Zakątki z mojego dzieciństwa
Nieistniejąca już kamienica przy Al. 11 listopada, na przeciw Kosmosu, to dom moich
dziadków. Drugie miejsce to mieszkanie moje i rodziców w starych blokach na Placu
Słonecznym. No i trzecie, osiedle przy Stadionie, tam mieszkała moja druga babcia.
Zdjęcia przedstawiają więc głównie ten trójkąt, w którym kręciło się moje dziecięce życie.
Zdjęcia są naturalnie z lat 40-tych ubiegłego wieku.
Niektóre z nich to krajobrazy, jednak gdy wejdzie się w szczegóły, można odkryć różne ciekawe rzeczy. Niektóre zaś, to scenki np. ze zwierzętami na tle porozwalanych pomników.
To miejsce znałam doskonale, tam się bawiłam jako dziecko. To miejsce nazywano "kamieniarnia", za Niemców wyrabiano tam pomniki, z racji bliskości dwóch cmentarzy: ewangelickiego i żydowskiego.
A skąd te kozy i barany? Otóż w okolicy było mnóstwo domów i gospodarstw przystosowanych do hodowli bydła. Moi dziadkowie chodzili po mleko do sąsiadów po drugiej stronie ulicy, a sąsiadka obok, też miała krowy, pędziła je na wypas na łączki po drugiej stronie jezdni, wtedy tramwaj stawał, udzielając pierwszeństwa krowom. Takie to były czasy.


































Kontakt:
...aaale fajne te fotki. Ta
...aaale fajne te fotki. Ta pierwsza przypomina trochę pierwszy "kolorowy" telewizor z mojego dzieciństwa...taki, co to miał przed ekranem zamontowaną szybkę pomalowaną na górze na niebiesko, a na dole na zielono...dawało to złudzenie kolorowego obrazu :))
:) ^-^
A ja nie znam takich dwukolorowych telewizorów :D Nasz pierwszy kolorowy to był Rubin, ten co to czasem eksplodował :))).........Ale na szczęście nie u nas :D
łeee...my mieliśmy jeszcze
łeee...my mieliśmy jeszcze Aladyna...i to na pilota, tyle, że ten pilot miał tylko trzy pokrętła (głośniej, jaśniej i coś tam jeszcze), a pilot był na dłuuugim kablu, który sięgał do drugiego krańca pokoju hehe
:) ^-^
Hhaha, takiego cudaka nie znałam :D..... Rubin był bez pilota, potem kupiłam w 1994 (chyba ) Royala i mam go do tej pory, ani razu mi się nie popsuł, tzn. czujnik do pilota jest zepsuty, ale przynajmniej nie leżę z pilotem w ręku tylko muszę wstawać i przełączać, dobre na kondycję :))))
No myślę! Aladyn to było
No myślę! Aladyn to było "coś". Nikt z sąsiadów takiego nie miał :))...ale przedtem chodziliśmy "na telewizję " właśnie do sąsiadów :)) Pierwszy odbiornik tv był na drugim piętrze, wszyscy z całej klatki (raptem 6 mieszkań) zbierali się wtedy, żeby obejrzeć Bonanzę albo Konia, który mówi
Ja pamiętam TV Szmaragd na 100% nie jestem;
pewien nazwy,kiedy rodzice pojechali po TV to z siostrą kłóciłem kto będzie kręcił korbką bo nie wierzyłem że on sam z siebie będzie grał.Był jednym z pierwszych w okolicy więc do oglądania było wielu,pamiętam serial "Złamana strzała". Zdjęcia z Duszą są jak wehikuł czasu,powodzenia. :) B..
:) ^-^
@body:A ja myślałam, że w telewizorze siedzą ludziki :DDD........Bardzo nastrojowe zdjęcia :)
...co Wy z tymi
...co Wy z tymi telewizorami?...patrzcie jakie "sielskie-anielskie" życie wiodła mała pani Krysia...
Jestem pod wrażeniem ogromu
Jestem pod wrażeniem ogromu zdięć jakie Pani posiada, szkoda że to nie mojego dzieciństwa okolice, ale oglądam z ciekawością wszystkie te które Pani zamieszcza.Pozdrawiam
...to tak jak ja...i mam
@mar-jola:...to tak jak ja...i mam nadzieję, że tych zdjęć będzie jeszcze sporo :)) Wszystkie są świetne, bo pokazują życie zatrzymane w kadrze i to w czasach, kiedy jeszcze niewiele się fotek robiło
Wspaniałe
Wspaniałe fotografie.Pozdrawiam
Nieamowite...
Tam, na pierwszym zdjęciu, ten kilkupiętrowy dom w głębi, on nie stoi do dziś przypadkiem? Oj, chyba chętnie przejrzałbym te fotografie osobiście ;)