Wypoczynek w Lubniewicach
Wciśnięte pomiędzy dwa jeziora Lubniewice to prastare ludzkie osiedle, w którym życie zaczęło tętnić już dwa i pół tysiąca lat temu, we wczesnej epoce żelaza. Przejścia przez wąski pas lądu pomiędzy jeziorami Lubiąż i Krajnik bronił tu siedemset lat temu warowny zamek. W osiemnastym stuleciu wydobywano tutaj ałun, znany jako naturalny dezodorant i kamień zamykający skaleczenia. Miejscowość przez sześćset lat, aż do 1945 roku, była w posiadaniu niemieckiego rodu von Waldow, po którym do dzisiaj zachowały się dwie rezydencje. Jedną z nich jest wybudowany w 1909 roku neorenesansowy Nowy Zamek, którego smukła wieża już od stu lat przegląda się w gładkiej tafli jeziora Lubiąż.
Pod zamkiem rozciągają się ładne, piaszczyste plaże z drewnianymi pomostami, przy których kąpielisk strzegą ratownicy WOPR. Tuż obok działają dwie wypożyczalnie sprzętu wodnego. Na akwenie Lubiąż znajdują się dwie urokliwe wyspy, a na mniejszej z nich nazywanej Księżą Wyspą przeszło tysiąc lat temu wznosił się słowiański gród. Płynąc dalej, dostaniemy się przesmykiem na rozległe jezioro Lubniewsko, przy którym znajduje się ośrodek wczasowy w Świerczowie. Spod zamku do miasta prowadzi długi, oświetlony latarniami pomost, przy końcu którego spotkać można miejscowego twórcę ludowych pamiątek. Tu pan Stefan Habura wyczarowuje dłutem leśne skrzaty, figurki koni i małe ptaszki. Oprócz figurek zwierząt możemy nabyć tutaj rzeźbione w drewnie oblicza Madonny, krucyfiksy na ścianę i inne świątki.
W parku powyżej odnajdziemy wybudowany w 1793 roku Stary Zamek. Obie budowle zamkowe są własnością Jana Kulczyka, który od kilku lat prowadzi w nich prace remontowe. Po drodze mijamy jeszcze zabytkowy, szachulcowy budynek Informacji Turystycznej i księgarni. Niewielki, prostokątny rynek stanowi centrum letniskowych Lubniewic. Na środku placu, niczym ludzkie serce bije Fontanna Dobrego Sąsiedztwa z figurą kobiety z herbu tej malowniczej miejscowości. W rynku znajdują się dwie restauracje i kilka sklepów spożywczych.
Na koniec warto odwiedzić pobliski gotycki kościół parafialny ze strzelistą dziewiętnastowieczną dzwonnicą. Na szczególną uwagę zasługują ołtarze ze scenami Ostatniej Wieczerzy i Ukrzyżowania, a także iluminowane kolorowe witraże. Nazywane perłą ziemi lubuskiej Lubniewice ze względu na swoje walory turystyczne uzyskały w 1994 roku tytuł Najbardziej Ekologicznej Gminy w Polsce.

























Kontakt:
Lubniewice średniowieczna osada
Kościół jest gotycki z neogotycką wieżą, pałac jest przebudowany w stylu neoklacystycznym położony jak pan pisze nad nad jeziorem,w centrum zasługuje na uwagę chata o konstrukcji szkieletowej rzadki obiekt, ratusz .Fontanna jest na placu Wolności.
Pozdrawiam
Lubniewice
są dla mnie przykładem działań władz gminy, które - wbrew dobrym chęciom - doprowadziły do stagnacji, a nie rozwoju. Pierwszy popełniony błąd to sprzedaż "serca Lubniewic", Zamku ( z całym jego zapleczem ) - niegdyś bardzo chętnie odwiedzanego przez wczasowiczów z kraju i z zagranicy, miejsca pracy wielu mieszkańców tej uroczej miejscowości. Teraz - od wielu lat - stoi on opustoszały i niedostępny. Drugi błąd to przekształcenie Lubniewic z pięknej, przeuroczej wsi letniskowej w takie sobie miasto... Myślę, że przyszedł czas na zmiany.
Jeszcze kilka lat temu
@bytek:Jeszcze kilka lat temu Andrzeju na każdym kroku spotykało się turystów głównie z Niemiec...było tłoczno, ale masz rację w tej chwili jest "takie sobie miasto", a szkoda...
uwielbiam spędzać tam urlop.
uwielbiam spędzać tam urlop. Lubniewice mają swój klimat, nie odnajduję go nigdzie indziej. Piękne jezioro, okoliczne lasy, cudowne miejsce.
To byly imprezy!!!
Za czasow von Thielego co kilka tygodni były balangi... a miejscowi kradli az milo... cale stoły wynosili z Zamku... poł godziny fajerwerkow kosztowaly tyle co wowczas - mercedes... Pól Berlina sie zjeżdżało!
A ta fontanna na Rynku to także za kase od von Thielego...
:-)
@Roman:Brałeś udział w tych balangach, że tak Ci zapadły w pamięci?
Z niechęcią sprowadzę Pana ponownie do parteru, ale....
Lubniewice od dobrych kilku lat nie tylko cofnęły się w rozwoju, ale wręcz umarły.
Szkoda, że tak późno zajął się Pan tematem, niedawno odbyłem podróż sentymentalną, i powiem tylko tyle, że po miejscowości turystycznej nie zostało nic...
Zamknięty Zamek (podobno Kulczyk próbuje odsprzedać go dr Eris na centrum SPA, i też ma Pan mylne informacje, miał to być ośrodek TUiR Warta, ale Kulczyk już go nie remontuje od dawna), zlikwidowana stadnina koni i restauracja "Mustang", wymarły rynek pełen pijaczków, opustoszały Bar Bryza z najlepszym smażonym pstrągiem w województwie i ośrodek byłego Stilonu, w którym można kręcić filmy jak za komuny.
Faktem jest, że obraz przyrody ciągle porywa ale nie są te Lubniewice co 15 czy 10 lat temu.
Domek to może naprawdę wynająć jakiś desperat z rodziną, a ceny porównywalne do byle czego nad morzem.
Tak więc, jeśli chciał nam Pan opisać Lubniewice, to znamy je od dawna.....
Młodzież się tym nie zainteresuje, a starsi wiedzą więcej od Pana....
Ale wypada podziękować.