że ocieplając mur od zewnątrz przesuwamy ten punkt za mur (jakby wyprowadzamy wodę). Jak działa to zjawisko mogą się przekonać Ci co ciepli ściany od wewnątrz (grzyb w domu), ja zauważyłem u siebie stawiając szafy blisko ścian szczytowych - zimą momentalnie skrapla mi się woda. Z chęcią przeczytam wypowiedzi na ten temat.
Taką ciekawostką jest, że lat temu kilka na konferencji dotyczącej ociepleń słyszałem o farbie, która podobno daje efekt ocieplenia jak 10 cm styropianu, podobno w skład jej wchodziły ceramiczne kuleczki z powietrzem w środku (firma reklamował, że kosmiczna technologia, tylko tam jest ponoć próżnia). Z tego co pamiętam na jednym z gorzowskich spółdzielni sporo malowano tą farbą, chyba chodziło o spółdzielnię Włókno, ale już mogę nie pamiętać. Temat jakoś zaginął, ciekaw jestem ile warta okazała się ta farba.
Odnośnie Łaźni dokładnie nie pamiętam, co i dla czego, ale przypomina mi się, że w pierwotnej wersji to miała być tam nawet biblioteka :-) Czemu nie basen? Może chodziło o degradację niecki basenu i zagrożenie jej uszkodzenia pod naporem wody? Myślę, że pozytywny aspekt tego obiektu tenisowego jest taki, że nie stoi pusty, nie niszczeje, nie został sprzedany, tętni życiem, służy mieszkańcom.