Trener destynacji – kaprys pracodawcy czy nowy zawód?
Zadaniem testera destynacji było sprawdzanie miejsc wypoczynkowych rekomendowanych przez biuro podróży. Osoba zatrudniona na tym stanowisku miała mieszkać w hotelach, korzystać z basenów, saun, a nawet jeździć na wołach czy wielbłądach. Swoje doświadczenia miała opisywać na blogu. Założeniem projektu było zatrudnienie osoby, dla której praca w branży turystycznej była wcześniej obca. Osoba poszukiwana na stanowisko testera miała byćdynamiczna, mieć przenikliwy analityczny umysł, a przede wszystkim kochać podróżowanie. Musiała być również obiektywna.
Czy profesja testera destynacji to chwyt reklamowy, czy też może nowy zawód, który znajdzie się niebawem w wykazie? Zobaczymy...
Źródło:http://www.praca-marzen.pl/



























Kontakt: