drukuj

Ten okręt tonie, czyli o problemach koszykarek

Kategorie: Tagi:
Okręt tonie

I stało się. Koszykówka kobieca w Gorzowie ma ogromne problemy.

        I stało się to czego można było się spodziewać. Justyna Żurowska – kapitan i lider zespołu KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp. - po dziewięciu latach gry w naszym zespole odchodzi. W dniu dzisiejszym odbyła się konferencja prasowa, na której Justyna oficjalnie podała tą smutną dla nas (kibiców) wiadomość. Dla fanów gorzowskiej koszykówki nie było to zaskoczeniem, gdyż wszyscy doskonale wiemy z jak trudną sytuacją finansową boryka się od dłuższego czasu nasz zespół. Problemy te spowodują najprawdopodobniej również odejście osoby, która przez kilka ładnych lat z uporem maniaka budowała siłę naszej drużyny. Chodzi mi oczywiście o trenera Dariusza Maciejewskiego, bez którego AZS już nie będzie tym AZSem, a konsekwencją czego może być zatonięcie okrętu jakim jest AZS. Wszystko to dzieję się na oczach osób, którym mieszkańcy Gorzowa zaufali i powieżyli w ich ręce los naszego miasta, w tym również i sportu. Ktoś mógły powiedzieć, że w mieście dzieję się dobrze – mamy piękny stadion żużlowy, na którym rozgrywa swoje mecze drużyna Stali Gorzów, powstaje filharmonia… Owszem stadion rzeczywiście jest piękny, ale czy był on nam tak koniecznie potrzebny. Kibice Stali powiedzą: Czego się cżłowieku czepiasz? Przecież dzięki temu, że mamy taki stadion będziemy mieć w Gorzowie Grand Prix i Drużynowy Puchar Świata. Tak, tak wszystko się zgadza i GP i DPS zagoszczą w naszym mieście. Obawiam się jednak czy rzeczywiście te imprezy wyjdą na dobre naszemu miastu. Leszno, które od dłuższego czasu organizuję na swoim stadionie GP najprawdopodobniej już w przyszłym roku zrezygnuje z organizacji tej imprezy. Jaki jest tego powód? Może jest to impreza nieopłacalna? Czy rzeczywiście stać nas na to? Oby tylko nie odbiło się to nam  czkawką.

        Co do budowanej filharmonii, której samo utrzymanie kosztować będzie miasto majątek to zadaję sobie pytanie: Kto – poza tzw. VIPami (którzy otrzymywać będą darmowe zaproszenia, a których by tam z pewnością nie było, ale muszą się przecież pokazać) -  zasiadać będzie na widowni tejże filharmonii? Nie mówiąc już o samych artystach, którzy będą tam występować. Z tego co słyszałem to na inaugurację wystąpić ma m.in. taka gwiazda jak Majka Jeżowska z repertuarem „Wszystkie dzieci nasze są”. No to rzeczywiście BĘDZIE SIĘ DZIAŁO.  Jak mawiał jeden z najlepszych spikerów sportowych Krzysztof Hołyński: „DZIEWCZYNY PISZCZĄ!!!”. A w tym przypadku będą piszczały, ale z nudów.

         Skoro tak dobrze dzieję się w naszym mieście to dlaczego dzieję się, aż tak źle? Poza żużlem – ewidentnie faworyzowanym sportem w dawniej nazywanym mieście Landsberg an der Warthe – nie liczą się zupełnie inne dyscypliny. Koszykówka, z którą nie ukrywam jestem najbardziej związany nie jest w tym przypadku osamotniona. Tonie cały gorzowski sport za wyjątkiem tego jedynego, niepowtarzalnego, ulubionego sportu głowy naszego miasta.

         Jakiś czas temu słyszałem stwierdzenie, iż w Gorzowie powstają dwa pomniki „Tadko” i „Władko”. W tej chwili jeden z tych „pomników” już stoi, a drugi jest temu bardzo bliski. Zastanów się zatem władzo naszego miasta czy zamiast stawiać kolejne „pomniki” nie lepiej zainwestować w „okręty” , które bez pomocy miasta niestety „zatoną”.

Zdjęcia

  • Okręt tonie
Mamadu
Autor:Mamadu

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Klarka
Klarka pon., 2011-04-25 07:24

Koszykówka to moja pasja,

Koszykówka to moja pasja, młodość, przyjaźnie które nadal trwają. Piękny to sport. Może uda się uratować gorzowski AZS i koszykówkę. Tego życzę w ten świąteczny dzień - a takie życzenia się spełniają:)

Meg
Meg wt., 2011-04-26 11:44

Kiedy Prezydent miasta

Kiedy Prezydent miasta uczestniczył w uroczystości zwieszenia wiechy na dachu budowanej filharmonii powiedział - "„Gorzów to miasto, w którym spełniają się marzenia”, zapytam retorycznie - czyje? I czyim kosztem?

gonia
gonia wt., 2011-04-26 12:44

:-(

Prezydent do tej pory nie pogratulował koszykarkom zdobycia w tak ciężkim dla klubu czasie brązowego medalu. Nie powiedział "dziękuję" za promowanie miasta. Szkoda słów?

gonia