Wodstock 2010: fala wolności
Pod takim hasłem stowarzyszenie zorganizowało swoje stanowisko w alei sklepów i organzacji pozarządowych. W namiocie znajdowały się kartki oraz kredki, dzięki którym uczestnicy festiwalu mogli odpowiadać na pytania dotyczące wolności lub po prostu wyrazić siebie. Niezliczone arkusze papieru wypełniły namioty. Jak dowiedziałam się od Jarka Marciniaka (prezesa GieSS), zostaną one wysłane do Jurka Owsiaka.
- To niesamowite, jakie pokłady kreatywności posiadają młodzi ludzie. Jak widać, wystarczy dać im czystą kartkę i pozwolić coś napisać - tak odpowiedział mi prezes GieSS na pytanie o wrażenia związane z pobytem na festiwalu.
Dowiedziałam się również, że to nie ostatnia taka akcja FAM_u na Woodstocku. Za rok fabryka szykuje więcej atrakcji oraz szersze rozgłoszenie akcji. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyć powodzenia. ;)



























Kontakt:
Dobry pomysł. To fakt, iż
Dobry pomysł. To fakt, iż wystarczy dać młodym ludziom szansę na wyrażenie własnych myśli i wyobrażeń, aby powstało coś, czego się nie spodziewamy:)