Warto przeczytać
Cytat z prologu- „ W czasie drugiej wojny światowej Wielka Brytania, Stany Zjednoczone i Niemcy wydały po jednym dowódcy sił lądowych, który wyróżniał się spośród innych. Bernard Montgomery, George Patron i Erwin Rommel, trzej tytani wojny pancernej, byli - w swoim przekonaniu, ale też w ocenie współczesnych – największymi generałami tej wojny".
Rzadko sięgam po książki historyczne. Nie mam natury poszukiwacza faktów, tropiciela działań wojennych. A jeśli już coś przeczytam, nie zapamiętuję. To jest niedoskonałość, ale z nią da się żyć. Zapewniam.
Ta książka fascynuje od pierwszych stron, trudno się oderwać od czytania. Na pierwszym planie są w niej ciekawe informacje z życia, a przede wszystkim specyficzne cechy charakteru, które determinują zachowania trzech dowódców.
„Wszyscy trzej byli aroganccy, szukali rozgłosu i mieli wady, ale przede wszystkim odznaczali się geniuszem w dowodzeniu ludźmi i niezrównanym entuzjazmem do walki... Była to niesłychanie osobista rozgrywka: nie tylko starcie wielkich armii, ale konflikt między trzema silnymi osobowościami".
W „Grach wojennych" po raz pierwszy w literaturze traktującej o drugiej wojnie światowej ci trzej przywódcy zostali umieszczeni „na jednym ringu". A dopiero, jakby w oddali, nieomal w tle, toczy się historia. Prawdziwa. Dla znawców tematu, pewnie nie ma nowych informacji. Może jedna coś znajdą: "Montgomery, Patron i Rommel przyszli na świat w różnych latach, między rokiem 1885 a 1891, ale w tym samym miesiącu, listopadzie. Wszyscy trzej byli zodiakalnymi Skorpionami. I wszyscy trzej potrafili kąsać."
Książka zawiera wiele ciekawych zdjęć. Jedno z nich jest zatytułowane: „Monty bawi się ze szczeniakami Hitlerem (Jack Russell terier) i Rommlem (King Charles spaniel) w kwaterze w Blay, lipiec 1944."
Książka napisana lekko, dobrze przetłumaczona. Czyta się ją płynnie. Na pewno przy tej lekturze nie da się zasnąć. Polecam wszystkim.
PS. Jeśli jednak ktoś poczuje się znużony tą lekturą, można przerwać. I wracać, czytać „na wyrywki".



























Kontakt:
Wolę czytać Kirsta.
Wolę czytać Kirsta.
Nie pamiętam, czy czytałam.
Nie pamiętam, czy czytałam. Teraz zajrzałam do Wikipedii. Hans Hellmut Kirst . Niezły życiorys . I szlachetne zachowania powojenne . 59 książek. Może którąś polecasz ?
Polece
@Klarka:"Kamraci", "Noc generałów" "Przeznaczenie"dużo wiecej poleciłbym ale komu to przypasi?
Pozdr.
Po takiej rekomendacji nie
Po takiej rekomendacji nie pozostaje nic innego tylko przeczytać.
Napiszmy co czytamy
Czytam thillery prawnicze. Zarekomenduję "Stopień winy" ( R.N. Patterson) - trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony .
Po książki o tematyce wojennej sięgam również, ale żadko. Forsyth jest dobry!
może gdyby ksiażki
ciut tańsze były ludzie znów odwiedzaliby księgarnie? teraz jest w nich potwornie pusto. Uczmy dzieci czytać. Moze coś zmienimy?
Ja tak jak Tomasz lubię thillery prawnicze. Lubię Grishama i Christie, uwielbiam Chmielewska ,a czasem czytam po prostu coś obyczajowego.Ostatnio jednak wracam do takich tytułów Jak "Winnetou" , "Złoto gór czarnych" , Czarnej mrówki a nawet przewinał się gdzieś "Timur i jego drużyna".Mój 10 letni syn czyta aktualnie "Old Surehand`a" czyli właściwie zaliczamy tematykę indiańska. Nie wyobrażam sobie domu bez ksiażek :)
Odgrzewam danie :))
Co prawda czasu zbyt wiele ostatnio nie mam na czytanie, ale wczoraj szanowny małżonek zakupił mi książkę mojej ulubionej autorki Joanny Chmielewskiej "Gwałt". Jest świetną pisarką, uwielbiam jej poczucie humoru i styl pisania. Zaczęłam baaardzo wiele lat temu od czytania "Lesia" i zarykiwałam się w głos czytając, dziś znam go na pamięć prawie :)).
