Wielka kałuża przy przystanku tramwajowym
Przez całą noc padał rzęsisty deszcz. Przed przystankiem, jak zwykle po opadach pojawiła się wielka kałuża, właściwie bajoro. Rozglądałam się czujnie, nauczona doświadczeniem, za szalonymi kierowcami - którzy za nic mają pieszych - aby w porę uskoczyć przed fontanną brudnej wody. Stąd mój apel do włodarzy miasta - naprawcie nawierzchnię tego odcinka drogi - od ul.Teatralnej-Cichońskiego do ul. Szkolnej. W pobliżu są szkoły, wiele osób się tu przemieszcza, a kiedy pada deszcz przeprawa tędy to prawdziwe wyzwanie i dla pieszych, a przede wszystkim dla klientów MZK.
Zapraszam ludzi odpowiadających za stan miejskich dróg na przystanek tramwajowy przy Placu Staromiejskim w kierunku Centrum po opadach deszczu. Niech sobie tam postoją i przyjmą na siebie te fontanny błotnistej wody, które produkują bezmyślni kierowcy aut, spieszący się baaaaardzo i nie baczący nawet na dziury, które są pod wodą.
Proszę o remont tej drogi od ul. Teatralnej-Cichońskiego do ul. Szkolnej. Przy przystanku po deszczu jest ogromna kałuża, tramwaje jeżdżą po wodzie, obok piękny nowy blok, chlapią na ludzi, wstyd...



























Kontakt:
Dziurawe drogi
Kałuże stoją prawie w całym mieście. Dlatego ja proszę o remont wszystkich dróg w Gorzowie:)
Dzięki Jedras
@rpotocki:Chociaż jeden normalny,który rozumie biednych pieszych.Ale powiem ci,że zmotoryzowani generalnie nie zostawiają suchej nitki na pieszych,ponieważ ci ostatni nagminnie i na "chama" ładują się pod auto w ostatniej chwili.
My z Pinokiem mamy podobny kłopot
Obok naszej chatki też jest kałuża i powozy co rusz wypryskują wodę na Pinokia, jak idzie do szkoły.
Pech to pech.
Tubylcy wiedzą...
@OPOLE:Jedras,ale mógłby przynajmniej zwolnić,chociażby z litości nad biednym pieszym,a nie wjeżdżać w kałużę z prędkością zabronioną w mieście....
jak można baczyć na dziury, skoro są pod wodą ?? :P
Jako kierowca stanę w obronie innych kierowców: otóż nie zawsze można dziurę ominąć, na przykład gdy obok jedzie drugie auto. A ostre hamowanie przed dziurą może się z kolei skończyć wjechaniem w nasz tył auta które jechało za nami.
A może by tak zgłosić ochlapanie przez pojazd do Zarządu Dróg i zażądać odszkodowania (od Zarządu naturalnie), tak jak zgłasza się uszkodzenie zawieszenia po wjechaniu w dziurę?
Jak codziennie będą dostawali kilka takich zgłoszeń to może da im to do myślenia.
To nie jest moje zdjęcie
Bajoro na wysokości pl.Staromiejskiego jest o wiele większe...
Aleka: ja tam generalnie
Aleka: ja tam generalnie uprawiam cruising po mieście w poszukiwaniu nowych inwestycji o których można by napisać, także na pewno nikogo nie ochalpię :)
Spokojna jazda też sprawia przyjemność!!!!
Ło matko!
Naprawili odcinek ulicy,o której pisałam! Nie ma bajora,tylko trochę na torowisku! Widzę,że pisanie na MM nie jest pisaniem na Berdyczów,są skutki.Byle tak dalej!My piszemy,miasto ewentualnie reaguje.