drukuj

Trzy znane nam Niemki uhonorowane

Z archiwum Ruth Henning, wsz. pr. zastrz.

Fot. Delphinenhaus

Jak miło przeczytać takie wiadomości. Ruth Henning, Helga Hirsch i Karin Wolff są dobrze znane w Gorzowie i okolicach i mają tu wielu przyjaciół. Teraz ich praca na rzecz pomocy Polsce w czasach od pierwszej Solidarności została doceniona przez Polskę właśnie.

Ruth Henning związana jest od lat ze środowiskami współpracujacymi z Polską, często relacjonowała także z Gorzowa. Inicjatywa transodra (www.transodra-online.net) jest doskonałym pomostem między brandenburskim Poczdamem a naszym regionem. Helga Hirsch - czasem kontrowersyjna postać niemieckiej sceny politycznej czy też literackiej, to osoba blisko zaprzyjaźniona ze Zbigniewem Czarnuchem. Motywy z naszych okolic wplata w swoją twórczość. Karin Wolff zaś to zasłużona tłumaczka, w tym winna być nam znana za sprawą przekładów związanych z gorzowskimi Romami.
Ta wyliczanka jest być może dość subiektywna, zapewne wiele osób informacje te uzna za niepełne. Ja chciałem na gorąco jednak spontanicznie wyrazić radość, że "Medalem Wdzięczności", przyznawanym za pomoc Polsce w drodze do wolności są osoby nam znane i przez wielu z nas cenione!

Zdjęcia

  • Z archiwum Ruth Henning, wsz. pr. zastrz.

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Roman
Roman pon., 2010-09-06 22:45

To o co przez wieki Niemcy walczyli...

... teraz dostaja z honorami na złotej tacy! I po co był Grunwald? Chyba po to aby teraz było miejsce do swietowania blitzkrieg'u w XXI wiecznej postaci!
No i dobrze - czas na pokojowe boje na umysły!

bytek
bytek wt., 2010-09-07 03:12

Roman,

@Roman:

chcesz czy nie, to jednak uczestniczysz. Pamiętasz jak pracowicie składałeś do druku naszą, gorzowską "Legendę o dobrej Marii..." - w świetnym tłumaczeniu Karin Wolff? :)

Aussie
Aussie wt., 2010-09-07 11:20

Dziwy w tym swiecie?

Jak mozna honorowac osoby,ktore wyjechaly a nie honoruje sie np: rodziny Murkiewiczow z Grobli czy Maciejewskich z Towarowej oni zostali jak czesc mojej rodziny tam mieszkali latami i nie uciekali za Odre ale zostali.To pseudo Landsberczanie!Prawdzi Luzyczanie zostali a reszta wiala jak im wladza kazala!

JK
Aussie
Aussie wt., 2010-09-07 11:31

Panow Murkiewiczow i Majewskiego znalem osobiscie!

To naprawde byli patroci,chodzilismy razem na mecze naszej KKS Warta,ktorej bylismy wiernymi kibicami.Panowie prowadzili zaklady uslugowe mieli renome dobrych fachowcow a obecnie nikt ichy nie wspomina jak mojego dziadka.Daje sie ordey,ludziom,ktorzy uciekli!W tym kraju sie pokrecilo?

JK
gonia
gonia wt., 2010-09-07 11:53

a Ty, Aussie

@Aussie:

gdzie teraz jesteś?

gonia
Aussie
Aussie wt., 2010-09-07 15:55

Serdecznie pozdrawiam!

@gonia:

Milo mi,ze zadalas mi takie pytanie bo jestem gorzowianinem ale z pochodzenia!W Gorzowie przezylem 27 lat ale dziadkowie tam zyli dluzej!

JK
Delphinenhaus
Delphinenhaus wt., 2010-09-07 11:56

Panie Aussie, daj Pan luz!

@Aussie:

Postaram się być delikatnym, ale na wstępie zwrócę Panu grzecznie uwagę, że nie rozumie Pan: świata, języka polskiego, tego forum. Wybór które bardziej - zostawiam innym czytającym Pana "mądrości".
Wszystkie trzy Panie są przyjaciółkami naszego regionu, ale NIE SĄ STĄD i NIE MAJĄ NICZEGO WSPÓLNEGO Z TZW. WYPĘDZONYMI. Za pomocą google dowie się Pan jak bardzo się Pan myli. Mam nadzieję, że ta wpadka Pana nieco ostudzi. Przechodzi Pan jak wiele osób tutaj fazę ekstremizmu, ale proszę zanim osiągnie ona apogeum nieco spuścić z tonu.
Murkiewiczów znał nie tylko Pan. I jeśli coś sensownego wybrać z Pana postów, to owszem np. Gerard był patriotą, ale lokalnym. Miał świetne relacje z wieloma landsberczykami, którymi Pan tu tak pogardza. I urodził się w Landsbergu, co wielokrotnie podkreślał. Gada Pan jak jego osobisty szwagier na jego pogrzebie, aż się wtedy niektórzy oglądali wokół czy aby dobrze słyszą.
Tak więc najpierw proszę odrobić zadanie - dowiedzieć się co to jest "Medal Wdzięczności" i kim jest Bronisław Komorowski, potem kim są Ruth Henning, Helga Hirsch i Karin Wolff. Wtedy zapraszam do ponownej próby skomentowania tego wpisu.

