drukuj

Walczymy z traumą z dzieciństwa, czyli szpinak na talerzu

szpinak z łososiem, łosoś ze szpinakiem

Powiedziałam A, muszę zatem powiedzieć B. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że lubię eksperymentować i rzadko kiedy robię potrawy według z góry ustalonego przepisu. Jednak na potrzeby działu Kulinaria postaram się wycisnąć jak najwięcej konkretów.

Na pierwszy ogień idzie przekornie szpinak. Horror PRL-owej rzeczywistości przedszkolnej, zielona Buka i dziad z worem w jednym. Dzięki bogu ostatnimi czasy coraz bardziej się z nim oswajamy, dlatego też mam nadzieję, że mój przepis pozwoli złamać kolejnego anty-popeye'a.

Składniki:
- opakowanie szpinaku (mrożony, można oczywiście dać świeży)
- 200g łososia wędzonego
- 1 szt. cammemberta lub brie
- śmietana
- odrobina masła
- 3 ząbki czosnku
- 300g makaronu (ja dałam penne)
- pieprz, sól, inne przyprawy wg gustu

Potrawę robimy na dwóch palnikach. Na jednym podsmażamy przez 5 min. drobno pokrojonego łososia (żeby zbielał i się trochę podsuszył), następnie ściągamy go do miseczki i smażymy szpinak. Gdy woda już odparuje, dodajemy łyżkę-dwie masła oraz zmiażdżony (pokrojony/starkowany, kwestia gustu) czosnek. Teraz czas na łososia, a chwilę potem pokrojony w kostkę ser pleśniowy. Oba składniki lądują w szpinaku. Mieszamy, dodajemy odrobinę śmietany i doprawiamy.
Na drugim palniku równolegle gotujemy makaron. Może to być penne, mogą być świderki lub gniazdka.

Gdy już wszystko będzie gotowe, wykładamy na talerz makaron, a na niego szpinakową masę. Całość mieszamy i pałaszujemy. Włala!

PS. Masa szpinakowa jest doskonała również potem, na zimno - jako smarowidło do kanapek.

Smacznego!

Zdjęcia

  • szpinak z łososiem, łosoś ze szpinakiem
Vira
Autor:Viragg: GG1546186

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Klarka
Klarka śr., 2011-09-28 13:24

Ciekawy przepis, tym bardziej

Ciekawy przepis, tym bardziej , że potrawy z ryb uwielbiam a traumy z dzieciństwa dotyczącej tej zielonej papki szpinakowej nie mam. Ale najbardziej lubię surowe liście szpinaku, ziarno słonecznika i jakiś pikantny sos do tego.

Jamajka
Jamajka śr., 2011-09-28 20:45

Buehehe :)))

Aleś mnie rozbawiła tą zieloną Buką i dziadem z worem :))

Wszystko ładnie, pięknie, szpinak - nie powiem, da się zjeść w potrawach (zwłaszcza w naleśnikach od Bartosza), ale ten łosoś? No nie przepadam za tą rybą, próbowałam i coś mi nie podeszła. Co dać w zamian? Kurak pasi, nie?

A z przepisami u mnie to jest tak - poczytam w necie ileś tam i tworzę swój własny, niepowtarzalny (nawet ja nie potrafię powtórzyć :D ) i jedyny w swoim rodzaju smak potrawy ;). O tyle jest to fajne, że zawsze zupa pomidorowa smakuje inaczej. Gorzej jeśli chcesz ją powtórzyć :))

Vira
Vira śr., 2011-09-28 21:02

Haha, dlatego rzadko kiedy

@Jamajka:

Haha, dlatego rzadko kiedy powtarzam te same (??) przepisy ;)
Chyba, że jest to sprawdzona sałatka lub popisowe danie. A tych trochę jest, hehe.

Hmm... kurak? Niechaj będzie kurak. Ale drobno pokrojony - może mielone indycze? I to też nie taka najtańsza "mielonka" (błe), tylko chudziutkie.

http://wtoku.tumblr.com - w hołdzie twórcom programu
Jamajka
Jamajka czw., 2011-09-29 20:07

Sprawdzona sałatka lub

@Vira:

Sprawdzona sałatka lub popisowe danie - heh, to brzmi dopiero! To ja poproszę coś popisowego i sałatkowego w jednym najlepiej, łatwe w wykonaniu na dodatek i pyszne :))
Znaczy o przepis poproszę, nie danie ;))

Vira
Vira czw., 2011-09-29 21:32

Się zrobi!

@Jamajka:

Się zrobi!

http://wtoku.tumblr.com - w hołdzie twórcom programu
rodorek
rodorek śr., 2011-09-28 21:33

Nooo! To już wiem co w piątek

Nooo! To już wiem co w piątek na obiad zrobić. Ja też za łososiem nie przepadam, więc wypróbuję ten przepis z kurzyną:) A szpinak uwielbiam. Kiedyś dawno, dawno temu (ale brzmi) lubiłam zachodzić do baru mlecznego na kotleciki z jajek z ziemniakami i szpinakiem. Pychotka. Ostatnio jadłam omlet ze szpinakiem w barze na warszawskiej Starówce
Dzięki Vira:)

Nie dopuść, żeby Twoje marzenia zarosły zielskiem:)
Jamajka
Jamajka czw., 2011-10-06 23:42

Kotleciki z jajek z

@rodorek:

Kotleciki z jajek z ziemniakami i szpinakiem? Mmm... to musiała być pychotka :)

gonia
gonia czw., 2011-09-29 19:47

Nie mam szpinakowej traumy z dzieciństwa -

do przedszkola nie chodziłam:) No, może spróbuję...

gonia
andrzej 54
andrzej 54 czw., 2011-09-29 20:28

Beszpinak

Jezdzilem na tzw. kolonie w czasach gdzie zawsze byla przodujaca PZPR...przodujacy byl tez szpinak na obiad...teraz jet przodujaca PO i na szczescie nie musze juz jesc szpinaku!!!!

Vira
Vira czw., 2011-09-29 21:31

Zapomniałam powiedzieć -

Zapomniałam powiedzieć - farsz nadaje się oczywiście również do naleśników szpinakowych. :)

http://wtoku.tumblr.com - w hołdzie twórcom programu
Jamajka
Jamajka czw., 2011-10-06 23:40

No dobra, jutro na obiad

No dobra, jutro na obiad szpinakowo będzie :). Ale z indykiem :).
Jak zjem - zrecenzuję ;))

Magmag
Magmag pt., 2011-10-07 16:37

W dzieciństwie nie straszono

W dzieciństwie nie straszono mnie szpinakiem. W domu potrawy z niego były na indeksie z racji szpinakowej traumy moich rodziców :)
Kiedyś odważyłam się spróbować zielonej masy pachnącej baaaardzo apetycznie i od tej pory pałaszuję, aż uszy się trzęsą... jak ktoś przyrządzi :)
Twój przepis wydaje się prosty. Spróbuję się z nim uporać.

........................................................................................................................................................................ Dla zdrowia dobrego, trzeba serca wesołego...czego i Wam życzę...Maria Gonta
Jamajka
Jamajka czw., 2011-10-13 07:32

:))

Zjadłam! Pyyycha! Przepis oczywiście nieco zmieniony - szpinak w śmietanie mrożony, makaron tagliatelle (z Lidla - polecam), zamiast łososia sznycel z indyka ugotowany, a potem rozdrobniony na wiórki, czosnek w proszku :). Chyba tyle. Potrawa paluchy lizać! :))

Vira, to teraz tą sałatkę popisową poproszę! :))