drukuj

Teatr Żydowski w Warszawie

Kategorie: Tagi:
Plac Grzybowski, Kościół pw Wszystkich Świętych , w tle PKiN

W tym mieście jest wiele miejsc, gdzie żywi mieszkają z duchami. Jednym z nich jest Plac Grzybowski, na którym znajduje się Teatr Żydowski - „jedyna taka scena w Europie, a do niedawna jedyna na świecie". Zajrzyjmy tam razem...

To zaledwie kilka kroków od Dworca Centralnego i Pałacu Kultury i Nauki. I już jesteśmy na Placu Grzybowskim. To jakby znieruchomiałe serce dawnego czasu.

Przypominamy sobie to, co napisał Adolf Rudnicki w swojej książce "Teatr zawsze grany": „Ilekroć się znajduję na Grzybowie, czuję obecność duchów; ciżba bez twarzy obejmuje mnie kołem...".
Przeczytaliśmy już kilka książek Singera. Ileż się tutaj działo. To tutaj był wrzący tygiel polsko-żydowski.

Teraz Plac Grzybowski milczy. Z jednej strony katolicki Kościół Wszystkich Świętych proj. H. Marconiego, a nieopodal ocalałe z pożogi żydowskie kamienice ul. Próżnej. Na ich poranionych ścianach znajdują się stare zdjęcia. Gdy je wykonywano, chyba nikt nie przeczuwał, że nadejdzie czas Holocaustu. To określenie greckie, przejęte przez kościelną łacinę i potem spolszczone. Po hebrajsku-Szoa. Holocaust oznacza „całopalenie".

Wyrywamy się z zadumy...
... bo przed nami teatr - Teatr Żydowski. Z zewnątrz zwykłe niskie pudełko, ale wnętrze nasycone atmosferą dawnych dni. Na korytarzu można spotkać Gospodarzy – pana Szymona Szurmieja z żoną Gołdą Tencer. Zwykle otacza ich grono dobrych znajomych. Przygarniani są też do rozmów kolejni ciekawscy.
Wchodzimy do mrocznego teatralnego patio. Pod nogami chrupią niewielkie kamyki, kiedyś oszlifowane przez pędzącą wodę. Nad głowami, wysoko pod niebem, rozpięto przezroczysty foliowy dach. Kilka wątłych stolików, zbieranina leciwych krzeseł, jedno metalowe łóżko, rowerek dziecięcy z minionej epoki. Parę plakatów. Tutaj wszystko jest symboliczne. Atmosfera jakby zamówiona do wywoływania duchów.

Siadamy...
... i słuchamy opowieści pana Szymona Szurmieja, będącego od 42 lat dyrektorem tego teatru. Rozmowę zapisała pani Kamila Szymańczyk: dla Żydów jeszcze do II wojny światowej duchową „ziemią obiecaną" był wschód Europy. Tylko żydom polskim udało się stworzyć własny specyficzny świat duchowy, filozoficzny, obyczajowy... By ocalić od zapomnienia kulturę jidysz, tę polską
„planetę" w roku 1949 w Łodzi powstał Teatr Żydowski im. Estery Racheli Kamińskiej, który w 1955 r. przeniesiono do Warszawy. Początkowo mieścił się w baraku, przy ul. Królewskiej, na tym miejscu dużo później wybudowano Hotel Victorię. W 1970 roku teatr został przeniesiony na Plac Grzybowski. Przez 20 lat kierowała nim córka patronki teatru - Ida Kamińska. Była wielką aktorką. W 1976 r. otrzymała Oskara za rolę w czeskim filmie „Sklep przy głównej ulicy". Zespół tego teatru występował w Paryżu, Belgii, Anglii, Austrii, Izraelu, Argentynie, Stanach Zjednoczonych. „W czasie występów na Broadway'u w 1967 r. aktorzy otrzymali telegram z treścią: „przerwać występy".

Właśnie zbliżał się marzec 1968 r. Widziałam z daleka tłumy na Dworcu Gdańskim, pożegnania. To Żydzi opuszczali Polskę. Wyjechała też Ida Kamińska.

