drukuj

Wigilijne przesądy, wróżby i rytuały

W tym roku wigilia przypada w sobotę

Wigilia Bożego Narodzenia to dzień wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju, to dzień pełen magii...

Pomijając ogólnie pojętą magię Świąt, to właśnie z Wigilią wiąże się najwięcej przesądów, wróżb oraz rytuałów. Choćby fakt, że tej nocy zwierzęta ludzkim głosem wypominają wszelkie niedoskonałości ludzkie albo dziękują za codzienną michę jedzenia. Czyż to nie magia? Magia w najczystszej postaci!

A ta cała symbolika związana z choinką? Przecież choinka to jeden wielki symbol, bo wszystko, co na niej wieszamy, ma wymiar symboliczny. Lampki, które rozpraszają ciemności i wskazują drogę ku lepszemu życiu. Bombki symbol dostatku i bogactwa. Czerwone ozdoby w kształcie serca, które mają przyciągać płomienną miłość. Cukierki, pierniczki i czekoladowe figurki, które mają zagwarantować szczęście dla naszych domów. Łańcuchy, które zacieśniają rodzinne więzi. A potem jabłka – symbol płodności, anioły, które symbolizują opiekę nad domem i jego mieszkańcami, orzechy, które są symbolem pieniędzy, czy gwiazda betlejemska, która pomaga w powrocie do domu członkom rodziny, którzy mieszkają w dalekich stronach. Oczywiście pod warunkiem, że nie ma śnieżycy i żaden lot nie jest odwołany.

Zostawmy już drzewko w „magicznym" spokoju i zajmijmy się magią caluśkiego dnia, który znajduje się pod datą 24 grudnia. A trzeba przyznać, że jest tej magii od groma i ciut ciut. I dobrze radzę wszystko dokładnie zapamiętać, w innym przypadku przez cały rok nie pozbędziemy się zła, które tylko czeka na nasze potknięcie w dniu Wigilii. Najważniejsze to nie kłócić się tego dnia i pod żadnym pozorem nie dać się wyprowadzić z równowagi. Choćby sąsiedzi zalali nam świeżo odmalowany sufit, a kupione mrożone filety z karpia po odmrożeniu okazały się filetami ze śledzia. Spokój i jeszcze raz spokój! Pamiętajmy, kłótnia sprawi, że złe emocje wnikną w ozdoby i zniszczą dobrą energię magicznego drzewka!

Trzeba pamiętać, że Wigilijna magia rozpoczyna się wraz z porannym przebudzeniem. Ja każdego roku, przez chwilę zastanawiałam się, która to jest noga prawa, żeby - nie daj, Boże - lewa pierwsza nie powędrowała na podłogę. Potem chwytam portfel i biegnę w te pędy do łazienki, by umyć twarz zimną wodą. Z portfela wyciągam drobniaki i kładę je na umywalce. Magia mówi, żeby włożyć też kilka do wanny, a ponieważ wanny nie mam, wkładam je też do kabiny prysznicowej. Ta cała celebracja ma mi zapewnić dostatek i bogactwo w nadchodzącym roku. Być może robię coś nie tak, a może o tą wannę się rozchodzi, bo akurat ta wróżba uparła się, żeby się nie spełnić...

Każdego roku mam też w tym dniu osobisty problem. Nie wiem, czy okna się otwiera czy zamyka. Jedna magia mówi, że należy otworzyć, żeby dobre duchy nawiedziły mój dom, inna natomiast stanowczo zabrania otwierać, uzasadniając, że dobre duchy wylecą przez okno i zamieszkają, na przykład, u sąsiadów. A że tego bym nie zdzierżyła, uchylam je na tyle, by dobre duchy nie uciekły, a inne (też dobre) mogły się przecisnąć i zamieszkać u mnie przez cały rok.

Ze spożywaniem Wigilijnej kolacji również wiąże się wiele przesądów i wróżb. A to żeby nie wstawać podczas spożywania od stołu, a to żeby mieć jakiś pieniążek w kieszeni, no i koniecznie należy skosztować choć po trochu każdej potrawy, żeby w przyszłym roku nie zaznać głodu. Z tym akurat nie mam nigdy żadnego problemu, bo tych raptem kilka potraw jestem w stanie skosztować nie narażając się na niestrawność świąteczną.

A po kolacji prędki rachunek sumienia co do swojej grzeczności i niecierpliwe oczekiwanie na Mikołaja. Przyznajcie, że Mikołaj to również wielka magia. Bo kto to widział, żeby facet słusznego wzrostu przecisnął się przez komin albo fruwał sobie w saniach pod chmurami wbrew prawu ciążenia. Magia jak nic!

Prezenty rozpakowane, stół uprzątnięty, naczynia pozmywane, świeczki pogaszone... Kończy się pomału ten jedyny w roku, magiczny dzień. Ile z tych wróżb i przesądów spełni się w nadchodzącym roku? Dowiem się o tym za rok. Ale ja już dziś życzę wszystkim czytelnikom, by magia, która nas dotyka w dniu Wigilii, zaprzyjaźniła się z nami i trwała przez cały nadchodzący rok. Co ja piszę? Jaki rok? Niech trwa całe życie... 

Zdjęcia

  • W tym roku wigilia przypada w sobotę
...a taka sobie kobieta. Pracuję, piszę, czytam, wciąż uczę się życia od nowa z nadzieją, że się w końcu nauczę!
rodorek
Autor:rodorek

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
gonia
gonia pon., 2011-12-19 19:16

Podobno w Wigilię

śmieci nie można wynosić z domu, bo szczęście się wyniesie:)

gonia
Roman
Roman wt., 2011-12-20 09:08

A co to za przesad ...

"Betlejemskie Światełko Pokoju"?
Przeciez w tamtych rejonach ciagła wojna!

apla
apla pt., 2011-12-23 21:15

moze jestem nudna...

... ale tu slow kilka o obyczajach i rytualach bozonarodzeniowych na Filipinach, zapraszam! :)

http://www.mmgorzow.pl/artykul/boze-narodzenie-na-filipinach