drukuj

W parku Wiosny Ludów straszy stary pawilon

rudera w parku Wiosny Ludów

Czy obskurna buda w parku Wiosny Ludów jest jednym z elementów małej architektury?

 Niedawno zakończył się konkurs ogłoszony przez „Teraz Gorzów” - wybieramy najlepszy park miejski. Najwięcej głosów uzyskał park Wiosny Ludów. I trudno się dziwić.

 

Świetna lokalizacja i sentyment wielu Gorzowian sprawiają, że chętnie wybieramy się tam na spacer, pokarmić kaczki, czy też odpocząć na jednej z wielu ławeczek. Byłam ostatnio kilka razy w parku i gołym okiem widać zmiany na lepsze. Naprawiane są schody od ul. Kos. Gdyńskich. Trwają również jesienne porządki, grabione są liście i przycinane suche gałęzie drzew. W najbliższym czasie magistrat planuje również naprawę nawierzchni asfaltowych na alejkach i czyszczenie stawu.

 

Zastanawiam się jedynie, czy komuś z magistratu zdarza się czasami chodzić do parku od strony ul. Wybickiego? Zaraz przy wejściu, po prawej stronie stoi popadający w ruinę pawilonik handlowy. Nie tak dawno stały tam dwa, jeden został wyburzony, a ten, który pozostał nie dodaje temu miejscu uroku. Czas najwyższy, żeby miasto zobowiązało właściciela (osobę prywatną) do usunięcia straszydła.

Zdjęcia

  • rudera w parku Wiosny Ludów
e-mail malwinawierzbicka1 @wp.pl
malwina
Autor:malwina

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Kowal
Kowal wt., 2009-11-17 10:11

Straszydło powinno zostać

Straszydło powinno zostać rozberane ewnwtualnie wyremontowane mogła by tam powstać kawiarenka.

Tomasz Nieciecki
Tomasz Nieciecki czw., 2009-11-19 12:14

Wszystko w rękach komornika

@Kowal:

O sprawę zapytaliśmy Adama Migdalczyka, inspektora nadzoru budowlanego. - Miasto prowadzi w tej sprawie postępowanie. Ja nie mogę wydać nakazu rozbiórki. Mógłbym nakazać jedynie remont, a tego nie zrobię, bo byłoby to przecież niecelowe - wyjaśnił nam inspektor Migdalczyk.
Rzeczywiście, miasto stara się o odzyskanie nieruchomości. Jak nam wyjaśniła rzeczniczka magistratu Jolanta Cieśla, problem polega na tym, że właściciel ruiny nie przebywa w Gorzowie. - Postępowanie egzekucyjne o wydanie nieruchomości prowadzi komornik. Jednak nie udało mu się dostarczyć w pierwszym terminie, 28 października, pisma w tej sprawie - informuje urzędniczka. To, kiedy szpetna budowla zniknie z pięknego parku, w dużej mierze będzie zależeć więc od skuteczności komornika.

Prawdziwi mężczyźni nie lubią miodu, oni żują pszczoły.
Muminek
Muminek wt., 2009-11-17 10:29

O ile pamiętam Park Wiosny

O ile pamiętam Park Wiosny Ludów nie wygrał plebiscytu. W parku straszy nie tylko ten budynek, ale większość podwórek przyległych budynków.

Jamajka
Jamajka wt., 2009-11-17 21:18

A który park wygrał?

@Muminek:

A który park wygrał? Dokopałam się newsa, że prowadził Park Wiosny Ludów, ale już wyników znaleźć nie potrafię... ;)))
http://www.mmgorzow.pl/artykul/w-plebiscycie-teraz-gorzow-prowadzi-park-...

Może ktoś się natknął na takie info?

TJK
TJK wt., 2009-11-17 11:07

Który park wygrał plebiscyt?

Który park wygrał plebiscyt?

Rafal Melonek
Rafal Melonek wt., 2009-11-17 11:49

Obskurna buda

Architekura?Raczej ruina.Wcześniej obok stał taki sam kiosk.Został wyburzony.Ten drugi też powinno się wyburzyć.Stanowi zagrożenie.

Janina K
Janina K wt., 2009-11-17 12:17

211 architektów z całego

211 architektów z całego świata chce projektować centrum Gorzowa

(roch)

Zainteresowanie konkursem na zagospodarowanie centrum miasta przeszło wszelkie oczekiwania organizatorów. Do udziału zakwalifikowano 211 pracowni z całego świata. Jak widzą nasze miasto?

