Wakacje na trzepaku
Jeszcze trochę i rozpoczną się tak wyczekiwane przez dzieci wakacje. Dawno zapomniałam, jak to jest być uczniem, ale patrząc na dzieci i młodzież ubraną odświętnie z kwiatkiem w ręce, niezmiennie wracają wspomnienia. Pamiętam swoje wakacyjne wyjazdy na obozy, kolonie czy do rodziny na wieś. Przed każdym wyjazdem byłam tak podekscytowana, że nie mogłam zasnąć. Wyobrażałam sobie przygody, które gdzieś tam na mnie czekają, nowe miejsca czy też nowe znajomości, a nawet przyjaźnie. Wprawdzie nigdy nie były to wakacje moich marzeń, ale okres wakacyjny miałam wypełniony, nie było czasu na nudę.
Patrząc na te dzieciaki zastanawiam się ilu z nich w te wakacje gdzieś wyjedzie, gdzie wyjadą, albo czy w ogóle wyjadą.
Jak wynika z najnowszych badań, nieomal połowa dzieci nie wyjedzie w tym roku na żadne wakacje, bo ich rodzin po prostu na to nie stać. Kryzys, drożyzna i bezrobocie zamknęły naszym dzieciom drogi nad morze, w góry, nad jeziora, o zagranicznych wycieczkach już nie wspomnę. Doczekaliśmy się czasów, że wysłanie dziecka na wakacje postrzega się w kategorii luksusu. Dzieci pozostające w mieście będą spędzać czas przy komputerach, na przydomowych placach zabaw albo na przysłowiowych trzepakach, a trochę starsze – w galeriach handlowych. Dzieci na wsiach pewnie nie będą miały czasu na nudę, bo rodzice zagonią je do pomocy w gospodarstwie. O morzu czy górach będą sobie mogli jedynie pomarzyć, a przecież wakacje to magiczny czas... Czas przygód, czas odkrywania nowych miejsc czy nawiązywania nowych przyjaźni...
Nie wychowywałam się w rodzinie, w której by się przelewało, a jednak moich rodziców stać było na wysłanie dwójki dzieci na obóz, kolonie czy wycieczki. Podzwoniłam popytać, jak kształtują się ceny na letnie wyjazdy dzieci. W zależności od regionu Polski za, powiedzmy 10 – 12 dni, rodzice muszą zapłacić od 700 do nawet 1.800 zł za jedno dziecko, a co jeśli w rodzinie jest dwoje albo troje dzieci?
Wakacje w domu to nie jedyny problem. Badania, na które wyżej się powołuję wskazują, że w Polsce 1,8 mln dzieci zagrożonych jest ubóstwem, a w niektórych rejonach kraju, blisko 70 proc. dzieci jest... niedożywionych!
Ale kogo to obchodzi? Kolejne rządy nie robią absolutnie nic, żeby cokolwiek zmienić. Najlepszym przykładem jest nie podwyższana od siedmiu lat wysokość zasiłków rodzinnych i progów dochodowych. O przepraszam, w przyszłym roku ma coś drgnąć w sprawie. Jeden z posłów zdradził skrywaną głęboko tajemnicę odnośnie podwyższenia rzeczonych progów. Zostaną podwyższone i to o całe... 10 zł!?
Trudno nie odnieść wrażenia, że nasza władza traktuje dzieci jak obywateli drugiej, a nawet trzeciej kategorii...



























Kontakt:
To gorzka prawda.
Społeczeństwo ubożeje. A zakłady pracy, które mają obowiązek tworzyć fundusz socjalny (te, w których zatrudnia się ponad 20 osób) nie zawsze uświadamiają swoich pracowników o dofinansowywaniu wakacyjnych wyjazdów.
Pozdrawiam serdecznie.
Witaj Rodorku ! Jednak się
Witaj Rodorku ! Jednak się doczekałam :) Tak jak kiedyś , przyszłaś tutaj z poważnym tematem . Redakcja okrasiła ten art przepięknym morskim zdjęciem , ale znamienne, że jest na nim tylko jedno dziecko . A większość dzieci , nawet nie wie , że można wyjechać . Smutny los im zgotowaliśmy ....
Caritas dofinansuje wakacje
Caritas dofinansuje wakacje dla najbiedniejszych oraz LUW ! Mówili w tv, że mają dużo kasy na ten cel!
Caritas dofinansuje 400 zł na
@Czed:Caritas dofinansuje 400 zł na jedno dziecko w rodzinie. Pozostałe płacą cały wkład! W ubiegłym roku było inaczej - dofinansowywano wszystkie dzieci.
Jak słusznie zauważyłaś,
Jak słusznie zauważyłaś, dzieci są nasze. Nie wspólne tylko nasze czyli każdego rodzica z osobna. Teraz dopiero należy zastanowić się ile nasza(?) władza nam zabiera pozbawiając prawa wyboru na co wydamy zarobione pieniądze.
...zabiera dużo, o wiele za
@Corve:...zabiera dużo, o wiele za dużo. Kilka podatków, zus, akcyza - w sumie prawie 50% wynagrodzenie trafia w ręce tych, co albo nie wiedzą co z tym zrobić, albo przepuszczają, bo przecież to nie ich, nie z ich kieszeni.
Proszę nie wprowadzać w błąd!
Proszę nie wprowadzać w błąd! Zasiłek rodzinny wzrósł w latach * 2002/2003, 2004/2005. 2006/2007, 2009/2010.
Nie zmieniło się - tak jak pani zauważyła - kryterium dochodowe i od lat wynosi 504 zł na osobę w rodzinie.*Wszystkiego dobrego
Czy te śmieszne „podwyżki”,
@Ula1973:Czy te śmieszne „podwyżki”, głównie o stopień inflacji można nazywać szumnie wzrostem? Nie sądzę!
...podwyżka o kilka złotych
@rodorek:...podwyżka o kilka złotych to żadna podwyżka...zresztą kwoty zasiłków rodzinnych są śmieszne w Polsce, na świecie są o wiele, wiele wyższe
Wakacje!
Jednak komuna dawala na socjalne rozrywki.To byly dobrocie Peerelu to juz sie nie wroci.Rodzicow to obowiazek zadbac o swoje pociechy.W zadnym kraju nie ma juz takich dobroci jakie byly.W kraju,ktorym mieszkam zbierala sie grupa rodzicow i sami organizowalismy obozy,splywy kajakowe i wycieczki.Tak to nalezy sie troche zorganizowac i zadbac i swoje pociechy.