Aussie
Aussie wt., 2010-09-07 13:52

Szanuje wpisy i poluczenia!

Ja rodowity gorzowianin mam wiele do powiedzenia prawdy!Kocham te miasto ale banialukow nienawidzwe!Luzyczanie mieli polskie nazwiska choc byly zniemczone!Znam jezyk niemiecki bo tak sie mowilo w domu.Jak zaczelem edukacje to juz mowilem po polsku.Dzisiaj mowie po angielsku tez mnie zmuszono bo mieszkam w Australii .W Landsbergu co wielu przybyszow mowili bioloruskim,ukrainskim takimi wschodnimi jezykami.Mam do tego asymilacje tzn w kazdym kraju mowi sie jak rzad narzuca!Gorzow przypomina mi Australie wielo- jezykowa i nie mialem problemow asymiliacji.Pozdrawiam gorzowian odwiedzam co 3 lata,pochodze sobie po znnanych mi ulicach i wracam do mojej sagi rodzinnej.

JK
Delphinenhaus
Delphinenhaus wt., 2010-09-07 14:30

Panie Aussie, wstydź się Pan

@Aussie:

Nie o to chodzi, żeby się przerzucać legitymacjami. Taką "papierolgią" a nawet "papieromachią" zajmowali się pewni urzędnicy z lat 1933-45. I rękę dam, że ci o których Pan tu z uwielbieniem pisze stawali na głowie, żeby udowodnić swą ponadprzeciętną aryjskość. Karta się odwróciła i już w 1945 "opylało" się wyciągnąć wszystkie polskie papiery, a jak znów było opłacalne, to się szło na "pochodzenie" w Reichu. Nie powiem, żeby w NRF-ie się jakoś na tych przybyszów cieszyli. I o tym także pisała Helga Hirsch. Czepiaj się Pan więc tramwaja.
A co do tych pogardzanych "wschodniaków" - przespał Pan na emigracji parę epok. To dziś już nikogo nie swędzi jak za Pana dzieciństwa. Dzisiaj jak się szuka regionalnych potraw, to jakoś wszyscy sięgają po cepeliny i inne bliny. Jakoś z pyrami niczego nie ma...
A tak w ogóle to przestań Pan bajać o Łużyczanach nad Wartą! i poczytaj Pan parę książek na ten temat. Bajki o zasiedziałej od pokoleń Polonii na Ziemi Łużyckiej opowiadał Gomułka do snu. Zresztą co mają Łużyczanie do Polski?

Roman
Roman wt., 2010-09-07 13:55

Slodkie pigułki?

http://www.rp.pl/artykul/153227,530509-Spor-o-medal-dla-Helgi-Hirsch-.html

Razem ze słodycza "pojednania" łykamy trucizne... pamietajmy ze bezmyslnośc jest jedna z cech euforii - inaczej obudzimy sie z reka w nocniku... Eriki S!

Delphinenhaus
Delphinenhaus wt., 2010-09-07 14:21

Nie napisałem?

@Roman:

Patrz uważniej - napisałem, że jest kontrowersyjna. Dobrze zostało to oddane jakiś czas temu w artykule w Wysokich Obcasach. Temu, że jest tu znana i że dostała medal już nie zaprzeczysz?

Roman
Roman wt., 2010-09-07 15:02

"napisałem, że jest kontrowersyjna"

@Delphinenhaus:

... ale nie dodałes z jakiego powodu (np. z powodu fryzury?) - za to zaznaczyłes że od lat przyjaźni sie ze Zbyszkiem Czarnuchem! I ta przyjaźń legitymizuje jej poczynania polityczne?