Dariusz Górny - jeden z głównych organiztorów konkursu - To najlepiej wydane miejskie pieniądze

(fot. Kazimierz Ligocki)

Międzynarodowy konkurs na architektoniczno-urbanistyczne zagospodarowanie centrum Stowarzyszenie Architektów Polskich wraz z gorzowskim magistratem ogłosiło w maju. Ma on dać odpowiedź, jak powinno się zmienić centrum, aby miasto stało się przyjazne, wygodne i nowoczesne.

Nawet z Dubaju

- Nie chodzi o to, aby od razu coś zmieniać. To ma być punkty wyjścia do dalszych dyskusji. Być może w przyszłości uda się te pomysły wdrożyć w życie - zastrzega Małgorzata Stróżewska, naczelniczka wydziału urbanistyki.

Zainteresowanie konkursem przeszło wszelkie oczekiwania organizatorów. Do udziału zakwalifikowano 211 pracowni z całego świata. Zgłoszenia przyszły z tak egzotycznych miejsc jak New Delhi czy Mumbai w Indiach, Dubaj w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Timisoara w Rumunii, bułgarska Sofia, Carcas w Wenezueli. Po kilkanaście zgłoszeń było z USA, Anglii, Niemiec, pojawiły się i gorzowskie pracownie.

- Mogę tylko powiedzieć, że nadeszło kilkadziesiąt prac. Ile dokładnie ich jest i skąd, tego na razie nie wie nikt - mówi Dariusz Górny, szef gorzowskiego oddziału SARP i jednocześnie jeden z sędziów referentów konkursu. - To taki sędzia, który pierwszy ogląda daną pracę, wyłapuje ważne informacje i przygotowuje skrótową wersję dla właściwych sędziów konkursowych - mówi D. Górny.

Nie wiadomo skąd są prace, ponieważ są dwukrotnie kodowane. Najpierw kodują je autorzy, a dane osobowe dołączają w zaklejonej kopercie. Praca taka trafi do sekretarza konkursu i ten nada jej jeszcze jeden odrębny kod. Wszystkie projekty oceni sąd konkursowy, w którym zasiadają takie sławy jak prof. Jerzy Grochulski - przewodniczący SARP oraz prof. Marian Filar z Poznania.

Wyniki jeszcze w listopadzie

Sędziowie referenci pracują w I LO. - Nie mogę ujawnić żadnych szczegółów, choć już mogę powiedzieć, że niektóre prace są zaskakujące i będzie o czym rozmawiać - mówi D. Górny.

Po zakończeniu konkursu SARP chce urządzić kilka publicznych debat o tym, jak rozwój miasta widzą architekci i urbaniści z całego świata.
Już 23 listopada powinno być wiadomo, gdzie będzie można oglądać nagrodzone i nie tylko projekty. Uroczyste ogłoszenie wyników odbędzie się 30 listopada w I LO przy ul. Puszkina. Na nagrody i gaże sędziów miasto przeznaczyło 500 tys. zł.

Konkurs zrobi porządek

Uważam, że konkurs jest bardzo potrzebny. Od 1945 r. w Gorzowie z tkanką miejską każdy robi, co chce. No i mamy takie potworki jak Dominanta czy rzędy blaszanych baraków panoszące się po centrum i nie tylko. Nigdy nie było całościowego planu zagospodarowania centrum i to boleśnie widać. Nikt przecież nie mówi, że magistrat zacznie wcielać wyniki konkursu w 20 minut po ogłoszeniu. Konkurs jest po to, aby pokazać opcję najlepszą z możliwych. Potem dopiero specjaliści zaczną się zastanawiać, jak i kiedy wcielać ją w życie. Może to być równie dobrze za 20, jak i za 50 lat. Prawdą jest, że trzeba odwagi i wyobraźni na miarę Haussmanna, który na polecenie Napoleona III wyburzył pół Paryża i wybudował słynne bulwary - dziś jeden ze znaków firmowych stolicy Francji.
Renata Ochwat
0 95 722 57 72
rochwat@gazetalubuska.pl

Bajeczki za pół miliona

Śmiać mi się chce, gdy słyszę o konkursie na zagospodarowanie centrum. Bo to pieniądze wyrzucone w błoto. Dlaczego tak myślę? Bo - w przeciwieństwie do pomysłodawców tego konkursu - chodzę po ziemi, a nie bujam w obłokach.
Co z tego, że planiści ze świata zaprojektują nam centrum od nowa, że będzie to projekt porywający i wyjątkowy, skoro... i tak nie uda się go zrealizować? Po pierwsze: centrum nie jest własnością miasta, tylko ma wielu właścicieli. Nie da się ich wygonić, by ich nieruchomości zrównać z ziemią i postawić w Śródmieściu np. porywająca wieżę. Po drugie: wyburzenie szpetnych bloków przy Starym Rynku czy ul. Sikorskiego nie wchodzi w grę, bo miasta zwyczajnie nie stać na zapewnienie setkom ludzi innych lokali.
Tomasz Rusek" Podaję treść artykułu bo nie każdemu chce się szukać-:) Dobre nie? Zeby nie powiedzieć że bardzo dobre-;)

