W piątek na bulwarze miejska wigilia
- Zapraszamy całe rodziny. Spotkajmy się, spędźmy razem czas. W planie jest skromny poczęstunek - mówi szef OSiR-u Włodzimierz Rój. O 16.00 zaplanowano przywitanie mieszkańców z życzeniami od prezydenta Tadeusza Jędrzejczaka. O 16.10 nastąpi przekazanie Betlejemskiego Światła Pokoju. Potem rozpocznie się planowany do 18.00 świąteczny koncert nad Wartą.
W planie występ: Małych Gorzowiaków, orkiestry dętej OSP Siedlice, Gorzowiaków i chóru Cantabile. Na finał będziemy razem śpiewać - program „Hej kolęda, kolęda" , który przygotowali: Robotnicze Stowarzyszenie Twórców Kultury oraz Gorzowska Orkiestra Dęta. W organizację wigilii pod chmurką włączyła się młodzież Gastronomika oraz gorzowscy przedsiębiorcy.


























Kontakt:
organizuje Ośrodek Sportu Rekreacji
i kolacji ku czci słynnej prokreacji!
P.S.
A dlaczego nie Magistrat?
Może Ktoś opisze, jak było.
Może Ktoś opisze, jak było. Czekam bardzo:) pozdrawiam
Miejska Wigilia
@Klarka:>
Osobiście nie byłem.
Przybliżę Tobie temat na podstawie informacji gazet internetowych:
......................................................................................................
http://gorzow.gazeta.pl/gorzow/1,36844,10832357,Wilgotna_wigilia_na_bulw...
http://www.gorzow.pl/przystan/aktualnosci/pl/7032/1/Wigilia_w_deszczu/
http://rmg.fm/2011/12/wigilia-w-deszczu-i-sniegu/
......................................................................................................
Pozdrawiam.
Ja byłem...
...ale lepiej tego nie opisywać.
Życzenia i przejęzyczenia płynące z ust "władzy", zarówno tej świeckiej jak i kościelnej, powodowały lekki ból uszu.
Dzielenie się opłatkiem....tylko na scenie. A mieszkańcom, przemokniętym i zmarzniętym przyszło tylko oglądać to pokazowe widowisko. A ponoć, miało być dzielenie się opłatkiem z mieszkańcami...albo coś nie tak doczytałem w szumnych zapowiedziach wigilii miejskiej. Po szopce na scenie, radni, prezydent, proboszcz...myk, myk, szybko gdzieś zniknęli. Próżno było ich szukać pośród przybyłych mieszkańców. Jedynie radna Wojciechowska otoczona przygotowanymi pysznościami, pozostała ze zgromadzonymi mieszkańcami. Pozostałym najwidoczniej przeszkodziła pogoda. Możliwe, że śpieszyli się po pracy na obiad do domów, wszak nie każdy musi lubić spożywać publicznie, w dodatku dania wigilijne.
Taki jakiś niesmak pozostał...
Pierogi, barszcz, łakocie....nie brakowało chętnych na nie. I dobrze, w końcu po to je przygotowano.
krzyśku (+piuska:))
(,,,,,,,,,,) kg przecinków do wstawienie w odpowiednie miejsce :DDD
mail do krzyśku kliknij TU