Delphinenhaus
Delphinenhaus śr., 2010-09-08 08:31

Przeginasz p... , jak zawsze

@Roman:

Ty też jesteś kontrowersyjny, a pewnie wiele osób powie, że nie tylko przez ten idiotyczny kapelusz. Tak już bywa z niektórymi...
Otóż bardzo wiele NIE napisałem, bo nie porywałem się na notki biograficzne. Hirsch jest od ZAWSZE kontrowersyjna, jak nieco pogrzebiesz, choćby w necie to się dowiesz. Jej fryz, obecnie jasno-krótko, to na pewno nie to co miałem na myśli. A Zbigniew Cz. ma taką naturę, że nawet ze skorpionem się zaprzyjaźni i będzie się dziwił, że inni go nie lubią. Na pewno nie wybieli to podłej natury skorpiona, że Zbigniew Cz. go kiedyś pogłaskał. Znają się długo i widać w jakiejś części rozumieją, a Heldze daleko do skorpiona. Zaś Helgi romans z Eriką chyba już nieco przygasł, zresztą taka jej zmienna natura. Zawsze musi być kontra. Ruth jest z tego grona najspokojniejsza :-) ale to tylko w kontekście obu pozostałych dam. Bo na pewno wszystkie trzy mają powera. A nagrodę dostały właśnie za energię i odwagę WTEDY wspierać nas na drodze do wolności. Nie za dzisiejsze poglądy czy sojusze.

Roman
Roman wt., 2010-09-07 15:03

"Medal Codzienny"?

@Delphinenhaus:

"...uhonorowana została - ustanowionym w 2009 r Medalem Wdzięczności.... [...] Medal otrzymało do tej pory 325 osób..." - niezwykle cenny i rzadki medal! Jakie zasługi - taki medal...

Aussie
Aussie wt., 2010-09-07 15:10

Za co mam zalowac?

Mam na mysli,ze nie zaluje,ze zyje w pieknym kraju jak Australia a ze czuje sie gorzowianinem to zostaje z dziecinstwa i mojego pochodzenia!Gorzow,bedzie i jest w mojej pamieci!Mam jedynie zal,ze przodkowie tam zyli i ich przyjaciele, o ktorych zapomnianno..Ja to rocznik powojenny 1948 niewiele moglem zdzialac?Szanuje Wasze wspomnienia i one sa mi bliskie!Kochani nie miejcie do mnie zalu, nie mam,juz kontaktu z bliskimi ,poniewaz juz nie zyja.Jak powzszy wpis daje mi do zrozumienia,ze zyje rasa aryjska to sie myli!Ja czuje sie slowianinem!

JK
kaja1305
kaja1305 wt., 2010-09-07 22:09

Drogi Aussii ...

"Dąbkowska -Cichocka: – Medal dla Hirsch to pośrednie autoryzowanie działań Eriki Steinbach. Kapituła orderu wmanewrowała prezydenta Komorowskiego w bardzo niezręczną sytuację. "
Aussie - chciałem Cię przeprosić za słowa tych co Cię nie rozumieją .
Nie będę wymieniał bo nie są tego warci , nie chcę bicia *piany* .
Tak się potoczyły nasze losy . Rozumiem Cię nie do końca ,chociaż jestem od
Ciebie starszy i przyjechałem do Polski dopiero w 1946 roku .
Nasze pokolenie przeżyło to na " własnej skórze" . Wydaje mi się ,że młodzi nie zrozumieją tego dlatego ,że myślą po "nowemu" .
Podziwiam Cię ,że wyjechałeś na " koniec swiata " a o Gorzowie pamiętasz i jak wspominasz przyjeżdżasz co trzy lata ! Chodziliśmy do tej samej szkoły , znamy te same powojenne ulice i domy , wogóle to COŚ , co nas łączy .
Jeszcze za jakiś czas , już nikt na tych stronach nie będzie miał CO WSPOMINAĆ .
Młodzi z pokolenia -Meg , Delphinenhausa i im podobni zestarzeją się i będą pisać
co tylko im ślina na język przyniesie . Nikt im nie zaprzeczy i nie zaprotestuje !
I ich dzieci i młode pokolenie będą im wierzyć lub nie . Tak to już jest i trzeba się z tym pogodzić .
Pozdrawiam serdecznie Kaja 1305

Meg
Meg śr., 2010-09-08 08:25

Dzisiejsza "Gazeta Lubuska",

Dzisiejsza "Gazeta Lubuska", str 5

znajdziecie tam Państwo krótką, ale wiele wyjaśniającą notkę wartą przeczytania pt. :" Dzięki wybitnej tłumaczce Karin Wolff nasi sąsiedzi rozumieją nas lepiej"

. ****Powyższa wypowiedź, wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może ona służyć przeciwko mnie. Zastrzegam sobie prawo zmiany poglądów i postawy bez ostrzeżenia i podawania przyczyn:)***
Delphinenhaus
Delphinenhaus śr., 2010-09-08 08:37

Zgodnie z ustaleniem

@Meg:

Nie ma co się odnosić do wypocin tetryków. Ale ciekawe, że zostaliśmy (ponownie?) młodzieżą i to z tej samej półki. Cóż dziadkowie zawsze mieli kłopot znaleźć okulary... A jak pamiętam ze szkoły (dawno, dawno), to w Australii chodzą do góry nogami :-)