Wspomnienia o moim wujku pilocie
Długo zbierałam informacje o moim wujku Jerzym Michalczyku, początkowo pochowanym na cmentarzu przy ul.Warszawskiej, obecnie przy ul. Żwirowej. Grób wujka jest dość charakterystyczny poprzez śmigło samolotu, które w wersji orginalnej jest przy grobie od 1956r. Trochę zawiłej chistorii mojej rodziny. Matka Jerzego Michalczyka była siostrą mojej babci Weroniki, która zmarła w 1946r. na Białorusi,która osierociła dwie córki, ośmioletnią wówczwas Jolę(moją mamę) i sześcioletnią Ludmiłę. Babcia Serafina (jedyna babcia jaką znałam) w 1947r przybywa do Gorzowa z dwójką swoich dzieci Zosią i Jurkiem i osieroconymi Jolą i lusią(ojciec mojej mamy zginął podczas wojny, babcia Serafina już była wdową) Zamieszkują przy ulicy Jasnej. Jurek kończy szkołę średnią przy ul. Przemysłowej(TPD) z bardzo dobrymi wynikami.Marzy o lataniu. Wyjeżdża do Dęblina do Oficerskiej Szkoły Lotniczej nr.4, którą kończy 28-03-1955r. jako prymus. Zostaje instruktorem pilotem 6 eskadry szkolnej w Ułężu podległej OSL(Oficerska Szkoła Lotnicza) w Dęblinie.Według książki ppłk.Józefa Zielińskiego (...) Nalot 449godz. 11min na samolotach Ut-2, Jak11, Jak18; Pasażer-Kapral Jan Kaczmarski żołnierz służby zasadniczej; Okoliczności katastrofy; Po zakończeniu lotów z podchorążymi Jerzy Michalczyk z pasażerem J. Kaczmarskim, wystartował z lotniska w Ułężu na samolocie Jak-18 do strefy pilotażu. W strefie wykonał kilka figur średniego pilotażu, po czym wprowadził samolot z lotu nurkowego do odwróconej pętli. W wyniku rozwinięcia nadmiernej prędkości i powstania ujemnych przeciążeń przekraczających dopuszczalne, samolot zaczął rozpadać się w powietrzu. W położeniu odwróconym zderzył się z ziemią,niedaleko lotniska Ułęż, w miejscowości Zielone Kęty pow.Łuków(...) Zdarzyło się to 2-10-1956r o godz. 14.05. Informacje te uzyskalam od dwóch Panów (nie jestem upoważniona do ujawniania nazwisk). Jeden z nich organizuje spotkanie z osobą która znała osobiście mojego wujka,w okresie służby w Dęblinie, na które z ciocią Lusią czekamy z niecierpliwością.Ciocia Lusia jest jedyną żyjącą osobą w rodzinie, która wychowywała się z wujkiem Jurkiem. Już dziękowałam Panom K.J. i Z.Z. z okazaną pomoc i poświęcenie czasu, ale jeszcze raz pragnę powiedzieć. DZIĘKUJĘ...
































Kontakt:
Mar-jola---dzięki za tę
Mar-jola---dzięki za tę opowieść. Już kiedyś ktoś wspominał o gorzowskim grobie ze śmigłem...zebrałaś tak dużo informacji, warto było...a opis ostatnich chwil w powietrzu niesamowity" wprowadził samolot z lotu nurkowego do odwróconej pętli..." jakbym widziała....wracam do pierwszego zdjęcia-ta twarz, te oczy- ciekawe ile serc kobiecych ....
Zajęło mi to trochę czasu,
@Łuka:Zajęło mi to trochę czasu, ale wiele się nauczyłam i poznałam wspaniałych ludzi, którzy poświęcili swój czas, na wgląd do Archiwum Wojskowego, do którego ja nie miałabym szans dotrzeć:)
Mariolu bardzo ciekawa
Mariolu bardzo ciekawa historia. Mam nadzieję, że po tym spotkaniu podzielisz się z nami dalszymi szczegółami.
Postaram się. Wstępnie na
@Bronislaw Mierzwa:Postaram się. Wstępnie na spotkanie w Poznaniu w siedzibie Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego, umówieni jesteśmy po wakacjach.
Znam miejsce gdzie jest grób
Znam miejsce gdzie jest grób pani wujka. Przy końcu[ prawie ]cmentarza na Żwirowej.
Napisane ciekawie aż chce się czytać.
...zebrałaś dużo informacji o
...zebrałaś dużo informacji o swoim Wujku, ja nie pamiętam Jego grobu przy Warszawskiej jednak, gdy idę na grób Rodziców mijam grób Twego Wujka ..kiedyś przystawałam i zastanawiałam się kim był...od teraz mój przystanek przy Jego grobie będzie miał inny wymiar, wszak to Wujek mojej znajomej tam spoczywa...
