Westerplatte - 1 września 1939 r., godz. 4.45
Kiedy się wypełniły dni
i przyszło zginąć latem,
prosto do nieba czwórkami szli
żołnierze z Westerplatte.
K.I. Gałczyński
To tam zaczęło się piekło. Piekło, które objęło nie tylko nasz kraj, ale całą Europę i trwało prawie sześć lat. Pomimo tego, że niemieckie wojska zaatakowały w tym dniu również inne polskie placówki, to właśnie atak na Westerplatte i jego bohaterska obrona kojarzona są z wybuchem II wojny światowej.
Celem niemieckiego ataku była Wojskowa Składnica Tranzytowa z 200-tu osobową załogą, pod dowództwem mjra Henryka Sucharskiego. Atak rozpoczęto 1 września o godzinie 4.45, ostrzałem z niemieckiego pancernika "Schleswig-Holstein", który od kilku dni przebywał z "przyjacielską" wizytą w Wolnym Mieście-Gdańsk. Po nawale ogniowej prowadzonej z ciężkich dział ruszyły do ataku oddziały piesze Kriegsmarine, Wehrmachtu, Waffen SS i gdańskiej policji. Ataki te, wielokrotnie powtarzane, za każdym razem były odpierane przez załogę placówki Westerplatte.
Widząc opór, jaki stawia bohaterska polska załoga, niemieckie dowództwo zdecydowało o nalotach bombowych. Nad Westerplatte pojawiły się Stukasy, które zrzuciły na broniących się westerplatczyków, setki bomb.
Po dwóch dniach zmasowanych nalotów, przeplatanych ostrzałem z pancernika i atakami piechoty, sytuacja stawała się na tyle groźna, że mjr Sucharski zastanawiał się nad poddaniem placówki. Z odbieranych szyfrogramów wiedział już, że nie może liczyć na jakąkolwiek pomoc z zewnątrz, wszystkie jednostki wojskowe były bowiem związane walkami z niemieckim najeźdźcą. Niektóre źródła mówią nawet o buncie żołnierzy przeciwko takiej decyzji, a nawet o przejęciu dowodzenia placówką, przez zastępcę mjra Sucharskiego - kpt. Franciszka Dąbrowskiego.
Załoga odpierała nadal zaciekłe ataki z lądu, morza i powietrza, podbudowana komunikatami wojennymi płynącymi z odbiorników radiowych "Westerplatte broni się jeszcze".
Sytuacja jednak stawała się tragiczna, brakowało amunicji, lekarstw, żywności. Po siedmiu dniach bohaterskiego oporu, zapadła decyzja o poddaniu placówki.
Niemcy, licząc na zajęcie Westerplatte "z marszu", byli zdumieni bohaterską i tak długą obroną placówki, przez niezbyt liczną załogę.
Doceniając męstwo załogi pod dowództwem mjra Sucharskiego, gen. Eberhardt oddał majorowi szablę odebraną mu po wzięciu do niewoli.
Dalsze losy obrońców Westerplatte były tragiczne. Niewola, obozy, choroby spowodowały, że wielu z nich nie przeżyło wojny.
Mjr Sucharski był więziony w wielu obozach, m.in. w Oflagu II B w Choszcznie i II D w Bornym Sulinowie. Po wojnie przedostał się do Włoch, gdzie służył w II Korpusie Polskim.
Wojna, obozy, przebyte choroby spowodowały Jego śmierć w sierpniu 1946 r. Pochowany został na Polskim Cmentarzu Wojskowym w Casamassima we Włoszech.
W sierpniu 1971 r. Jego szczątki zostały ekshumowane i przewiezione do Polski. 1 września 1971 urnę z prochami udekorowano Krzyżem Komandorskim Orderu Wojennego Virtuti Militarni i złożono na Westerplatte.
Zastępca komendanta kpt. Franciszek Dąbrowski po wojnie służył w Marynarce Wojennej, gdzie doszedł do stopnia komandora porucznika. Tak jak w przypadku mjra Sucharskiego, wojna poczyniła duże spustoszenie w organizmie i tak w 1962 r. zmarł na gruźlicę. Pochowany został w Alei Zasłużonych Cmentarza Rakowickiego w Krakowie.
Z pozostałych członków załogi Westerplatte pozostało przy życiu trzech bohaterskich obrońców tej placówki.



























Kontakt:
A ten pancernik na tytułowym
A ten pancernik na tytułowym zdjęciu to jest podwodny?
Początek wojny? WIELUŃ! bynajmniej nie W-platte!
Rozumiem intencje, ale naprawdę autor jest w błędzie. Wojna rozpoczęła się zresztą od rozkazu dowodzącego siłami napastniczymi, dopiero potem padały strzały. Taka jest kolejność zdarzeń w każdej wojnie. No i pierwsze nie było W-platte, czy nawet Poczta Polska w Gdańsku. Już jakiś kwadrans wcześniej smak zdradzieckiej napaści poznali mieszkańcy malutkiego Wielunia niedaleko ówczesnej granicy z Rzeszą.
http://kalendarium.polska.pl/wydarzenia/article.htm?id=57802
Oraz ruski tank na fotce.
Oraz ruski tank na fotce. Nowa historia?:D
<>
Żyję już parę lat na tym świecie, ale nie wiedziałem że dzielna załoga czołgu 102 "RUDY" walczyła na Westerplatte :).
Czy szanowny Jurek nie znalazł bardziej odpowiedniego zdjęcia do tytułu?
Wiem ze stoi tam ten czołg, tylko nie wiem dlaczego.
