Transgraniczna wycieczka do dawnej stolicy Ziemi Lubuskiej
Większość z nas po prostu przez nie przejeżdża, nawet się nie zastanawiając, że oto znajduje się w dawnej Lubuszy - historycznej stolicy Ziemi zwanej Lubuską. Wystarczy jednak zjechać z drogi prowadzącej do Frankfurtu i udać się nad brzeg Odry, a potem wdrapać się na dawne wzgórze zamkowe. Widoki wynagradzają niespodziewaną przerwę w podróży.
Tak naprawdę to do końca nie wiadomo, czemu ten wczesnośredniowieczny gród obronny zawdzięcza swoją nazwę. Okolice Lubuszy (Lubusza) zamieszkiwane były w VIII i IX w przez plemię o nazwie Leubuzzi, a jeden z przywódców plemiennych miał ponoć nosić imię Liubus. Historycy nie są zgodni co do tego, czy Leubuzzi byli plemieniem serbołużyckim, czy wielecko-połabskim, ale z całą pewnością byli to Słowianie.
Gród rósł w siłę i zyskiwał na znaczeniu. U jego bram krzyżowały się drogi handlowe wiodące z Włoch nad Bałtyk i z leżącej u wybrzeży Morza Północnego Flandrii do Kijowa. Podobnie jak Terra Lebusana był prawdziwym „jabłkiem niezgody” dla lokalnych władców polskich i niemieckich. Z historii znane jest oblężenie Lubuszy przez Bolesława Chrobrego w 1012 r. i co najmniej dwie bitwy pod Lubuszem – jedna z 1209 r. (wojska margrabiego Dolnych Łużyc- Konrada II, kontra wojska Władysława Laskonogiego, wspierające obrońców Lubusza) i druga – z roku 1239, kiedy starły się tu wojska Henryka Pobożnego z „Brandenburami” Ottona III i Askańczykami Jana I. Krótko później - na przełomie lat 1241 i 1242 - Lubusz był stolicą udzielnego księstwa pod rządami Mieszka Lubuskiego.
Strategiczne położenie grodu spowodowało, że Jan Długosz określał go w swoich kronikach „kluczem do Królestwa Polskiego”. Tu także Bolesław Krzywousty utworzył biskupstwo podporządkowane arcybiskupstwu gnieźnieńskiemu, a misjonarze lubuscy usiłowali krzewić katolicyzm na Rusi (opiekowali się katolikami z terenów księstwa halicko-włodzimierskiego). Na wzgórzu, do dziś zwanym Zamkowym, wzniesiono biskupią rezydencję. Nieopodal wybudowano katedrę.
W 1276 r. diecezję przeniesiono do Górzycy, a w 1384 r. do Fűrstenwalde, ale nazwa „biskupstwo lubuskie” utrzymywała się jeszcze długo (mimo iż trzej ostatni ordynariusze mieszkali na zamkach w Fűrstenwalde, Beeskow i Storkow). W 1432 r. gród doznał poważnych zniszczeń i nigdy już nie odzyskał dawnego znaczenia.
O przehandlowanej przez Bolesława Rogatkę Ziemi Lubuskiej można przeczytać nieco więcej w artykule Delphinenhaus’a (http://www.mmgorzow.pl/artykul/pierwsza-ziemia-lubuska-czyli-kto-jeszcze...), natomiast niemiecki dziś Lebus pozostaje nadal centrum krainy zwanej Lebuser Land, która po obu stronach Odry oczarowuje karłowatymi wierzbami i rozlicznymi, błyszczącymi wśród lesistych pagórków jeziorkami.
Jest to kraina żurawia i czapli siwej, miłka wiosennego i żółwia błotnego… Poraniona, pełna zrujnowanych majątków, klasztorów i wybrukowanych kocimi łbami traktów, pełna blizn i cmentarzy wojennych, ale jakże piękna i bliska sercu. Nic dziwnego, że Międzynarodowe Stowarzyszenie Przyjaciół Przyrody uznało ją Krajobrazem Roku 2003-2004.




































Kontakt:
Pięknie napisane. Czyta się
Pięknie napisane. Czyta się jednym tchem...