W którym miejscu jest grób?
W którym miejscu jest grób?
Bardzo ciekawa historia.
Bardzo ciekawa historia. Pamiętam ten grób na cmentarzu przy ul. Warszawskiej. Wywoływał zainteresowanie młodych chłopców. Ja sam zawsze go odwiedzałem w drodze do grobu mojej prababci.
Świetny...
...materiał dokumentalny i archiwalny. Winszuje artu.
Znam ten grób,mój dziadek
Znam ten grób,mój dziadek często zapalał tam znicze.Mar-jolu,bardzo ciekawa historia.
:) ^-^
Ciekawa opowieść. Wujek był przystojny i odważny :)
Ciekawy choć krótki życiorys.
Ciekawy choć krótki życiorys. Położenia grobu nie znam.Czy mogłaby Pani go zlokalizować.W której części cmentarza komunalnego go szukać?
Wejście na cmentarz pierwszą
@Wiktor:Wejście na cmentarz pierwszą bramą i główną alejką aż na koniec, gdzie skręcamy w prawo i około 10-15m dalej po lewej stronie znajduje się grobowiec rodzinny.
Dziękuję.
@mar-jola:Dziękuję.
Pani mar-jolu pani wzruszyła
Pani mar-jolu pani wzruszyła mnie historia pani wujka. Wiem gdzie leży i gdy będę na cmentarzu nie omieszkam zapalić mu skromny znicz--Pozdrawiam
Dziekuję..
@Perelka:Dziekuję..
Podziwiam za wytrwałość w poszukiwaniach;
Grób znam i zawsze intrygował mnie swoim wyglądem,ciekawa historia i ładnie opisana.
Zasyłam pozdrowienia. :)
Straszny wypadek. Ile miał
Straszny wypadek. Ile miał lat jak zginął :((( ?
Miał 22 lata..
@AnnaMaria:Miał 22 lata..
jezusmaria.
a ja zawsze zastanawiałem się co to za śmigło tam stoi. i za każdym razem jak przychodzę na cmentarz do dziadków zaglądam na to miejsce . przechodząc jeszcze obok majestatycznego pomnika. dodam jeszcze tylko, że słyszałem kilka wersji opowiadanych przez starsze pokolenie rodziny - że to był lot zwiadowczy, że ponoć zestrzelony... jestem ciekaw jak to wszystko się potoczy.
Smutna historia pilota.
Smutna historia pilota. Szkoda. Szkoda, że pasjonaci lotnictwa, ci, którzy naprawdę kochają latać, a podejrzewam, że takim był Pani wujek, Pani Mar-jolu, tak giną...
Dziękuję za ten tekst, mijając pomnik Pani wujka widzę w wyobraźni tą figurę akrobacyjną, teraz dodam do niej twarz przystojnego młodego pilota...
Pani Jamajko. To Pani w
@Jamajka:Pani Jamajko. To Pani w szczególności pragnę podziękować za mobilizację. To dzięki Pani zaczęłam drążyć. Dziękuję za namiary na książkę.Pozdrawiam serdecznie.
Miałam nadzieję, że napiszesz
Miałam nadzieję, że napiszesz kiedyś historię swojego wujka. Często mijałam ten grób na cmentarzu przy ul. Warszawskiej. Potem zniknął i odnalazłam go w drodze na grób mojego Taty na Żwirowej. Pamiętam, jeszcze jako bardzo młoda dziewczyna, chodziłam przed Świętem Zmarłych porządkować z harcerkami bezimienne groby. Zawsze zatrzymywałyśmy się przy tym nietypowym ze względu na skrzydło samolotu nagrobku i zastanawiałyśmy się jak zginął. Dzięki Mariolu:)
Krysiu. Twoje motto
@rodorek:Krysiu. Twoje motto uświadamia mi, że trzeba nadal szukać i poznawać historię rodziny i przekazywać swoim dzieciom..Ludzie żyją tak długo póki się o nich pamięta...
Dziękuję mar-jolu
za tekst o Twoim wujku. Zawsze to śmigło intrygowało - najpierw na cmentarzu na Warszawskiej, później na Żwirowej...
Mar-jolu
Przede wszystkim cieszę się bardzo, że przyblizyłaś nam sylwetkę Twego wujka.
Intrygujące śmigło, które było punktem charakterystycznym, pozwalającym zlokalizować grób mojego wujka (także Jurka) przestało być tylko miejscem na mapie cmentarza.
Odkrywanie tajemnic rodzinnych to bardzo pasjonujące, choć czasochłonne zajęcie. Mam nadzieję, że zapowiadane spotkanie będzie dla Was owocne.