Janina
malwina
malwina wt., 2009-11-17 21:16

Pani Janino-K zgadzam się z

@Janina K:

Pani Janino-K zgadzam się z Panem Tomkiem Ruskiem w stu procentach. W sierpniu w art. pt. „To kosztowny konkurs” pisałam między innymi.
„(...) Logicznie myśląc, ideą takiego konkursu winno być wyłonienie najciekawszej koncepcji, a następnie skuteczna jej realizacja. Logicznie myśląc. Okazało się, że pomysłodawcy konkursu mają inne zdanie na ten temat. Przeczytałam, że koncepcje zagospodarowania śródmieścia mają być jedynie wskazówką jak powinno rozwijać się centrum miasta w kolejnych latach czy nawet...dziesięcioleciach. Przy czym nie wiadomo, czy w ogóle będzie możliwość realizacji koncepcji. I to na tyle. Powstaną następne makiety, wizualizacje, rzecznik urzędu zaprosi dziennikarzy żeby mogli popstrykać fotki, parę zdań powiedzą pomysłodawcy... i sprawa zakończona.
A co! Mamy gest, stać nas na zapłacenie 240 tysięcy na niepotrzebne nikomu makiety. A jak w kasie miejskiej będzie widać dno to zawsze jest wyjście - następny kredycik... albo dotacje.”

Wszystkiego dobrego:-)) Malwina Wierzbicka
kaja1305
kaja1305 wt., 2009-11-17 15:40

Tak Tak .........

tylko 500 000 zł. - na nagrody i dla komisii ? . I tak jak wiadomo nic z tego nie będzie . Nie trzeba chyba nikogo do tego przekonywać . Pomarzyć można za mniejsze pieniądze . No , ale czyjeś zachcianki zostaną za nasze pieniądze zaspokojone .
Dobry gospodarz wydałby pół miliona na bardziej pilniejsze potrzeby . Ale dla megalomana co tam ,pół miliona czy 5 milionów .
Ile by to było szczepionek przeciw świńskiej grypie ?
Normalny KABARET ..
Kończ Waść . - Kaja 1305

Bronislaw Mierzwa
Bronislaw Mierzwa wt., 2009-11-17 16:02

Ten pawilonik powinien

Ten pawilonik powinien natychmiast być usunięty z parku . Chyba,że właściciel obiektu zadba należycie o jego wygląd. Jednak na dzień dzisiejszy nie widać ani chęci ,ani możliwości miejskich władz w rozwiązaniu takich wielu problemów. Kłania się tu nowelizacja prawa administracyjnego ,która za doprowadzanie obiektów do takiego stanu, oraz bezkarne szpecenie, zaśmiecanie i dewastowanie miasta, pozwoli nałożyć dotkliwe finansowe kary.

malwina
malwina wt., 2009-11-17 21:17

Panie Bronisławie, nic nie

@Bronislaw Mierzwa:

Panie Bronisławie, nic nie słyszałam o nowelizacji KPA w tym kierunku. Może więcej? Na razie sprawy usuwania obiektów tymczasowych reguluje prawo budowlane. Ten obiekt jest tymczasowy ponieważ nie jest na trwałe związany z gruntem. Został posadowiony przez osobę prywatną, za zgodą magistratu. Od wielu lat właściciel nie uiszcza opłat z tytułu zajmowanego gruntu, więc istnieją przesłanki by wezwać Go do usunięcia pawilonu. Również PINB może nakazać usunięcie. To, że obiekt stoi sobie w takim stanie przez tyle lat świadczy o „bezradności” urzędników.

Wszystkiego dobrego:-)) Malwina Wierzbicka
Roman
Roman wt., 2009-11-17 21:25

Hmmmmmm

@malwina:

"...Ten obiekt jest tymczasowy ponieważ nie jest na trwałe związany z gruntem. Został posadowiony przez osobę prywatną, za zgodą magistratu..." - jedno zdanie przeczy drugiemu.

malwina
malwina wt., 2009-11-17 21:28

A co Ci tu Romanie nie

@Roman:

A co Ci tu Romanie nie pasuje. Chetnie wyjaśnię.