Trochę wyjaśnień
1.Autorem zdjęcia nie jest "szanowny Jurek" a Redakcja o czym w podpisie pod zdjęciem.
2.Już na początku artykułu napisałem, że Niemcy atakowali w wielu miejscach równocześnie ale to Westerplatte jest kojarzone najbardziej z wybuchem II wojny światowej. Oczywiście, że Wieluń był bombardowany wcześniej ale nie tylko, bo w tym czasie również bombardowany był Tczew, bombardowane były również pozycje Wołyńskiej Brygady Kawalerii pod Mokrą, zaatakowane wcześniej przez 4 Dywizję Pancerną generała Reinhardta. Jeszcze wcześniej, bo już około godziny 1-szej zaatakowana została placówka celna w Jeziorkach k/Piły a około 3-ciej zaatakowany został batalion piechoty polskiej w Charzykowach k/Chojnic.
Ważna rocznica, ważny
Ważna rocznica, ważny artykuł.
Czasami zastanawiam się, jak potoczyłyby się nasze losy, gdyby taka sytuacja miała wydarzyć się dzisiaj...
Aaaa, to redakcja szanowna
Aaaa, to redakcja szanowna strzeliła gafę z poprzednią focią. A mówią , że mają wyższe :D:D:D
...
@Gorzowiak:Nie było gafy, to pomnik z Westerplatte był.
Oczywiście, że nie było gafy.
Przecież T-34 walczyły na wybrzeżu gdańskim, również na Westerplatte. Nie rozumiem jak można kpić z tak ważnych i tragicznych wydarzeń. Czy naprawdę nie potrafimy zdobyć się na odrobinę szacunku dla tych, którzy walczyli za naszą Ojczyznę? Przykre to, naprawdę przykre.
Historykom zostawmy dociekania
w którym miejscu rozpoczęła się napaść hitlerowskich Niemiec na nasz kraj. Data pozostaje niezmienna: 01.09.1939 rok. I tego nie można zapomnieć!
Pan Delphinenhaus jest
@MarzenaR:Pan Delphinenhaus jest historykiem i wie co pisze
Hmmmm
"na odrobinę szacunku dla tych, którzy walczyli za naszą Ojczyznę? Przykre to, naprawdę przykre."
Walczyli - wygrali - a wnukowie oddaja bez walki - z radościa że kasa płynie...
I to jest przykre!
Dla kombatantów - bo dla wnuków przelana krew zamienia sie w przelew w Banku!
1 września 1939...złamano
1 września 1939...złamano pakt o nieagresji, zniszczono wiele miast,rozpętano piekło na ziemi,,,
1 września 2011...wypadałoby z szacunkiem pochylić głowę, a nie sprzeczać się o miejsca...zdjęcia...
<>
Mówicie z szacunkiem?
Przeglądałem przed chwilą program TV publicznej i jakoś nie zauważyłem programów dokumentalnych/filmów upamiętniających tą rocznicę.
Szkoda bo może w wielu młodych pustych głowach coś by z tego pozostało.
Jestem ciekawy czy 17 września też będzie taka cisza?
camp21 - masz rację. Na TVN
camp21 - masz rację. Na TVN pojawiła się krótka informacja, o tym, ze Premier uczestniczył w obchodach rocznicy na Westerplatte - teraz leci na pasku. Następne wydania wiadomości podawały cyt. " 1 września to nie tylko rozpoczęcie roku szkolnego ale także zmiana rozkładu jazdy PKP" o rocznicy ani słowa!
Nawet w taką smutną rocznicę
Dziś jest Światowy Dzień Pokoju, a nie walki o prymat miejsca pierwszego wystrzału, czy też najlepszego zysku odniesionego ze złożonej wówczas ofiary śmierci zwykłych ludzi - to zresztą lepiej pokazuje Wieluń i pomordowani cywile, niźli strzelający do siebie mundurowi, gdziekolwiek indziej. Więc nie o spory tu chodzi, ale o pokój na świecie. Jednak chyba polska rogata dusza nawet w ramach walki o pokój wywoła awantury. Choć dzień refleksyjny, a może właśnie dlatego - stare, ale trafne: dlaczego przy "polskim" kotle w piekle nie trzeba diabła do pilnowania, by nikt nie uciekł ze smoły? Bo jak tylko ktoś próbuje, to "swoi" wciągną go z powrotem.
Ja osobiście wolę każdego 1 września dumać nad tym dlaczego musiało do tego dojść, co powinni byli zrobić wszyscy, by cały ciąg zdarzeń sprzed tego dnia nie musiał nad ranem oznaczać dla całego świata tego samego - koniec mirażu... Myślę wtedy o moich dziadkach, którzy mieli wtedy tyle lat co ja teraz i pewnie tak jak ja teraz nie chcieli wojny z nikim i o nic. Wiem, że nie marzyli o tym, by być "kamieniami rzucanymi na szaniec". To nie ta właściwa wersja tzw. patriotyzmu!
Pzdr dyskutantów
http://odkrywcy.pl/gid,13736296,title,Najbardziej-niezwykle-zdjecia-z-pi...
"pewnie tak jak ja teraz nie chcieli wojny z nikim i o nic"
@Delphinenhaus:a co z walka o pokój? "... polska rogata dusza nawet w ramach walki o pokój wywoła awantury..."
Podpisuję się pod słowami
Podpisuję się pod słowami Jamajki - ważna rocznica, ważny artykuł. I nie o "palmę pierwszeństwa" tu chodzi, a o symbol. Spacer po Westerplatte i dzisiaj robi wrażenie