drukuj

Woda już nam podrożała. Dlaczego płacimy więcej?

Woda już nam podrożała. Dlaczego płacimy więcej?

Wcześniej za metr sześcienny wody i odprowadzonych ścieków płaciliśmy w sumie 8,12 zł. Teraz będzie to 8,61 zł.

2 mln zł - o tyle więcej wydamy w sumie w tym roku na wodę i odprowadzanie ścieki. Nowe stawki weszły w życie wczoraj. - Trzeba będzie oszczędzać - mówią gorzowianie.

Wiesław Woźniak w wodociągach dba m.in. o to, by woda, która trafia do naszych kranów, była czysta. Wczoraj pracował jak codziennie. Woda też płynęła jak codziennie. Ale... zapłacimy już za nią więcej, niż za tę samą wodę z niedzieli. Bo wczoraj w życie weszły nowe stawki. - Poważnie? Przeoczyłam tę informację. Wiedziałam, że jest wzrost, ale myślałam, że od początku stycznia. I tak staram się jakoś mniej zużywać. Mąż mówi, żebyśmy w końcu kupili zmywarkę. I chyba się skusimy - mówiła wczoraj Joanna Niewolska z centrum.

Wcześniej za metr sześcienny wody i odprowadzonych ścieków płaciliśmy w sumie 8,12 zł. Teraz będzie to 8,61 zł. Przeciętny gorzowianin zużywa trzy metry miesięcznie. Łatwo więc wyliczyć, że podwyżka zwiększy opłaty o około 1,5 zł miesięcznie od osoby.
- Fortuna to nie jest, ale przy kilkuosobowej rodzinie i patrząc w skali roku, to już robią się jakieś pieniądze. Ale może zmusi to niektórych do szanowania wody? Choć niektórzy już mocno się pilnują i nie leją wielkiego strumienia - mówił wczoraj Wojciech Palicki. On podwyżki się nie boi. - Ale pewnie dla uboższych będzie to kłopot - oceniał wczoraj.

Dlaczego Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji podniosło stawki?
Dyrektor firmy Bogusław Andrzejczak tłumaczy, że powodów jest wiele. Po pierwsze: wzrost cen da firmie niemal 2 mln zł przychodów więcej. - Wypracowanie zysku to dla nas najtańsza metoda na pozyskanie pieniędzy na inwestycje - mówił wczoraj dyr. Andrzejczak. Tłumaczył, że za zaciągane kredyty odbiorcy i tak by zapłacili, a do tego z odsetkami.
Po drugie: spółce podskoczyły niezależne od niej koszty - paliwa, węgiel, energia. Zdrożały też materiały i m.in. koszty amortyzacji.

Nowe stawki pozwolą też na podwyżki pensji w zakładzie. Pójdzie na to 400 tys. zł (dziś średnia pensja przekracza tutaj 3 tys. zł). Dzięki temu wynagrodzenia będą wyższe o około 4 proc. - W minionym roku nie było podwyżek. Uważam, że załoga zasługuje na wzrost pensji, choć to i tak nie wyprzedzi inflacji - dodał dyrektor.
A jak wyglądają plany zakładu? Sprawdziliśmy: firma wyliczyła, że w tym roku sprzeda więcej wody niż ostatnio. Ma to być 5 mln 480 tys. metrów sześciennych. Wszystko dlatego, że gorzowianie ostatnio zaczęli zużywać jej nieco więcej. - Choć i tak dawni mieszkańcy są nie do pobicia. Gdy miasto liczyło 80 tys. ludzi wodociągami szło 40 tys. m. sześciennych na dobę, dziś około 19 tysięcy - słyszymy w PWiK.

Ale największym wyzwaniem jest gigantyczna inwestycja, warta 360 mln zł, dzięki której do sieci zostanie podłączonych kilkanaście tysięcy mieszkań i domów. Po miesiącach przygotowań dziś kończy się przetarg na inżyniera kontraktu. W dużym skrócie będzie to firma, która na zlecenie wodociągów ma pilnować całej inwestycji i nadzorować jej przygotowanie i wykonanie. - To pierwszy tak poważny krok w tej budowie - dodaje Andrzejczak.
Przypomnijmy: gdy ten wielki projekt za kilka lat zostanie zakończony, stawka za metr wody i ścieków ma sięgać niemal 14 zł...

SKOMENTUJ
Jaki masz pomysł na oszczędzanie wody?

STRATY CORAZ MNIEJSZE
13 proc. - czyli więcej co dziesiąty litr produkowanej przez PWiK wody jest zapisywany w straty. To efekty głównie kradzieży, ale też awarii. Jednak i tak jest to obecnie jeden z najlepszych wskaźników w Polsce.
Ostatnio sporą stratą zakończyła się awaria wodociągu przy skrzyżowaniu ul. Piłsudskiego z Czereśniową (przez ponad dobę odcięła od zasilania w wodę kilka tysięcy gorzowian). Trzeba było wylać zawartość wielu kilometrów rur, a kilometr mieścił ponad 200 ton wody... 

Zdjęcia

  • Woda już nam podrożała. Dlaczego płacimy więcej?

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
gonia
gonia śr., 2012-01-18 18:56

Dlaczego płacimy więcej?

Bo oszczędzamy wodę! PWiK musi wyjść na swoje...
.A ostatnie zdanie z artykułu "Przypomnijmy: gdy ten wielki projekt za kilka lat zostanie zakończony, stawka za metr wody i ścieków ma sięgać niemal 14 zł..." zupełnie mnie dobiło:(

gonia
Muminek
Muminek czw., 2012-01-19 10:27

Prawdą jest, że coraz

Prawdą jest, że coraz mniejsze zużycie wody podnosi jej koszt. Paradoksalnie czym więcej oszczędzamy tym więcej płacimy... trochę to się da zauważyć na co dzień, kupujemy coraz bardziej oszczędne urządzenia (pralki zmywarki) a za rachunki płacimy coraz więcej. Podwyżki to się chyba wszystkim należą, ale nie wszystkim będą dane... Spirala podwyżek prąd, woda, gaz, paliwo, ceny usług, żywności wydaje się nie mieć końca, każdy ciągnie kołderkę w swoją stronę, a i nawet pracownik wodociągów odczuje w końcu efekt tej podwyżki, bo może kilka złotych do i tak niezłej pensji dostanie więcej, ale za ty wyda znacznie więcej w efekcie działania tej spirali, która cały czas jest poodkręcana. Sposób na oszczędzanie - myć się raz w tygodniu a wodę w WC spuszczać raz dziennie. Tudzież ulokować się w takich zasobach, gdzie miasto ma obowiązek zaopatrywania w wodę i manifestacyjnie zużywać i nie płacić.