Wszystkiego dobrego:-)) Malwina Wierzbicka
Roman
Roman wt., 2009-11-17 21:31

Bez protekcjonalizmu prosze...

@malwina:

Uzywasz słów których sensu nie znasz. "Posadowiony" czyli na trwale zwiazany z gruntem...

malwina
malwina wt., 2009-11-17 21:40

Panie Romanie. W świetle

@Roman:

Panie Romanie. W świetle poprzednio obowiązującej ustawy Prawo budowlane, obiekt posadowiony ale nie związany na stałe z gruntem to taki twór, którego posadowienie nie wymagało pozwolenia na budowę. Miasto wyrażało zgodę na posadowienie na zasadzie dzierżawy. Czyli mój kiosk na gruncie miasta. Umowy dzierżawy zawierane były na powiedzmy rok lub dwa, a potem na wniosek dzierżawcy mogły być przedłużone. Przy czym miasto w każdej chwili mogło nie przedłużyć dzierżawy i zobowiązać dzierżawcę do usunięcia obiektu. Hmmm posadowiony na dzierżawionym gruncie i nie jest to niewłaściwe określenie.

Wszystkiego dobrego:-)) Malwina Wierzbicka
Roman
Roman wt., 2009-11-17 21:46

Blebleble

@malwina:

Zagaduje pani temat "...obiekt posadowiony ale nie związany na stałe z gruntem..." to jak wyglada budynek "na stale zwiazany z gruntem"? Słownik PWN mówi wyraxnie - "...posadowić --- «wykonać fundamenty pod budowlę; też: osadzić coś na mocnym podłożu lub fundamencie»----- A wszelka nomenklatura techniczna budowlańców moze wystepowac w opisach technicznych - w publicystyce obowiazuje jezyk polski (oczywiscie w polskiej)...

malwina
malwina wt., 2009-11-17 21:48

Na trwale związany z gruntem

@Roman:

Na trwale związany z gruntem wymaga pozwolenia na budowę, a posadowienie nie wymaga. Tyle

Wszystkiego dobrego:-)) Malwina Wierzbicka
Patryk
Patryk wt., 2009-11-17 23:08

Nie ma tu nic

@Roman:

Nie ma tu nic niezrozumiałego.

Patryk
Roman
Roman wt., 2009-11-17 16:54

Bardzo ładne kolorki jesieni...

Fotogeniczny budynek...

alexandra
alexandra wt., 2009-11-17 21:08

nie oszukujmy się

takich "perełek" w Gorzowie jest ogromna ilość.Jeśli ktoś już raczy się zainteresować to zleci komuś innemu zlokalizowanie właściciela i wysłanie pisemka.Właściciel pisemko przyjmie lub listonosz na kopercie wpisze "awizowano- nie zastano" i po wszystkim.W obu przypadkach odzewu nie będzie.Pamiętamy co działo się z ruinką przy Łużyckiej.Właściciel kilka razy mówił ze "juz za chwileczkę, już za momencik " i dalej nic sie nie działo.Bezradni byliśmy, jesteśmy i będziemy.Nikogo nie interesują te szkarady.Stoją z boku i juz.Jest tego sporo.Może skoro wynajdujemy autodrani zacznijmy również pokazywać budowlane szkaradki? Andrzej Sibera pokazał mur przy Kosynierów, teraz mamy cud nowoczesnej architektury w parku, co będzie dalej??

alexandra------ http://www.sosbokserom.com.pl/
Jamajka
Jamajka wt., 2009-11-17 21:11

Tam kiedyś, dawno, dawno temu

Tam kiedyś, dawno, dawno temu sprzedawano lody, czy mnie pamięć zawodzi? ;)
Ech, gdybym miała trochę więcej kasy to odkupiłabym tą ruderę, rozebrała i postawiłabym tam piętrowy, ładny budyneczek. Na dole kafejka, na górze herbarciarnia. I do tego ciasta własnego wypieku, lody latem, napoje zimne bezalkoholowe... ;)))
Szkoda, że takie fajne miejsce jest tak zaniedbane i odstraszające.

Roman
Roman wt., 2009-11-17 21:14

Myslę że

takie dzialania były mozliwe za komuny - wszystko należalo do Miasta. Jak kapitalizm zaostrzył pazury to pewnie do tego terenu znalexli sie rózni własciele i teraz walcza o majatek - a budynki szlag trafia. Cóż mamy kapitalizm - i świete prawo własnosci!

Rafal Melonek
Rafal Melonek śr., 2009-11-18 00:36

Jamajka

Z tego co pamiętam to albo w o bach pomieszczeniach były lokale gastronomiczne.Sprzedawano lody,rurki z bitą śmietaną,pączki.

kaja1305
kaja1305 śr., 2009-11-18 14:17

Macie wszyscy rację ..