Tak , Edy ma rację. "Czyta
Tak , Edy ma rację. "Czyta się jednym tchem ",mimo ,że tak dużo historii. Ale Magmag pięknie tę wiedzę "opakowała " w opisy krajobrazu i roślinności. I to spowodowało ,że w mojej wyobraźni powstał obraz . Zapamiętałam , chociaż mam trudności z przyswajaniem wiedzy historycznej. ....gdy kiedyś jechałam pociągiem do Berlina, zwróciłam uwagę na okolice Frankfurtu, przepiękne zielone wzgórza. Nie zdawałam sobie sprawy ,że tam tyle ukrytych tajemnic ....... pytanie nt ostatniego zdjęcia pt "pamiątkowy kamień na wale nadodrzańskim"--nie zobaczyć napisu.Czy wiadomo , kiedy został tam umieszczony?....pozdrawiam serdecznie
Szkoda, że nie wszyscy podróżnicy zabierają właściwą lekturę...
Może byłoby mniej legendarnie, a bardziej bliżej ustalonych faktów? Poleciłbym przed tą wycieczką http://www.wimbp.gorzow.pl/?nsc=1&a=2365 Podane ksiażydło już z choćby za sprawą produkcji NRD-owsko-PRL-owskiej nie wytrzymuje próby czasu.
A poza tym temat już tu się pojawiał, właśnie choćby http://www.mmgorzow.pl/artykul/pierwsza-ziemia-lubuska-czyli-kto-jeszcze... a skoro zostałem tu przywołany, to nieco pomarudzę. Na pewno nie ma żeńskiej formy LUBUSZA, "ű" w nazwie Fürstenwalde to węgierska litera zamiast niemieckiej "ü" itd. itp. Ale pomysł na transgraniczne wyprawy doskonały :-)
Nic na to nie poradzę, że
@Delphinenhaus:Nic na to nie poradzę, że lubię legendy :) W każdej jest podobno ziarno prawdy. Nazwa „Lubusza” podawana jest w wielu źródłach, jako polska nazwa historyczna – fakt, że rzadko używana. Co do „właściwości” lektury – każdy na szczęście- obdarzony jest wolną wolą, a stary DDR-owski przewodnik nie jest wcale taki zły. Nie zauważyłam w nim politycznego zadęcia, chociaż niektóre fakty rzeczywiście w miarę upływu czasu i nowych odkryć zyskują nowy wymiar historyczny. W swoim księgozbiorze wiele mam różnych staroci i lubię do nich zaglądać. Współczesne przewodniki są często pisane „po łebkach”. Do żadnych źródeł nie podchodzę bezkrytycznie, niektóre z nich tylko strasznie trudno się czyta. Publikację p.Rymara także posiadam. ---Aha- jeszcze nieszczęsna „ü”- zgadzam się, wzrok już nie ten, zwłaszcza wieczorem :)) ------------ Pani Łuko – na kamieniu jest data 2 czerwca 2003.
Moja droga Mario
Ja powiem tak dziękuję za kolejną wycieczkę jaką nam zafundowałaś Pozdrawiam
Mario..
Mario mimo że masz problem z chodzeniem to jeżdżisz i piszesz artykuły . Muszę Ci powiedziec że są świetne podobają mi się nie mówiąc o zdjęciach. Trochę wiedzy nie zaszkodzi wiedziec więcej.
;)
no, a mnie tam nie było jeszcze:) Te zimowe zdjęcia to tegoroczne?
...zimowe są zeszłoroczne
@gonia:...zimowe są zeszłoroczne (styczeń 2009), a wiosenne pochodzą sprzed dwóch lat. Pewnie jeszcze przez jakiś czas korzystać będę jedynie ze wspomnień i własnego archiwum foto :)
Zawsze jak czytam Twoje
Zawsze jak czytam Twoje artykuły to dochodzi do mnie jaka jestem "nieświatowa". Nie byłam tam i nie słyszałam tej legendy. Dzięki! :)
Kiedyś proponowałem umieszczenie w Lebus
kamienia z napisami (po polsku i po niemiecku conajmniej) że jest to historycznie pozostałość po grodzie Kasztelana Lubuskiego, i siedziba Biskupa Lubuskiego przynalweżnych do Państwa Królestwa Polskiego. Władze (o ironio) Województwa LUBUSKIEGO nie raczyły udzielić odpowiedzi negatywnej nawet.
Faktycznie przydałby się
Faktycznie przydałby się kamień - podobny nieco do tego na przeciwległym brzegu. Takie rozwiązania są z pewnością trwalsze. U podnóża góry zamkowej od jakiegoś już czasu stoi całkiem spora gablota z dwujęzyczną informacją i o kasztelanii, i o biskupstwie i o polskiej przynależności.
Lebus - byłem gdyż mam kolegę
Lebus - byłem gdyż mam kolegę w Lebus. Zapraszam do ciekawego miejsca.