Pan Szurmiej z kilkoma osobami z zespołu pozostał w Warszawie. Od 1969 roku kieruje tym teatrem. Mówi: „I nigdy nie liczyło się, że jesteśmy z pierwszej Rzeczypospolitej, drugiej, trzeciej, piątej. Ważne, że z Polski. Z tego miejsca na ziemi, które było ojczyzną żydowskiej kultury, duchowości, obyczaju. Tu siedzieliśmy obok siebie. Mody, idee, ludzie władzy odchodzą. Kultura zostaje".

Od kilku lat Teatr Żydowski jest współorganizatorem festiwalu kultury żydowskiej „Warszawa Singera". I właśnie wtedy na Próżnej ożywają duchy historii. To już jednak zupełnie inny temat...

Siedzimy w tym patio teatralnym zasłuchani. Nagle rozlega się dzwonek i opowieść pozostaje niedokończona. Za chwilę spektakl. Grają w języku polskim, ale czekam na słowa w języku jidysz. Będą skecze, dowcipy, piosenki . Tylko dlaczego gdzieś daleko na dnie tej rozśpiewanej radości czai się smutek? Nie umiem się cieszyć, a może nie chcę. Bo szczególnie w tym miejscu, w tym teatrze, na warszawskim Grzybowie, zupełnie nieproszona, wraca pamięć o opuszczonych kirkutach, wracają zapamiętane zdjęcia płonącego Getta i słyszę inną niż na scenie muzykę . Właśnie ktoś śpiewa: „My Yiddishe Mome"...

Współpraca: e-teatr

Zdjęcia

  • Plac Grzybowski, Kościół pw Wszystkich Świętych , w tle PKiN
  • Plakat spektaklu .Zdjęcie pocztówki wydanej przez Teatr Żydowski. Plakat spektaklu.
  • Ocalała kamienica żydowska przy ul. Próżnej
  • Plac Grzybowski, droga do Teatru
  • Patio teatru
  • Patio teatru
  • Zasłuchane
  • Zdjęcie pocztówki wydanej przez Teatr. Plakat spektaklu
  • Zdjęcie pocztówki wydanej przez Teatr. Plakat spektaklu
  • Zdjęcie pocztówki wydanej przez Teatr. Plakat spektaklu
Klarka
Autor:Klarka

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Stern
Stern czw., 2011-07-28 08:57

Czy ktos czyta I.B Singera?

Czy ktos czyta I.B Singera?

Pozdrawiam - Jurek
gonia
gonia czw., 2011-07-28 11:22

Na prośbę Klarki podaję link do piosenki "My Yiddishe Momme"

http://youthmien.com/?w=Yiddishe+Momme w wykonaniu Regine Zylberberg. Również wykonanie Hanny Skarżanki i Hanny Banaszak przyprawia o ciarki na plecach...
Ulicę Próżną mam wciąż pod powiekami, te wielkie portrety zawieszone na ocalałych z wojny kamienicach, wąskie bramy i uczucie, że tu skończył się świat...

gonia
Magmag
Magmag czw., 2011-07-28 17:53

Piękny utwór.

A połączenie go ze zdjęciami jest faktycznie niesamowite.

Klarko - dwa lata temu realizowano na Lubelszczyźnie program pt."Śladami opowiadań Singera" Jego plonem jest m.in. ten przewodnik:
http://www.singer.teatrnn.pl/przewodniki/sokal/

........................................................................................................................................................................ Dla zdrowia dobrego, trzeba serca wesołego...czego i Wam życzę...Maria Gonta
Klarka
Klarka czw., 2011-07-28 18:55

Bardzo dziękuję za wrzucenie

Bardzo dziękuję za wrzucenie linku--ja mam jakieś trudności techniczne ( albo brak umiejętności):) ...przewodnik przeczytałam - też dzięki :). Pozdrawiam serdecznie

Kasia76
Kasia76 czw., 2011-07-28 19:52

Bardzo zaciekawiła mnie pani

Bardzo zaciekawiła mnie pani tym artykułem. Mało wiem o kulturze żydowskiej - tak naprawdę to nie wiele. Dziękuję pani za artykuł.

Kasia
Kasia76
Kasia76 czw., 2011-07-28 19:57

"Lubisia" kliknęłam również

"Lubisia" kliknęłam również

Kasia
Justa
Justa pt., 2011-07-29 07:29

Piękny tekst!!!

Piękny tekst!!!

Justa