- no , może prawie wszyscy .Normalnie , to zwyczajny obywatel za komuny , nigdy by nie dostał zezwolenia na budowę czegokolwiek w parku . Inny przykład : Hotel z restauracją " U Marii "
W Urzędzie Miejskim przed laty , spierałem sie z urzędniczką na temat dzierżawy gruntu pod garaż ' BLASZAK " Podatek od nieruchomości . Nie zgadzałem się z tym , ponieważ " blaszak " - jaka to nieruchomość ? W każdej chwili można go
zabrać , przestawić itp. Na nic tłumaczenia . Tak ustalono i już . Albo płacę od nieruchomości albo cofną zezwolenie . Nie było wyboru na takie stwierdzenie .
W kom. alexandry widzimy jak przeciętny gorzowiak widzi ten mały problem .
Gorzowski architekt ma ważniejsze sprawy na głowie . Niech tylko ktoś bez opłaty
zawiesi , postawi przy chodniku swoją reklamę to za jakiś czas Pan architekt lub za
jego wiedzą ludzie mu podlegli zdejmą , odkręcą , wyrwią i po sprawie .
One szpecą Miasto - a takie ruderki jak ta w parku niech stoją aż się rozwalą
Te " perełki " jak to nazwała alexandra , trzeba pokazywać i niech Ci co za ten stan odpowiadają dostaną po d..... . Najlepiej wysłać ich na zasiłek dla bezrobotnych , tak na przykład jeden rok Ale kto to ma zrobić ? My ????
Pozdrawiam Kaja 1305

Kajko
Kajko śr., 2009-11-18 21:20

Park Wiosny Ludow

A jak strasznie w tym Parku smierdzi od odchodow ptakow to nikt nie zauwazyl i to przy wejsciu od Wybickiego do jeziora , warto byloby tam wymyc przez straz pozarna i dalej myc przynajmniej raz na miesiac.

Kajko
Lucyna. K
Lucyna. K śr., 2009-11-18 21:27

Nie ma o czym dyskutować

Nie ma o czym dyskutować tylko wyburzyć budę. Kajko (nie wiem czy Pan czy Pani) też ma rację w niektórych miejscach na alejkach to już asfaltu nie widać tylko same g... ptaków.

gonia
gonia pt., 2010-05-07 23:31

Wczorajsza GL

podała, że miasto przejęło tę budę za długi od właściciela i ma zamiar ją zburzyć...A kto zapłaci za rozbiórkę???

gonia
Jamajka
Jamajka pt., 2010-05-07 23:40

;)))

@gonia:

Ja mogę! W zamian za wieczyste użytkowanie i zezwolenie na budowę piętrowej kafejki! :DDD ;)) --- Tak se żartuję... Rozbiórka powinna zostać również wliczona w koszt pana właściciela, co to opłat unikał.

gonia
gonia sob., 2010-05-08 00:17

:)

@Jamajka:

jaka piętrowa, Jamajko? chcesz ludziom okna zamurować?

gonia
Jamajka
Jamajka sob., 2010-05-08 07:00

:))

@gonia:

Nieeee, zamurować nie... ;))) Po prostu piętro byłoby już nad ich oknami, na poziomie ich okien ustawiłabym jakieś filary, a jedynie na środku, pomiędzy oknami zrobiła przeszkloną salkę dla maluchów z jakimiś piłkami, materacami itp... Na skraju, też nie ingerując w okna ;) przeszklony szyb windy. Jeeee. tam, bajka... :D ;)))

gonia
gonia sob., 2010-05-08 10:06

Jamajko,

@Jamajka:

bajki i marzenia czasem się spełniają:))) Andrzej Poniedzielski pisze -
" Pilnujmy marzeń
Żeby sen miał po co przyjść
Pilnujmy marzeń
Dusza musi z czegoś żyć
Pilnujmy marzeń."

gonia
Jamajka
Jamajka sob., 2010-05-08 07:01

;)

A w ogóle to Pani Malwina coś za dużo tego jakiegoś urlopu od MM-ki wzięła chyba, tak się nie robi Pani Malwino! :)))

gonia
gonia czw., 2010-08-26 21:52

Dzisiejsza GL podaje,

że budynek ma zniknąć jeszcze w tym roku. Ale "magistrat musi jeszcze poszukać firmy, która zajmuje się likwidacją podobnych ruder w zamian za materiał porozbiórkowy." To co magistrat robił przez prawie cztery miesiące???

gonia