drukuj
Tani wierszyk
Utworzono: 31-08-2011, godz. 13.31, Ostatnia aktualizacja: 01-09-2011, godz. 09.34
Nastała moda mocium panie,
Kupować wszystko co jest tanie;
Trochę wstydliwa to jest kwestia,
Lecz na drożyznę dziś nas nie stać.
Choć sklep obskurny i do bani,
Chwała mu za to, że jest tani.
Oprócz kolejnej wyprzedaży,
Klient o niczym dziś nie marzy.
Tanich dziś mamy pracowników,
Tanich działaczy, polityków,
Co ciągle radzą i bajdurzą,
A że są tani - jest ich dużo.
Kandydat z plebsu, czy z elity,
Stosuje stare tanie chwyty,
A gdy przy władzy ktoś się zmieni,
Zawsze wczorajszych chce przecenić.
Czerpiemy siłę więc mocarną,
Z tego, co mamy za pół darmo;
Myśląc u czasów nowych proga,
Jak ta taniocha jest nam droga.
































Kontakt:
Tani sklep.
Fajny wierszyk na czasie.
Pozdrawiam.
Tak, prawdziwy bardzo. Cóż
Tak, prawdziwy bardzo. Cóż skazani jesteśmy na taniochę, choć bokiem czasem nam wychodzi.
To ja Kargulowymi słowami
To ja Kargulowymi słowami odpowiem :)
"Władza jest po to ustanowiona, żeb' jedni byli na górze, a drudzy na dole". Tanie chwyty najlepiej się przy tym sprawdzają - byle do celu, byle wyżej...
Ilustracje (jak i sam wiersz) rewelacyjne!
Stary Marych z Łazarza mówił
Stary Marych z Łazarza mówił z kolei, że władza jest po to żeby mieć władzę. :)
Dzięki za komentarze :)
Fred nie łże!
@Ferdynand Głodzik:Łże - frechowny szuszfol z rudom glacom! - Stary Marych nie jest z Łazarza a ze Starego Miasta - "mieszka" na Półwiejskiej...
Pomnik Starego Marycha -
Pomnik Starego Marycha - Mariana Pogasza - wraz z rowerem znajduje sie rzeczywiscie na ul. Półwiejskiej w Poznaniu. W jednej ze swoich piosenek tenże Marych śpiewał:
"Jo jezdym Marych, Marych z Łazarza,
szportowny dziadzia, wichłacz i śrup,
mi bojeć kogo rzadko sie zdarza,
bo każdy może dać mi wew dziób"
Tak naprawdę postać starego Marycha tworzyły dwie osoby:
Marian Pogasz, który teksty wygłaszał (również w radiu) oraz Juliusz Kubel, który te teksty gwarowe pisał. Tyle gwoli wyjaśnienia.
Stary Marych – fikcyjna
@Ferdynand Głodzik:Stary Marych – fikcyjna postać literacka stworzona przez Juliusza Kubla, stanowiąca symbol gwary poznańskiej. Uczczona pomnikiem przy ulicy Półwiejskiej w Poznaniu.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Stary_Marych
Bzdura z wikipedii
Tekst jest z wikipedii, ale to bzdura. Marian Pogasz istniał naprawdę. Tak jak istniał Wiech. Jego historyjki o Ciotce Fruncce były oczywiscie fikcyjne, ale w rolę owego Starego Marycha wcielał się Marian Pogasz. Widzialem go na własne oczy. Chyba w 1979 roku na Zamku w Poznaniu.
Obaj macie racje :) Pisząc o
Obaj macie racje :) Pisząc o Starym Marychu, należy cofnąć się sporo lat wcześniej do "Wuja Ceśku"-To Stanisław Strugarek propagator i miłośnik gwary poznańskiej, przez wiele lat prowadził audycje radiowe w Poznaniu.Strugarek-Wuj Ceśku mieszkał na Łazarzu.Kilka lat po jego śmierci Juliusz Kubel powołuje do życia Starego Marycha w cyklu audycji „Blubry Starego Marycha”. W postać Marycha wcielił się aktor Marian Pogasz.Marych nie był następcą Ceśka, łączyła te postacie dusza i gwara poznańska.A czy Marych mieszkał na Łazarzu-on mieszkał w każdym domu w każdym miejscu gdzie mówiono gwarą.Wraz ze śmiercią Pogasza,,,odszedł Marych.Na ulicy Półwiejskiej stoi pomnik Marycha ,Który( jak wyjaśnił mi pewien Poznaniak) w tece ma szneki z glancem,i klapsztule z leberka). Autorem pomnika jest R.Sobociński, artysta ściśle związany z Łazarzem.Pomnik noszący rysy Mariana Pogasza został odsłonięty w rocznicę urodzin S.Strugarka.Jest to chyba jedyny na świecie pomnik gwary.
" Wyćpiół mnie...
@dorot63:Frechowny szuszfol z rudom glacom.
Wiaruchna czymu? Wiara za co?
Tak zawracoł mi gitare
ze mu lajsłam kluft na miare...
Heklowalam mu szkarpytki,
Szykowłam z gzikiem sznytki...
Jod leberke, plyndze, szabel,
szneki z glancem - wuchte babek...
Gdy sie najod sztachnął ćmikiem
to obuwał swe trzewiki
Broł katane i glazejki
i jak kejter wioł z antrejki!
Wyćpiół mnie...
Czynsto broł mnie do Dębiny
do zologu my chodzili...
A roz w parku na Sołaczu
tak slipiami na mnie patrzoł
tak bajtlował no a potem
robiół na co mioł łochote...
Wycpiół mnie.."
To fragmeny tekstu Lecha Konopińskiego jaki drukowalem
w numerze sylwestrowym Gazety Poznańskiej w roku 1971/72
Roman :)
@Roman:Jak byś miał gdzieś przepis na rurę ...
Był jeszcze Wuja Ignac -
Był jeszcze Wuja Ignac - drukowany bodaj w Kurierze Polskim.. Dość dawno temu. Czytałem Strugarka, a i słuchalem kiedys w radiu. Język Strugarka różnił się trochę od języka Marycha. Nie te czasy. Mam w domu książki - zbiory tych blubrów Starego Marycha. Niektórych jego monologów uczyłem się na pamięć. Ot tak dla rozrywki. "Szpyciate godanie" to nie jest mój język ojczysty. Nie urodziłem sie w Wielkopolsce, tylko na Podkarpaciu. Od 3 do 30 roku życia spędziłem jednak w wielkopolsce. Potem zawędrowałem do Gorzowa. Mam w swoich zbiorach własny tekswt (wiersz) pisany gwarą poznańską. Jeśli ten temat budzi zainteresowanie, może go kiedyś tu opublikuję.