Wałem nadwarciańskim z Warnik do Kłopotowa
Spacer rozpoczęliśmy od stuletniej stacji pomp w Warnikach - kiedyś wsi, a dziś dzielnicy Kostrzyna. To tam, w pobliżu tej stacji, w 2006 roku znaleziono martwego łabędzia, u którego wykryto wirusa ptasiej grypy. Pamiętam to uczucie zagrożenia, te strefy zapowietrzone, ochronne, maty ze środkiem dezynfekującym. Teraz wydaje się, że to była zwykła histeria, podgrzewana umiejętnie przez wytwórnie farmaceutyków. Nie o ptasiej, czy świńskiej grypie ma być jednak mowa...
Podczas poprzedniej wycieczki, przez spalony poligon, cisza aż biła w uszy. Teraz było inaczej - do dziś słyszę dźwięki wydawane przez ptaki - tak głośno deliberowały między sobą. Nie było ich widać - czasem majestatycznie przepłynęła para łabędzi, czasem można było zauważyć w oddali kaczki, ale ptactwo hałasu robiło co niemiara.
Wody dużo - z jednej i drugiej strony wału. Po drzewach widać, jak wysoko woda stała i ile jej poziom się obniżył. Wały - tak jak pisała Magmag - poryte przez bobry, a dziury łatane workami z piaskiem. No i walające się wszechobecne plastikowe, szklane butelki i inne śmieci naniesione przez wodę... Na koronę wałów - od strony Kłopotowa - nawieziono mnóstwo żwiru, by podnieść ich poziom. Tak na marginesie - wśród tego żwiru wypatrzyłam piękny okaz krzemienia pasiastego.
Teraz nic - tylko robić biżuterię z tego krzemienia.
Przejście całego ok. 17 km odcinka zajęło nam od 10.00 pięć godzin, z kilkoma przerwami na odpoczynek. Pogoda piękna, iście wiosenna - gdyby nie lekki wiatr, to byłoby upalnie.
W niedzielę 10 kwietnia planujemy spacer z Krześniczki - przez Krześnicę, Fort Sarbinowo do Sarbinowa. Zapraszam.















































Kontakt:
Redakcjo,
dzięki za dodanie zdjęć:-)
Gonia i Edy..
Mam prosbe...
W swoich wyprawach - wygladajcie jakiegoś domu do kupienia na wsi!
A mozliwe że będziecie mieli dokad docierać w swych peregrynacjach?
Romanie
@Roman:Domów do sprzedaży na wsiach jest bardzo dużo. Prawie codziennie ktoś mnie o tym informuje. Codziennie odwiedzam kilka lub nawet kilkanaście domostw w różnych miejscowościach. W Bledzewie np. w pobliżu kościoła dom parterowy, 4 pokoje, kuchnia, łazienka, kuchnia letnia w podwórzu. Małe budynki gospodarcze w podwórzu. Wejście do budynku od ulicy.W domu trzeba byłoby zrobić mały remont - 90 tys. zł. Kęszyca Leśna, pięknie położona miejscowość w sosnowym lesie. Na ogłoszeniach widnieją ceny od chyba 80 do 150 tys. zł. Można kupić też domki w Staropolu, Lubrzy, Niesulicach, Dąbrówce Małej, Chociulach, Gliśnie, Bielicach, Lubniewicach, Dominikowie... Prawdę mówiąc w każdej miejscowości w których przebywałem w ostatnich 12-tu miesiącach( a było ich dziesiątki) jest do sprzedaży jakiś domek. Młodzi ludzie emigrują za chlebem na Zachód i wystawiają domy na sprzedaż. Starsi, samotni w jesieni swojego życia chcą sprzedać i kupić małe jednopokojowe mieszkanko z co w mieście. Wiem o tym, bo z nimi bardzo często rozmawiam. Sam z żoną też zastanawiam się nad przyszłościową sprzedażą swojego mieszkania ( mieszkam w centrum Gorzowa, tuż obok katedry) i wyprowadzce na wieś. Tam życie płynie wolniej, jest cisza, spokój, ludzie za niczym nie gonią. Naprawdę jest wiele pięknych miejsc w bliższych i dalszych okolicach Gorzowa, gdzie można byłoby spędzić resztę życia. Pozdrawiam.
Romanie,
@Roman:edy dał Ci wyczerpujące odpowiedzi.Obiecuję - też będę zwracać uwagę na domy do kupienia na wsiach. Kto wie, może na ognisko kiedyś wpadniemy do Ciebie?
OKI... Jutro około 11.30 -
@gonia:OKI...
Jutro około 11.30 - trzymaj kciuki
Ja będę kciuki trzymać,
@Roman:a Ty się trzymaj!
Dzieki...
@gonia:Pomogły - mam spokój do lipca. Pozywajacy się stawił i pani sędzina na moją prośbę odroczyła sprawe do lipca! I dopiero w lipcu moze zapaść jakis wyrok...
Czyli mam czas na sprzedanie mieszkania!
Dzięki za mentalne wsparcie - wszystkich wspierajacych. A przeciwnikom - na pohybel!
Sa szanse na spotkania w "Mojej Chacie"....:)
Panie Romanie...
@Roman:...tak własnie myślałam co u Pana i ...cieszę się ,że jak na razie wszystko się udało-teraz byleby sprzedac mieszkanie i zacząć od nowa. Wierzę,że się uda bo jak nie jak tak? Będzie dobrze-trzymam kciuki ( abo jakoś tak Pana lubię:) )
I ja staram się jak mogę dla
@ankabee:I ja staram się jak mogę dla Pana dobre czary odprawiać:)
Dzieki... :)
@jaga:Dzieki... :)
Hmmmm
@ankabee:Dziekuję!
Czyli mogę sie połozyć na połoznictwie?
Jak by co...
Spoko...
@Roman:...jakby co to zrobimy z Pana noworodka:) takiego duzo wczesniej urodzonego:)
Pozywajacy się nie stawił ...
@Roman:Pozywajacy się nie stawił ... mialo być!!!
Może się wstawił. Dzień
@Roman:Może się wstawił. Dzień wcześniej ;)
Dzięki...
Po 8 kwietnia będę wiedział na czym siedzę - dam znac...
Pewnie zjawie sie w Gorzowie.
Romanie
@Roman:Nie ma za co...Jak będziesz w Gorzowie to daj znać - czarny58@yahoo.pl
:) ^-^
Fajne zdjęcia :) A krzemień pasiasty jest piękny!
A krzemień pasiasty jest piękny
@nicole:Alabaster pikardyjski również
A to krzesło ze sobą
A to krzesło ze sobą nosicie?. Dowiedziałam się , że pani jest prezesem Naszej Chaty a teraz znowu wybrana . Hoho
Nono,
@jaga:To takie wieści dochodzą aż do Gór Świętokrzyskich;-) ? Inne, znacznie lżejsze krzesełka ze sobą nosimy;-)
Fajna wycieczka, przyjemne
Fajna wycieczka, przyjemne zdjęcia - czuć wiosnę. "Betonówka" chyba nadal zalana, wysoki stan wody nie odpuszcza od zeszłego roku. Ptaszków więcej nie było? Ujście warty to chyba o tej porze roku to chyba taki motel dla wracających ptaków.
Myśmy szli po drugiej stronie "Ujścia Warty",
@Muminek:nie wiem, czy betonówka zalana. Zalana jest droga do przeprawy promowej do Kłopotowa. Ptaki były, ale nie na mój aparat;-( Za daleko, za wysoko, za szybko leciały...