A teraz oznajmiam, że będziecie mieli, szanowni MM-kowicze, krótką przerwę ode mnie (tak, tak, można głośno odetchnąć z ulgą ;)), bo oddalam się do lektury :))
Miłego weekendu :)
PS Jak miałam mniej lat i więcej czasu czytałam wszystko co popadło, a w szczególności Grishama, Koontza, Robina Cooka, Mastertona i dla równowagi psychicznej, coby za straszno nie było - Chmielewską. :)) Tak mocno z grubsza ;))
Wnioskuję, że poprzednie książki Chmielewskiej
@Jamajka:Jamajka przeczytała? Czy głęboko schowała? ;-)))
:))
@gonia:Przeczytała i głęboko schowała :))
A jak Gonia wdepnie na kawę to wspólnie odkopiemy :D
Niezbyt ambitna literatura.
@Jamajka:Niezbyt ambitna literatura. Cóż - czytało sie to co było wydawane. A Chmielewską kochają egzaltowane nastolatki. Czas dojrzeć.
:P
@alter_ego:Nigdy nie twierdziłam, że nazbyt ambitna jestem, czy czytam jakieś super poważne dzieła, a i dojrzeć jeszcze mam czas, wolę być wiecznie młoda, niż super ambitna, super dojrzała, marudna i złośliwa :P
Byle ta "wieczna młodość" nie
@Jamajka:Byle ta "wieczna młodość" nie przerodziła się w infantylizm. "Posiadanie" dziecka też nie pomaga w rozwoju emocjonalnym i dojrzewaniu. Grozi objaw zdziecinnienia - gdy za bardzo sie identyfikujemy z potomkiem. W perspektywie - nadopiekuńczośc - i nieprzespane noce.
A tak w ogole to - bądż sobie jaka chcesz - nudno - nie ma co robic więc się wpieprzam w kretyńskie wywody. :)
:)
@alter_ego:No nudno, nudno, ale jak Pan się pojawia, Panie ... alter_ego :P, to zawsze jest cieplej i ciekawiej :P
No i kończymy te "kretyńskie wywody", bo nas pokasują zaraz ;).
Zmykam do Chmielewskiej, życząc Panu dużo uśmiechu i ambitnej lektury ;))
Do 25 roku życia urodzenie
@alter_ego:Do 25 roku życia urodzenie dziecka przez kobitkę jest bezpieczne . Im starsza pierworódka tym gorzej dla jej psychiki - infantylność murowana. Nie jestem gołosłowny - tak twierdzą psycholodzy.
Literatura Chmielewskiej jest dla zdziecinniałych staruszek i niespełnionych panienek. ;P Jamajko, gonia itd czas dojrzeć i zacząć czytać filozofa z Królewca :P
Cóż - świat książek jest
@Tomasz31:Cóż - świat książek jest różnorodny i w tym jest siła . A po uśmiechu można rozpoznać kto jakie książki czyta . Albo czy nie czyta książek w ogóle . Jeśli czytanie E. Kanta sprawia Panu przyjemność - chylę czoła. Dla mnie pozostają książki ze średniej półki w bibliotece .
Pan pisze co wyczytał w
@alter_ego:Pan pisze co wyczytał w mądrych książkach moze one i mądre ale czy życiowe. Ja lubuje rozmawiać z sąsiadką która rodziła bardzo wcześnie a jest taka miła .Wszyscy do niej zachodzą .Bajki swoje wymyślone wszystkim opowiada spisać by warto. Córcię urodziłam gdy miałam 20 lat i w życiu sobie daję radę a moje dzieci same układają sobie życie. Kiedyś czytałam takie książki jakie chcą panie , które tutaj napisały. I teraz poszukam, bo lubię wesołe historie a nie smutne bo życie jest ciężkie i smutne codzienne
:)
... a to mi przypomniało, że i u mnie pewna ilość Chmielewskiej głęboko zakopana (a oddać miałam już dawno). Wprawdzie brzmi trochę jak horror, ale prawda to najprawdziwsza hehe
:))
@Magmag:Chmielewska ma to do siebie, że jak już zawita w czyjeś progi, to ciężko się jej pozbyć ;)))
Magmag odkopać i oddać!
Magmag odkopać i oddać!
Odkopac i puscic w swiat w
@Tomasz31:Odkopac i puscic w swiat w ramach akcji "Uwolnij książkę"!
http://www.bookcrossing.pl/