Wreszcie rozpoczęto remont przychodni!
Kilka dni wcześniej wyrównano chodnik przed wejściem do przychodni, gdzie nieustannie zbierała się woda uniemożliwijąca przejście "suchą stopą" do placówki. Na ścianie przy aptece w miejscu bohomazów powstało "legalne" graffiti. W sobotę zaś firma remontowa rozpoczęła ustawianie rusztowań od strony parkingu.
Pozostaje więc liczyć, że prace obejmą całość elewacji. Nasuwa się tylko wniosek, że bez wizyt policji i straży miejskiej sytuacji to nie zmieni, a trudno też mi jakoś wierzyć, by niestrzeżona przychodnia, na której terenie odbywają się nieustanne libacje i wokół której stoją smętne resztki płotu z siatki, po remoncie długo zachowała świeżość...
Ponadto proponuję coś zrobić, aby kierowcy nie pchali się ciągle na chodnik przed przychodnią, skutecznie go zastawiając i niszcząc płyty chodnikowe. Ludzie! Z tyłu jest spory parking, gdzie można zaparkować samochód! Może po prostu brak jest takiej informacji?



























Kontakt:
No proszę - można? Można ;) I
No proszę - można? Można ;)
I ja jestem sceptyczna co do tego, czy po remoncie ściany pozostaną czyste na dłużej. Może jakiś monitoring by się zdał? Koszty nie są wcale takie ogromne znowu.
"MM-ko, jesteś wielka! Oto
"MM-ko, jesteś wielka! Oto wreszcie, po niedawnym artykule, rozpoczął się remont obskurnej przychodni przy ulicy Towarowej. " - zbieg okoliczności :-)